Inne utwory od Victor Mendivil
Inne utwory od Oscar Maydon
Opis
W muzyce wyczuwalny jest zapach drogich perfum zmieszany z dymem wydobywającym się z okna pędzącego samochodu. Jest tu brawura, wrażliwość i ta sama odwieczna gra„kto z kim, kto przeciwko komu”. Jakby splot luksusu i brudu: markowe trampki – ale w kałuży, miłość – ale z domieszką złości, przysięgi – ale między kieliszkiem a nocną drogą.
Wydaje się, że wszystko dotyczy bogactwa, statusu i„najlepszych czasów”, ale między wierszami wyłania się prosta prawda: ból spowodowany uczuciami, których nie da się już opanować. Refren brzmi: wciąż pragnie się powrotu tej samej słabości, która czyni silnym. A na razie pozostaje taniec na krawędzi: głośny, ostry, z uśmiechem przez ból.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ó-Ó-Ó-Óscar Maydon, ey
¿Que si cambió?, claro, todo es diferente
Antes sin un peso, ahora vuelo entre la gente
Los relojes caros, el destino inteligente
Y la baby a mi lado, dice que soy su suerte
Oh-oh-oh-eh
Traigo los mejores traineres
Al estilo del tombo, ey, ey, ey
¿Por qué llamará tanto ahora tu novio?
Yo siento que ya sabe que a ti a veces te robo
Que puedo pasar, suelo hacerte de todo
Te vuelvo loquita, eso es más que obvio
Por ti los Jordan los meto al lodo
Dile al noviecito tuyo que todavía lo odio
Con él no brilla y conmigo un tesoro
Si me ves así, entiende, me enamoro
Las marcas me visten, mi cuero huele a Miller
No necesito hablar, mi presencia causa feelings
Y aunque digan mucho, ninguno va a mi calibre
Yo no juego a ser, yo nací pa ser visible, niña
Dime dónde estás
Que ando buscándote en la obscuridad
Con el alma rota y la Glock pa cuidar
Aunque el mundo ruja, no me vo'a rajar
Tú eres mi debilidad, mi verdad
Y aunque ya ni llamas, sigo firme en la jugada
Pensando en tus besos cada madruga
Si el amor es guerra, tú eres mi balacera
Yo muero en tu frontera, mi loquera
La nena ahora quiere un nene sano
Porque se dio cuenta que el otro era un pinche vago
Tú pide otro trago, que yo te lo pago
¿Por qué llamará tanto ahora tu novio?
Yo siento que ya sabe que a ti a veces te robo
Que puedo pasar, suelo hacerte de todo
Te vuelvo loquita, eso es más que obvio
Por ti los Jordan los meto al lodo
Dile al noviecito tuyo que todavía lo odio
Con él no brilla y conmigo un tesoro
Si me ves así, entiende, me enamoro
Mesero, trae dos tragos, que estoy acompañado
Te gusto como amigo, te gusta cómo lo hago
¿Pa qué me ves los ojos si los traigo colorados?
Te llevo pa Brasil, ma, además de Curazao
Oh-oh-oh-eh
Traigo los mejores
El Jacob brillando en la mano
Sí, bebé, sabes que te amo, mi tiempo es caro
Yeh-eh-eh-eh
Te llevo de compras
Alzo la mano, de vino la copa
Desde borracho a besarte la boca, la pinche boca
A ti y a ese puto les puse el cuerno
A ti con otra, a aquel del infierno
Dándole a otra, solo no duermo
El doctor de drogas me tiene enfermo
Tu feed está lleno de viajes que te llevé
Por los mismos lugares, con alguien más se me ve
Yo con una más buena, tú bajaste de nivel
Nomás me cagué de risa cuando te miré con él
La baby con chongo mal hecho, en pijama
En un penthouse en Roma, con ella en la cama
Tus mismas amigas ahora me llaman
Quieren de mi bicho y las ganas les ganan
Y voy, voy, voy, voy, voy
Sin ti luce mejor la Rolls-Royce
Modelos dejan su ropa interior
Y voy, voy, voy, voy, voy
Por Italia, también por Japón
Te perdiste la parte mejor
¿Qué pedo? ¿Qué onda? Dime si todo bien
¿Llegaste solo o con tu morra estás al cien?
No mames, esa morra de loco que te conté
Sí bien que lo sabía, pero no lo quería ver
Ah, con razón, pues que se vaya a la verga
¿Jalas a tomar? Conozco un antro aquí cerca
Simón, sí jalo, de paso compro una merca
Y pa acabarla de chingar conozco al de la discoteca
Nuestro pasaporte ya no trae los mismos sellos
En la torre Eiffel ya no nos fumamos un leño
Seguiste con tu rumbo, yo cumplí mi propio sueño
Y ahora de mi tiempo y de lo que quería soy dueño
Mientras manejaba, yo te sobaba la pierna
Cuando te esperabas a que tu vato se duerma
Te lo comías todo y solo hacías cara de tierna
Se acabó tu suerte, lástima que no es eterna, eterna
Ey, ey, ey
Ella quiere besos, pero no en su boquita
Quiere sexo, eso e' lo que me excita
Eso e' lo que me mata
La forma en que me miras, se te ven las ganas
Vestida decente
Llegamos a tu depa y tú inocente
Me acomedí a quitarte ya las zapatillas
Después le dimos duro, no es lo que querías
Que le rebote el culo
Reggaeto-tón del sucio
Trato de novios dejados, lo prefiero así
Al final me sorprendiste, me lo hiciste a mí
Que le rebote el culo
Reggaeto-tón del sucio
Trato de novios dejados, lo prefiero así
Al final me sorprendiste, me lo hiciste a mí
Puro Rico o Muerto
Y su compa Óscar Maydon
Víctor
Brr, ey
Tłumaczenie na język polski
Ó-Ó-Ó-Óscar Maydon, hej
A co jeśli to się zmieniło? Oczywiście wszystko jest inne
Wcześniej bez grosza, teraz latam wśród ludzi
Drogie zegarki, mądre przeznaczenie
A dziecko obok mnie mówi, że jestem jej szczęściem
Och, och, och
Sprowadzam najlepszych trenerów
W stylu Tombo, hej, hej, hej
Dlaczego twój chłopak teraz tak często dzwoni?
Czuję, że on już wie, że czasami Cię okradam
Cokolwiek może się stać, zwykle robię ci wszystko
Doprowadzam cię do szału, to więcej niż oczywiste
Dla ciebie rzuciłem Jordany w błoto
Powiedz swojemu chłopakowi, że nadal go nienawidzę
U niego nie świeci, a u mnie skarb
Jeśli mnie takiego widzisz, zrozum, zakochałem się
Marki mnie ubierają, moja skóra pachnie Millerem
Nie muszę rozmawiać, moja obecność wywołuje uczucia
I chociaż dużo mówią, żaden z nich nie jest mojego kalibru
Nie bawię się w bycie, urodziłem się, żeby być widocznym, dziewczyno
powiedz mi gdzie jesteś
Szukam Cię w ciemności
Ze złamaną duszą i Glockiem do zaopiekowania
Choć świat ryczy, nie złamie mnie
Jesteś moją słabością, moją prawdą
I choć już nawet nie dzwonisz, to ja nadal jestem nieugięty w grze
Każdego ranka myślę o twoich pocałunkach
Jeśli miłość jest wojną, jesteś moją ofiarą
Umrę na twojej granicy, mój psychiatrze
Dziewczyna pragnie teraz zdrowego dziecka
Bo zdał sobie sprawę, że ten drugi to cholernie leniwy człowiek.
Zamów kolejnego drinka, a ja ci zapłacę
Dlaczego twój chłopak teraz tak często dzwoni?
Czuję, że on już wie, że czasami Cię okradam
Cokolwiek może się stać, zwykle robię ci wszystko
Doprowadzam cię do szału, to więcej niż oczywiste
Dla ciebie rzuciłem Jordany w błoto
Powiedz swojemu chłopakowi, że nadal go nienawidzę
U niego nie świeci, a u mnie skarb
Jeśli mnie takiego widzisz, zrozum, zakochałem się
Kelner, proszę przynieść dwa drinki, będę towarzyszyć
Lubisz mnie jako przyjaciela, podoba ci się sposób, w jaki to robię
Dlaczego widzisz moje oczy, skoro są czerwone?
Mamo, zabieram cię do Brazylii i na Curaçao.
Och, och, och
Przynoszę to, co najlepsze
Jakub świecący w dłoni
Tak, kochanie, wiesz, że cię kocham, mój czas jest kosztowny
Tak, tak
Zabiorę cię na zakupy
Podnoszę rękę, kieliszek wina
Od pijaństwa po całowanie twoich ust, pieprzonych ust
Oszukałem ciebie i tego drania
Tobie z innym, temu z piekła rodem
Oddając komuś innemu, po prostu nie śpię
Lekarka mnie rozchorowała
Twój kanał jest pełen wycieczek, które Ci zabrałem
W tych samych miejscach jestem widziany z kimś innym
Ja z lepszym, zeszłeś o poziom niżej
Po prostu wybuchłam śmiechem, kiedy spojrzałam na ciebie razem z nim
Dziecko ze źle zrobionym kokiem, w piżamie
W apartamencie w Rzymie, z nią w łóżku
Twoi ci sami przyjaciele teraz do mnie dzwonią
Chcą mojego robaka i to pragnienie ich zwycięża
I idę, idę, idę, idę, idę
Bez ciebie Rolls-Royce wygląda lepiej
Modelki zostawiają bieliznę na sobie
I idę, idę, idę, idę, idę
Dla Włoch, także dla Japonii
Ominęła Cię najlepsza część
Co do cholery? Co słychać? Powiedz mi, czy wszystko jest w porządku
Przyjechałeś sam, czy najlepiej radzisz sobie ze swoją dziewczyną?
Nie ssaj tej szalonej dziewczyny, o której ci mówiłem
Tak, wiedziałem o tym, ale nie chciałem tego widzieć.
Ach, słusznie, więc do diabła z tym
Czy pijesz? Znam klub w pobliżu
Simón, tak, ciągnę, po drodze kupuję trochę towaru
I na koniec znam gościa z dyskoteki
Nasz paszport nie ma już tych samych pieczątek
Na Wieży Eiffla nie palimy już kłody
Kontynuowałeś kurs, ja spełniłem swoje marzenie
A teraz mam swój czas i to, czego chciałam
Kiedy jechałem, pomasowałem twoją nogę
Kiedy czekałaś, aż twój facet zaśnie
Zjadłeś wszystko i zrobiłeś uroczą minę
Twoje szczęście się skończyło, szkoda, że nie jest wieczne, wieczne
Hej, hej, hej
Chce całusów, ale nie w usta
On chce seksu i to mnie kręci
To właśnie mnie zabija
Sposób, w jaki na mnie patrzysz, pozwala dostrzec pragnienie
przyzwoicie ubrany
Przybyliśmy do twojego mieszkania i byłeś niewinny
Postanowiłem zdjąć ci buty
Potem mocno uderzyliśmy, nie tego chciałeś
Niech mu tyłek podskoczy
Brudna reggaeto-tona
Traktuję porzuconych chłopaków, wolę tak
W końcu mnie zaskoczyłeś, zrobiłeś to dla mnie
Niech mu tyłek podskoczy
Brudna reggaeto-tona
Traktuję porzuconych chłopaków, wolę tak
W końcu mnie zaskoczyłeś, zrobiłeś to dla mnie
Czysto bogaty lub martwy
I jego przyjaciel Oscar Maydon
Wiktor
Brr, hej