Inne utwory od Quentin40
Opis
Kompozytor: Axel Okparaeke
Kompozytor: Lorenzo Sarti
Wokal: Quentin40
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
[strofa 1]
Ti vogliono anestetizzato, davanti a un iPhone incollato, che solamente la scarico riflette il vero stato d'animo.
Per questo mi sono salvato, senza il rap sarei apatico, non so che cosa avrei fatto, avrei l'auto dal meccanico, forse starei ancora aspettando uno strappo in quella piazzetta in via
Patrasso.
No, le cose non sai come vanno, arrivano quando non le stai più aspettando, facendo slalom tra mobili dell'Ikea ancora non avevo idea che Dio mi stesse salvando.
Nuovo disco, nuovo cachet, nuovo contratto, non penso che fare programmi serva affatto e proprio perché le cose cambiano io voglio solo te nel mio angolo.
Certi discorsi ci mettono in imbarazzo, ma alzo la voce, qui a nessuno frega un cazzo, ogni mio fra da qui è sempre così distante, ogni tre, quattro anni ci diamo un abbraccio.
Ogni tre, quattro barre via uno zero quattro, mia figlia imparerà che i genitori cadono e si rialzano, si sbattono, non scappano, quand'ero un bimbo io le gambe mi tremavano.
Ti dedico la vita mia, ogni cosa che ho tra le dita, ispirazione resta solo la magia, vibrazioni che volan via.
Non sono mai stato bravo a farmi capire a parole, è per questo che sono grato, ogni giorno t'ho dedicato la mia vita, ossessionato.
[strofa 2] Per questo mi sono salvato, domani chissà, potrei svegliarmi più in là dove paghi anche le emozioni, non giudico chi è andato, ognuno c'ha le sue ragioni, non passa il sole, manca l'aria tra 'sti palazzoni.
Ci ha cresciuto un piazzale, ricordi su quel vialone, ragazzini persi con un tocco in tasca e due cicconi, un aquilone nel cielo, nel petto un mix d'emozioni, prima che fosse un credo di vita, una religione.
Prima di certi locali, di fare certi lavori, imparare il vero valore nel vender la vita a ore, non c'è mai solo un uomo solo sotto ai riflettori, la verità che non vogliono venderti là fuori.
È più in là che una mezza giolla in mezzo alle labbra per sentirmi leggero, più ispirato, fissare nel vuoto e cercare, cercare il mio posto nel mondo.
Ti dedico la vita mia, ogni cosa che ho tra le dita, ispirazione resta solo la magia, vibrazioni che volan via.
Non sono mai stato bravo a farmi capire a parole, è per questo che sono grato, ogni giorno t'ho dedicato la mia vita, ossessionato.
Tłumaczenie na język polski
[wiersz 1]
Chcą Cię znieczulić, przed przyklejonym iPhonem, którego dopiero wydzielina odzwierciedla prawdziwy stan umysłu.
Dlatego się uratowałem, bez rapu byłbym apatyczny, nie wiem co bym zrobił, miałbym auto u mechanika, może czekałbym jeszcze na łzę na tym skwerku przy Via
Patras.
Nie, nie wiesz, jak się sprawy mają, przychodzą, kiedy już na nie nie czekasz, przemykając przez meble z Ikei. Nadal nie miałam pojęcia, że Bóg mnie ratuje.
Nowy album, nowa opłata, nowy kontrakt. Nie sądzę, że planowanie jest w ogóle przydatne i właśnie dlatego, że wszystko się zmienia, chcę tylko ciebie w swoim kącie.
Niektóre przemówienia nas zawstydzają, ale podnoszę głos, tutaj nikogo to nie obchodzi, wszyscy moi bracia są zawsze tak daleko stąd, co trzy, cztery lata przytulamy się.
Co trzy, cztery takty od jeden zero cztery moja córka będzie się uczyć, że rodzice upadają i powstają, rozbijają się, nie uciekają, gdy byłam dzieckiem, trzęsły mi się nogi.
Tobie poświęcam swoje życie, wszystko co mam między palcami, inspiracją pozostaje tylko magia, wibracje, które odlatują.
Nigdy nie byłam dobra w wyrażaniu siebie słowami, dlatego jestem wdzięczna, każdego dnia, mając obsesję, poświęcałam Ci swoje życie.
[werset 2] Dlatego się uratowałem, jutro kto wie, może obudzę się później tam, gdzie też płaci się za emocje, nie oceniam kto odszedł, każdy ma swoje powody, słońce nie świeci, między tymi budynkami nie ma powietrza.
Wychował nas plac, wspomnienia z tej alei, zagubione dzieciaki z dotykiem w kieszeni i dwoma cicconi, latawiec na niebie, mieszanka emocji w piersi, zanim była to wiara życiowa, religia.
Przed pewnymi klubami, przed wykonaniem określonej pracy i poznaniem prawdziwej wartości sprzedawania życia z godziny na godzinę, nigdy nie jest jeden człowiek w centrum uwagi i prawda, że nie chcą cię sprzedać.
To coś więcej niż pół radości między ustami czuć się lekko, bardziej zainspirowanym, patrzeć w przestrzeń i szukać, szukać swojego miejsca w świecie.
Tobie poświęcam swoje życie, wszystko co mam między palcami, inspiracją pozostaje tylko magia, wibracje, które odlatują.
Nigdy nie byłam dobra w wyrażaniu siebie słowami, dlatego jestem wdzięczna, każdego dnia, mając obsesję, poświęcałam Ci swoje życie.