Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu KETCHUP

KETCHUP

3:05Album RODZINNY BIZNES 2022-12-16

Inne utwory od 2115

  1. WEEKEND 2115
      2:51
  2. DRESSCODE
      2:46
  3. TURYSTA
      2:49
  4. BEDOESIARA
    dyskoteka 2:50
  5. NA KRAŃCU ŚWIATA
      3:33
  6. GUGU x 2115
      3:28
Wszystkie utwory

Inne utwory od Bedoes 2115

  1. 8 kobiet - Remix
      4:30
  2. 1998 (mam to we krwi)
      3:52
  3. Wschód (lubię zapierdalać)
  4. 05:05
      3:31
  5. VOGUE
      3:38
  6. Fresh Prince (trill 4ever)
      2:50
Wszystkie utwory

Inne utwory od Blacha 2115

  1. ADRENALINA
  2. WEEKEND 2115
      2:51
  3. Mademoiselle
      3:06
  4. TURYSTA
      2:49
  5. Playboy (dla Lanka)
      3:14
  6. Mercedes GLE Coupé
      3:33
Wszystkie utwory

Inne utwory od White 2115

  1. California
      3:12
  2. Lovestory
      2:42
  3. RiRi
      2:31
  4. Wschód (lubię zapierdalać)
  5. Mogę Dziś Umierać
      2:51
  6. WEEKEND 2115
      2:51
Wszystkie utwory

Inne utwory od kuqe 2115

  1. taki mały ja
      2:54
  2. WEEKEND 2115
      2:51
  3. Łzy (pierwszy kawałek na tej płycie)
      2:54
  4. wszystkie noce są samotne
      3:04
  5. Nowi kumple
      3:44
  6. zostań, proszę
      2:44
Wszystkie utwory

Opis

Miasto oddycha spalinami i pewnością siebie. Tutaj nie uśmiechają się – tutaj mierzą się bliznami, nowymi crossoverami i liczbą„kumpli w kontakcie”. Każdy wieczór jest jak mini premiera: czerwone światła reflektorów, czerwone bandany, czerwone flagi na mapie. Ale nie chodzi tu o glamour. Chodzi o tych, którzy nauczyli się podnosić po każdym upadku, nawet jeśli wstają już z siniakami pod oczami i gniewem zamiast kawy.

Jest coś hipnotycznego w tej brawurze – jakby z błota i krwi można było ulepić pewność siebie. Między wierszami prześlizguje się nie tylko przechwałki, ale uparte„żyję, bo umiem walczyć”. Wszystko wokół pulsuje w rytm bitów: agresja, humor, poczucie własnej wartości. I tak – ten sos naprawdę nie jest keczupem.

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Nigdy im nie pozwoliłem napluć na me imię

Nawet jak dostaję w pizdę, to walczę, aż jak nie mam siły

Jeśli mnie pobiją - wstanę i wrócę silniejszy

A jak znowu mnie pobiją, no to wrócę z karabinem

Za to wszystko, co zrobiłem, to biorę na siebie winę

Kochaj lub nienawidź, jestem pojebanym skurwysynem

Weterani chcą mnie zabić albo widzą we mnie siebie

Ze mną dziesięć pak typów, jakbym znał Rusinę

To 2115, kiedyś miałem jeden ciuch jak Jakub On Stage

Dziś sędzia odpuszcza, bo prawnik ma pejsy

Przyszło nas pięć jak placement na flexy

Wiem, że chcesz seksu, lecz jestem zajęty

Nie narzekaj na swe życie, miałem kiedyś gorsze

Dziś parują szyby, kiedy robimy to w Porsche

Chodź, powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)

Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)

Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)

Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj

Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)

Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)

Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)

Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup

Ten sos, to nie ketchup

Ten sos to nie ketchup i ten sos to nie ketchup

Ten wasz blok to jest beka, ten wasz koks to jest feta

Ona jest fanką Marvela i chce, żebym nie pokazał Iron Man'a

Mała, mówią na mnie Blacha, ale do ruchania, a nie do pieczenia

Całe życie jako kelner w Berlinie, a nie kopiowałem tej sceny, a żyłem nią

Zrobiłem parę remixów, bo kocham to gówno i kocham to gówno, aż zginę

Bo płynie mi to w każdej żyle, azzlack, a nie Eminem

Cały na czerwono jak Święty Mikołaj i można to sprawdzać

Spierdalam kominem, Blacha

Ej, baby, powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)

Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)

Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)

Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj

Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)

Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)

Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)

Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup

Słuchaj, chcę więcej dymu jak w Burnout

Mój styl to AndOne, z białasami piłkuje jak Gortat

Młody Łajcior to Benchmark, twój idol bez nazw, bo nie miał wzorca

Ej, brosky, wszystko czerwone jak ketchup

Wszystko czerwone jak bloodsi

Ona jest dziesięć na dziesięć i lubi trójkąty

Zawsze wierzyłem w to, co robię

Wytykali palcem, dziś podają dłonie

Siedziałem na tratwie myśląc o pontonie

A zbudowaliśmy łajbę i nigdy nie utonie

Wiem, co tamci znawcy o nas piszą

Jest tam tyle prawdy jak w tym, że się mylą

Poza moją wife, braćmi i rodziną

Tylko proste fakty, barci i libido (pow)

Powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)

Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)

Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)

Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj

Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)

Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)

Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)

Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup

Ten sos to nie ketchup

Powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór

Gdzie idziesz? Mhm, z nimi?

Nie no chyba żartujesz

Czerwone dywany, czerwone bandany

Obejrzyj teledysk 2115, Bedoes 2115, Blacha 2115, White 2115, kuqe 2115 - KETCHUP

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam