Inne utwory od Amelia And
Opis
Świat jakby pokrył się szronem cichym, nie obraźliwym, ale zimnym. Powietrze zastygło między słowami, a myśli owinęły się w sierść psa i koc. Wszystko wokół jakby żyło według rozkładu szczęścia, tylko serce wychodzi z grafiku i nie spieszy się do uśmiechu. Jest coś pocieszająco szczerego w przyznaniu, że nie zawsze udaje się „być w porządku”. Muzyka płynie łagodnie, jak oddech przed snem, a w każdym wersie czuć lekkie poruszenie tęsknoty, które nie przeraża, a uspokaja. To nie smutek, tylko zima, która wie: przyjdzie wiosna i łatwiej będzie oddychać. Na razie po prostu posiedzieć w cieple, pozwalając ciszy na chwilę być przyjacielem.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Chyba coś nie tak jest ze mną.
Chowam w sobie cały lęk.
Na co mi to? Zamykam się w sobie.
Minuta, dwie zanim rozpłynę się i nie zostało mi nic, tylko zachód słońca.
Może pora odejść, choć wiem, że i tak nie rozgryziesz mnie.
Ciągle w koło krążę i nie mogę trafić tam, gdzie jeszcze jest tlen.
Może pora odejść.
Każdy jakiś za bardzo szczęśliwy tu jest. Ja nie umiem.
Wolę pod kocyk wejść. Obok mój pies. Tak najlepiej się czuję.
A Ty może tego nie rozumiesz? Spoko, ja też. Czasem tak jest.
Może do wiosny mi minie, zima popłynie, a z nią kilka moich łez.
A może ktoś się znajdzie, w kogo ramiona wpadnę w zimowy sen, ciepło otuli mnie.
Teraz wiem.
Może pora odejść, choć wiem, że i tak nie rozgryziesz mnie.
Ciągle w koło krążę i próbuję trafić tam, gdzie jeszcze jest tlen.
Gdzie jeszcze jest tlen. Gdzie jeszcze jest tlen.
Gdzie jeszcze jest tlen.
Może pora odejść.