Inne utwory od Gretel
Opis
Pod latarnią uliczną, gdzie światło wydaje się nieco zamglone, nagle staje się jasne – czasami nawet własne zmęczenie brzmi jak kołysanka. Głos jakby sprzecza się sam ze sobą: to szepcze, to łka, to znów kołysze jak mama, uspokajając niepokój, którego nie da się wyplenić żadnymi dorosłymi słowami. Wszystko się powtarza – w przód i w tył, westchnienie za westchnieniem – aż zrozumiesz, że nie chodzi o pojednanie ani bunt. Chodzi o to dziwne miejsce pomiędzy„czuję się dobrze” a„nie było mi gorzej”. Gdzie gorąco jest nie tylko w ciele, ale i w głowie. Gdzie odpuszczasz – i mimo wszystko trzymasz.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Came to understand last night under a lamplight that I called God.
I was in my nana's arms, and I accepted it all as she rocked me back and forth and back and forth and back. What if I don't give a shit? What if I am bored of it?
What if my own mother's mother knew it all and led me to it?
That this isn't for you. I don't do it for you.
You're a worm, the bird is due. If I get more, won't give it to you.
No, it's not meant for you. You're a worm, the bird is you.
If summer hurts too cold. Taste the sting as well.
Don't let the dream go spell.
It sure went well.
So sweet, so true.
Give me some good news.
So sweet, but it's not for you.
So me mum and nana rocks me back and forth and back and forth and back and forth.
I've never felt better. I've never felt worse. She's screaming louder than me.
We're two together, incomplete. Maybe I was born with it. Maybe it's just
Maybelline. Maybe I'll just listen to this woman's word flick the bean.
Maybe this isn't for you. I don't do it for you.
You're a worm, the bird is due. If I get more, won't share it with you.
No, it's not meant for you.
You're a worm, the bird is you.
If summer hurts too cold. Taste the sting as well.
Don't let the dream go spell.
It sure went well.
So sweet, so true.
Give me some good news.
So sweet, it's not for you.
Tłumaczenie na język polski
Wczoraj wieczorem w świetle lampy zrozumiałem, że nazwałem Boga.
Byłam w ramionach mojej babci i zaakceptowałam to wszystko, gdy kołysała mnie w przód i w tył, w przód i w tył. A co jeśli mnie to nie będzie obchodzić? A co jeśli mi się to znudzi?
A co by było, gdyby matka mojej własnej matki wiedziała o tym wszystkim i doprowadziła mnie do tego?
Że to nie jest dla ciebie. Nie robię tego dla ciebie.
Jesteś robakiem, ptak się zbliża. Jeśli dostanę więcej, nie dam ci tego.
Nie, to nie jest przeznaczone dla ciebie. Jesteś robakiem, ptak to ty.
Jeśli lato boli za zimno. Posmakuj także żądła.
Nie pozwól, aby sen przeminął.
Na pewno poszło dobrze.
Takie słodkie, takie prawdziwe.
Daj mi dobre wieści.
To takie słodkie, ale to nie dla ciebie.
Więc mama i babcia kołyszą mnie w przód i w tył, w przód i w tył, w przód i w tył.
Nigdy nie czułem się lepiej. Nigdy nie czułem się gorzej. Ona krzyczy głośniej ode mnie.
Jesteśmy razem, niekompletni. Może się z tym urodziłem. Może to po prostu
Maybelline. Może po prostu posłucham słów tej kobiety: „strzepnij fasolę”.
Może to nie jest dla ciebie. Nie robię tego dla ciebie.
Jesteś robakiem, ptak się zbliża. Jeśli dostanę więcej, nie podzielę się tym z tobą.
Nie, to nie jest przeznaczone dla ciebie.
Jesteś robakiem, ptak to ty.
Jeśli lato boli za zimno. Posmakuj także żądła.
Nie pozwól, aby sen przeminął.
Na pewno poszło dobrze.
Takie słodkie, takie prawdziwe.
Daj mi dobre wieści.
To takie słodkie, że to nie dla ciebie.