Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Shars 2020

Shars 2020

3:052020-12-14

Inne utwory od Al Safir

  1. Moonlight's Puppet Remix
      2:05
  2. Mucho Dinero
      3:01
  3. 300CV
      3:08
  4. Agapornis
      2:01
Wszystkie utwory

Opis

Producent: Al Safir

Kompozytor: Al Safir

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Me lo estaban pidiendo

Pues yo lo saco y nos quedamos to's contentos

Que ni lo he escrito, pero ya sé de qué va esto

S-H-A-R-S, por supuesto

Con las mismas que me subo al gym, me subo al tren

Con las mismas que me subo al escenario bajo a por papel

Vuelvo de empalme no hay pa hotel

Y yo, cada vez que pueda, Golden Boyz al cartel

Y mientras, los wannabes, cogiendo cheese de mi nombre

Pero la baja calidad, al final, se rompe

Porque se nota cuándo es puro y cuándo es corte

No identificado, clasifícame aparte

Sudo, sueños o pesadillas

Me acuerdo de ti, me falta el aire, me pongo en cuclillas

Te me has clavao como una astilla

Me has dejao caer, me empujaste sin barandilla

Te has quedao sin cuchillos en la cocina

Así que tira, lo peor de mi vida

Seguir contigo hubiese sido un atentado suicida

Jugar con sida, tenerte consentida

Perder el puto tiempo en algo que no sentías y paso, piba

Y yo sigo a la mía, cada vez menos for real

Esos que creía que no eran solo compañía

Sino parte de mi vida, pero mira

Estoy corriendo a 200 por hora, así que tira

Es uno sin ti, ni siquiera he vuelto a verte

Claro que he vuelto a sentir, pero no ha sido tan fuerte

Son dos casi ya que no me ponen los grilletes

Y me encuentro por Madrí a chavales del módulo 7

Si no es el viejo, dime tú quién me avala

Si mi hermano mata a alguien, yo aparezco con pala

Porque sé que, si disparo, él me recoge las balas

Y nos vamos pa la casa y aquí no ha pasao nada

Lo tengo en London, carrera de fondo (Tyger)

Mi hermanito, desde porras en el rondo

El mar por medio, pero estilo hombro con hombro

La música va bien, mano, yo te traigo pronto

Con el mechero boca abajo, prenso mora y cuajo

Me apoyo en la ventana y me acuerdo de tanto

Y me lo fumo por haber salío del paso

Y por seguir en las mismas sin hacer ni puto caso

¿Qué tengo que pensar de qué, si ya m'ha quedado claro?

Me llevé la negra, si quieres, te la regalo

Que baje a por ella con la excusa de ir drogado

Con la herida abierta del puñal de mi hermano

Pero mira, loco, son mil lecciones de vida

No te fíes de tu amigo ni te fíes de tu piba

Porque muchos te la pegan, porque to's se la estiran

Y once de cada diez promesas son mentira

A cachitos, como Camel, yo, comiendo ramen

Claro que he escrito algún tema pa que me llames

Como he jugado a medio gas pa que me ganen

Y han tenío que venir cinco furgones pa que me paren

Me cuadro con el Diablo, yo me escribo otro cuadro

Caballo ganador duerme lejos del establo

Que, pa decir tonterías, mejor me callo

¿Y tú a dónde vas de gánster, si mataron a Pablo?

Me tratan distinto como si no fuese el de antes

Yo sé a quién tengo al lao, por mil mensajes que me manden

Entre lo bueno y lo malo, entre mis dos partes

No sé si lo hago bien, sé que lo hago a lo grande

Ni casa ni cama ni dinero ni fama

Ni tu piba ni otra vida ni oro puro en la tana

Que yo también sé de penas que se hacen drama

Así que me fumo otro porro y hasta mañana

Tłumaczenie na język polski

Pytali mnie

Cóż, wyjmuję to i wszyscy jesteśmy szczęśliwi

Jeszcze tego nie pisałem, ale już wiem o co chodzi

S-H-A-R-S, oczywiście

Z tymi samymi, którymi wsiadam na siłownię, wsiadam do pociągu

Z tymi samymi, których wychodzę na scenę, schodzę po papier

Wracam ze skrzyżowania, nie ma hotelu

A ja, kiedy tylko mogę, Golden Boyz na plakacie

A w międzyczasie ci niedoszli, którzy odbierają mi ser od mojego imienia

Ale niska jakość w końcu pęka

Ponieważ możesz rozpoznać, kiedy jest czysty, a kiedy pocięty

Niezidentyfikowany, klasyfikuj mnie osobno

pot, sny i koszmary

Pamiętam Cię, brak mi tchu, kucam

Wbiłaś się we mnie jak drzazga

Pozwoliłeś mi upaść, popchnąłeś mnie bez poręczy

Skończyły Ci się noże w kuchni

Więc pociągnij, najgorsze w moim życiu

Pozostanie z tobą byłoby atakiem samobójczym

Baw się AIDS, daj się zepsuć

Marnowałeś swój pieprzony czas na coś, czego nie czułeś i stało się, dzieciaku

I podążam za swoimi, coraz mniej naprawdę

Ci, o których myślałem, że nie są tylko towarzystwem

Ale część mojego życia, ale spójrz

Jeżdżę 200 na godzinę, więc pociągnij

To ten bez ciebie, nawet cię więcej nie widziałem

Oczywiście znowu to poczułem, ale nie było to tak silne

Jest ich prawie dwóch, bo nie zakładają mi kajdan

I spotykam dzieciaki z modułu 7 w Madrycie

Jeśli to nie starzec, powiedz mi, kto mnie wspiera

Jeśli mój brat kogoś zabije, przyjdę z łopatą

Bo wiem, że jeśli strzelę, on zbierze moje kule

I wracamy do domu, a tutaj nic się nie wydarzyło

Mam to w Londynie, wyścig długodystansowy (Tyger)

Mój młodszy brat, z porras w rondzie

Morze pomiędzy, ale ramię w ramię

Muzyka gra dobrze, stary, wkrótce cię przyprowadzę

Trzymając zapalniczkę do góry nogami, naciskam jeżynę i podpuszczkę

Opieram się o okno i tak wiele pamiętam

Palę za to, że wydostałem się z kłopotów

I za kontynuowanie w ten sam sposób, bez zwracania uwagi

Co mam o czym myśleć, jeśli już stało się to dla mnie jasne?

Wziąłem czarnego, jeśli chcesz, to ci go dam

Niech zejdzie dla niej pod pretekstem bycia na haju

Z otwartą raną sztyletu mojego brata

Ale spójrz, szaleńcze, jest tysiąc lekcji życia

Nie ufaj swojemu przyjacielowi ani swojej dziewczynie

Ponieważ wielu cię uderza, ponieważ wszyscy to rozciągają

A jedenaście na dziesięć obietnic to kłamstwa

Małe kawałki, jak Camel i ja jedzący ramen

Oczywiście założyłam temat, żebyście mogli do mnie zadzwonić

Jak grałem na połowie szybkości, żeby mnie pokonali

I musiało przyjechać pięć ciężarówek, żeby mnie zatrzymać.

Maluję się z diabłem, piszę kolejny obraz

Zwycięski koń śpi daleko od stajni

Żebym nie opowiadał bzdur, lepiej będzie milczeć

A dokąd pójdziesz jako gangster, jeśli zabili Pabla?

Traktują mnie inaczej, jakbym nie była taka sama jak wcześniej

Wiem, kogo mam obok siebie, niezależnie od tego, ile wiadomości mi wysyła

Pomiędzy dobrem i złem, pomiędzy moimi dwiema częściami

Nie wiem, czy robię to dobrze, wiem, że robię to dobrze

Ani dom, ani łóżko, ani pieniądze, ani sława

Ani twoja dziewczyna, ani inne życie, ani czyste złoto w tanie

Że znam też smutki, które stają się dramatem

Wypalam więc kolejnego jointa i do zobaczenia jutro

Obejrzyj teledysk Al Safir - Shars 2020

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam