Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Saint Tropez

Saint Tropez

2:562025-10-10

Inne utwory od Tymoteusz

  1. Sophia Loren
      2:49
  2. Tacy sami
      4:05
  3. Bądź Duży
      3:31
  4. Lato
      2:46
  5. $O$
      2:17
  6. PAPIEROSKA
      2:40
Wszystkie utwory

Inne utwory od Tymek

  1. Sophia Loren
      2:49
  2. Język ciała
      3:21
  3. Będzie Lepiej
      3:05
  4. Poza kontrolą
      2:43
  5. Tacy sami
      4:05
  6. Romans
      3:06
Wszystkie utwory

Inne utwory od 2K

  1. WATERPROOF
      3:18
  2. OSTATNI TANIEC
      3:14
  3. PAPA
      2:48
  4. Szczury
      3:12
  5. MAGNIFIQUE
  6. NARKOMAN
      2:11
Wszystkie utwory

Opis

Senne uczucie, jakby świat został zapakowany do walizki na pasie startowym: palmy rzucają cień, śmiech zagłusza smutek, a gdzieś w pobliżu rozpakowują się nowe drobne radości – poranna kawa, świeża koszula, mieszkanie pachnące pierwszym wieczorem. Wszystko podane jest jako lekka niedopowiedzianość: słodki ból i ulga jednocześnie, jakby pamięć tupała po plażach i nie mogła się zdecydować, czy wejść do domu.

Pakowanie się„jak biznesmen” to prawie rytuał: siedem lotów, jeden bilet i dziesiątki nieodebranych wiadomości, internet przestaje docierać do najważniejszych drobiazgów. Zapomniałem ostrzec – i nic, życie jest zbyt duże, by zajmować się szczegółowymi raportami; melatonina i sen ratują przed powagą planów. Cała ta krzątanina zamienia się w delikatną ironię: ważniejsze rzeczy pakuje się do kieszeni z zamkiem błyskawicznym, a poważniejsze – do kieszeni na paszporty.

W finale pozostaje lekkie wzruszenie ramion – nie ze zmęczenia, ale z zaskoczenia: nowe rzeczy, nowy wystrój wnętrza, śniadanie, na które można sobie pozwolić, i ta najprostsza stałość – trzy akordy rzeczywistości, na których cicho opiera się świat.

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Nie wiem, co tak przyciąga mnie. Wciąż chce się marzyć. Spełnię sen.

Smutek z jej twarzy zabrał cień.

Pod palmami w Saint-Tropez. A ona mi mówi to nie tak.

Nieważne to, czy tu, czy tam. Ukoi ból ten słodki bal.

Pod palmami w Saint-Tropez. Oh.

Wzruszam znów ramionami. Potem wyleczę jak na śniadanie.

Nowe ciuchy, nowe mieszkanie. Zapomniałem już jak smakował żal. Spakowałem się.

Z samolotu wysiadam jak businessman.

Co u Ciebie znowu Internet. Tu już wcale nie dosięga mnie.

Dawno temu spakowałem się.

Wysiadam jak businessman.

Co u Ciebie znowu Internet. Tu już wcale nie dosięga mnie.

Miałem Ci dać znać jak dojadę. Oh. Wybacz mi, zapomniałem.

Oh.

Muszę lecieć gdzieś skarbie, bo to życie nie dla mnie. Oh.

Melatonina na sen toczy się drogą AMG.

Koło za kołem chodzę. Wypisz wymal.

A ona mi mówi to nie tak. Nieważne to, czy tu, czy tam.

Ukoi ból ten słodki bal. Pod palmami w Saint-Tropez. Oh.

Wzruszam znów ramionami. Potem wyleczę jak na śniadanie.

Nowe ciuchy, nowe mieszkanie. Zap--.

Spakowałem się. Z samolotu wysiadam jak businessman.

Co u Ciebie znowu Internet. Tu już wcale nie dosięga mnie.

Spakowałem się. Z samolotu wysiadam jak businessman.

Co u Ciebie znowu Internet. Tu już wcale nie dosięga mnie.

Obejrzyj teledysk Tymoteusz, Tymek, 2K - Saint Tropez

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam