Inne utwory od Lea Marie
Opis
Autor tekstów, wykonawca towarzyszący i kompozytor: Lea Marie
Autor tekstów, kompozytor, producent: Milan Tausch
Producent: FEELNG
Inżynier miksowania: Lex Barkey
Inżynier masteringu: Robin Schmidt
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ich weiß noch genau, letzten Sommer.
Das war der schönste Juni, den es gab. Stundenlang zu zweit verbracht.
Wir gingen heim, wenn die Sonne ging. Mit Salz und Sonnenbrand auf unserer Haut.
Wir waren perfekt, ja, alles perfekt. Ewig hat uns nicht gereicht.
Hätt wer gesagt, dass wir uns trennt, hätten wir 'nen Vogel ihm gezeigt.
Und ich frag mich, was passiert ist seit letztem Sommer.
Für mich war immer alles gut. Hab nie ein Ende je geahnt.
Jetzt steh ich hier, halt meine Wunden zu.
Sag mir, war dein für immer nicht für immer?
Wem erzähl ich jetzt davon, was ich heut alles erlebt hab?
Da ist kein Platz für jemand anderen, weil du alles belegt hast.
Für immer, für immer, für immer.
Du siehst in uns nichts mehr. Ich seh nur den Abend, als ich in deinem Arm lag.
Es war eigentlich normal, bis du merkst, dass du uns nicht mehr willst.
Nicht mehr willst, nicht mehr willst. Jetzt lern ich wieder jemand Neues kenn.
Wir reden über nichts. Basic Smalltalk und er fragt, was meine Lieblingsfarbe ist.
Ich will nur zurück zu dir. Kenn von dir jedes Detail.
Für mich war immer alles gut. Hab nie ein Ende je geahnt.
Jetzt steh ich hier, halt meine Wunden zu.
Sag mir, war dein für immer nicht für immer?
Wem erzähl ich jetzt davon, was ich heut alles erlebt hab?
Da ist kein Platz für jemand anderen, weil du alles belegt hast.
Für immer, für immer, für immer.
Du liebst Herzen nur, wenn sie gebrochen sind.
Vielleicht brichst du deshalb meins.
Du liebst Herzen nur, wenn sie gebrochen sind.
Unser für immer war nicht für immer.
Wem erzähl ich jetzt davon, was ich heut alles erlebt hab?
Da ist kein, kein Platz.
Da ist kein Platz.
Tłumaczenie na język polski
Wciąż pamiętam ostatnie lato.
To był najlepszy czerwiec w historii. Spędzaliśmy razem godziny.
Wróciliśmy do domu, gdy zaszło słońce. Z solą i oparzeniami słonecznymi na naszej skórze.
Byliśmy idealni, tak, wszystko było idealne. Nam na zawsze nie wystarczyło.
Gdyby ktoś powiedział, że zrywamy, dalibyśmy mu ptaka.
I zastanawiam się, co się wydarzyło od zeszłego lata.
Wszystko zawsze było dla mnie dobre. Nigdy nie wyobrażałem sobie końca.
Teraz stoję tutaj i zakrywam swoje rany.
Powiedz mi, czy nie była to Twoja wieczność?
Komu mam teraz powiedzieć o wszystkim, czego dzisiaj doświadczyłem?
Nie ma miejsca dla nikogo innego, bo wziąłeś wszystko.
Na zawsze, na zawsze, na zawsze.
Nic już w nas nie widzisz. Widzę wieczór tylko wtedy, gdy leżę w twoich ramionach.
To było właściwie normalne, dopóki nie zdałeś sobie sprawy, że już nas nie chcesz.
Nie chcę już tego, nie chcę już tego. Teraz znów poznaję kogoś nowego.
Nie rozmawiamy o niczym. Zwykła pogawędka, a on pyta, jaki jest mój ulubiony kolor.
Chcę tylko do ciebie wrócić. Znam każdy szczegół o Tobie.
Wszystko zawsze było dla mnie dobre. Nigdy nie wyobrażałem sobie końca.
Teraz stoję tutaj i zakrywam swoje rany.
Powiedz mi, czy nie była to Twoja wieczność?
Komu mam teraz powiedzieć o wszystkim, czego dzisiaj doświadczyłem?
Nie ma miejsca dla nikogo innego, bo wziąłeś wszystko.
Na zawsze, na zawsze, na zawsze.
Kochasz serca tylko wtedy, gdy są złamane.
Może dlatego łamiesz moje.
Kochasz serca tylko wtedy, gdy są złamane.
Nasza wieczność nie była wiecznością.
Komu mam teraz powiedzieć o wszystkim, czego dzisiaj doświadczyłem?
Nie ma, nie ma miejsca.
Nie ma miejsca.