Inne utwory od Bedoes 2115
Inne utwory od Kubi Producent
Inne utwory od Blacha 2115
Inne utwory od kuqe 2115
Inne utwory od Flexxy 2115
Opis
Powiązany wykonawca: Bedoes 2115, Kubi Producent, Blacha 2115, kuqe 2115, Flexxy 2115
Autor tekstu: Borys Przybylski
Autor tekstu: Jakub Salepa
Autor tekstu: Maciej Balcerzak
Autor tekstu: Patryk Stefański
Autor tekstu: Łukasz Dziemiński
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Jezu Chryste. Kubi.
Kiedyś chciałem mieć rower. Dzisiaj chcę GLT.
Mama powiedziała mi, że mogę być gdzie chcę. Robię kwit. Siedzę w loży VIP.
Fan pyta o zdjęcie, a ja myślę o rodzinie i o tym, jak za nią tęsknię. Ale uśmiecham się do selfie. Ciekawe czy
Gustaw też tęskni? Ciekawe czy pod klubem czekają jacyś mordercy?
Jeśli czekają trudno. Wygrają celniejsi. Ten biznes to szuje oraz żmije.
Dla hajsu twój przyjaciel cię opluje i zawinie. Ty dostajesz ofertę, bo ja jej odmówiłem.
Robię ekskluzywne gówno. Zabieraj swój stary kibel.
Czarne auto, czarne szyby, czarne bluzy wysyłają nudle, nudne białe dupy.
Moja babcia zawsze prała moje brudne białe buty. Nie pytała czemu są we krwi.
Czarne auto, czarne szyby, czarne bluzy wysyłają nudle, nudne białe dupy.
Moja babcia zawsze prała moje brudne białe -buty. Nie pytała czemu są we krwi. -Widzisz, mam cel.
Reszta to tajemnica jak dark net. Ludzie pierdolą mi z bicza, nie liny przy gardle.
Kiedyś nie miałem na wódkę, rabowałem markę. Dziś pytają mnie o butlę. Podaj moje markę.
Zamiast życia ułożyłem puzzle. Nie mam dla ciebie uczuć. Wcześniej były smutne.
Wokół tyle czarnych kruków chcą źle. Jestem odporny na magię wszystkich kurew.
Wtyram już od tylu lat. A gdzie jest mój Benz? Bracie, gdyby nie hazard miałbym dziś więcej.
Bracie, gdyby nie hazard mógłbym więcej mieć. Czarne bluzy, złoty gang.
Dwa, -jeden, jeden, pięć.
-Czarne auto, czarne szyby, czarne bluzy wysyłają nudle, nudne białe dupy.
Moja babcia zawsze prała moje brudne białe buty. Nie pytała czemu są we krwi.
Czarne auto, czarne szyby, czarne bluzy wysyłają nudle, nudne białe dupy. Moja babcia zawsze prała moje brudne białe buty.
Nie -pytała czemu są we krwi. -To kraina chciwych i żądnych pieniędzy.
Czuję się jak skryba, kiedy piszę teksty. Chcemy wypoczywać, a nie robić przerwy.
Długa kita, ale nie za długi język.
Chodzę dumnie, nie jak kundel. Nawet w ujebanej bluzce.
Nie chcieli o mnie mówić, a dzisiaj wchodzą w dyskusje. Kiedyś wstawałem o siódmej sprzedać TV i lodówkę.
Dzisiaj nie wysyłam CV. Dzisiaj nie wysyłam CV, a moim szefem jest kumpel.
Kiedyś brałem narkotyki. Dzisiaj marzę o M6. Wtedy byłem durniem.
Ja nie szukam koleżanek. Ja nie szukam tanich afer. One znajdują mnie same.
Na zimę mam parę capek. Na skurwieli mowa tachę. To mój fuj trap track.
Czarne auto, czarne szyby, czarne bluzy wysyłają nudle, nudne białe dupy.
Moja babcia zawsze prała moje brudne białe buty. Nie pytała czemu są we krwi.
Czarne auto, czarne szyby, czarne bluzy wysyłają nudle, nudne białe dupy.
Moja babcia zawsze prała moje brudne białe buty. Nie pytała czemu są we krwi.
Nowe buty, brudne dusze, czarne serca, białe grudy, starzy kumple i osiedla.
Chciałeś stówy to masz stówę i mnie nie znasz.
Jestem duży, wszystko duże tak jak penthouse. Z tymi samymi od dziecka. Zawsze razem jak wycieczka.
Zawsze razem jak bliźnięta. A jak co to ich nie znam. Znają mnie. Czuję wzrok na mych plecach.
Właśnie stąd duże logo na T-shirtach. Właśnie to grube dupy na koncertach.
Miałem dość. W końcu musiałem się zebrać. Żaden czort nigdy nie zabierze serca.
Flex. Czarne auto, czarne szyby, czarne bluzy wysyłają nudle, nudne białe dupy.
Moja babcia zawsze prała moje brudne białe buty. Nie pytała czemu są we krwi.
Czarne auto, czarne szyby, czarne bluzy wysyłają nudle, nudne białe dupy.
Moja babcia zawsze prała moje brudne białe buty. Nie pytała czemu są we krwi.