Inne utwory od Kike & Manu
Inne utwory od Ozarus
Opis
Producent: Josemi Perez
Producent: Ozarus
Producent: Raul Lobato
Kompozytor, autor tekstów: Enrique Sánchez Bueno
Kompozytor, autor tekstów: Manuel Sánchez Bueno
Kompozytor, autor tekstów: Raul Cabrera Fernandez
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
A veces uno se complica más de la cuenta.
A veces uno se equivoca y le cuesta acertar.
Y es que la vida es mucho más sencilla de lo que nos cuentan.
Y aunque a veces no salgan las cuentas, merece la pena apostar.
Y que lo bueno siempre dicen que nunca es eterno.
Por eso busco esos momentos en los que puedo soñar.
Y si el camino se hace cuesta arriba, yo lo subo poco a poco.
Siempre pienso que en esta vida lo mejor está por llegar. Uno, dos, tres.
Y que me llamen loco, soy feliz a mi manera. Mis días se visten de primavera y no me importa el qué dirán.
Y que me llamen loco, yo me junto con cualquiera.
Mis días se visten de primavera y mañana Dios dirá. Y que me llamen loco.
Ay, lerei, lerei, lerei. Y que me llamen loco. Ay, lerei, lerei, lerei.
Y que me llamen loco. Ay, lerei, lerei, lerei. Y que me llamen loco.
A veces es bueno que uno se caiga pa' levantarse.
Y es que la vida nunca te cuenta qué pasará.
A veces es bueno que te quedes siempre con esos detalles.
Un ratito con los precisos y a disfrutar.
Un cafecito y a media tarde, qué sabandoria.
-Que uno saque la guitarra y yo el cajón.
-Y es que yo vivo con el aire de la calle.
Ven con nosotros pa' cantar esta canción.
Y que me llamen loco, soy feliz a mi manera. Mis días se visten de primavera y no me importa el qué dirán.
Y que me llamen loco, yo me junto con cualquiera. Mis días se visten de primavera y mañana
Dios dirá.
Es que lo bueno siempre dicen que nunca es eterno.
Por eso busco esos momentos en los que puedo soñar.
Y si el camino se hace cuesta arriba, yo lo subo poco a poco.
Siempre pienso que en esta vida lo mejor está por llegar. Uno, dos, tres.
Y que me llamen loco, soy feliz a mi manera. Mis días se visten de primavera y no me importa el qué dirán.
Y que me llamen loco, yo me junto con cualquiera.
Mis días se visten de primavera y mañana Dios dirá.
Y que me llamen loco. Ay, lerei, lerei, lerei.
Y que me llamen loco. Ay, lerei, lerei, lerei. Y que me llamen loco.
Ay, lerei, lerei, lerei. Y que me llamen loco.
-Chillo, que estamos bien locos. -¡iuu!
Ahora sí.
Tłumaczenie na język polski
Czasami sprawa staje się bardziej skomplikowana niż to konieczne.
Czasami popełniasz błędy i ciężko jest je naprawić.
A życie jest znacznie prostsze, niż nam mówią.
I choć czasami matematyka nie wychodzi, warto postawić.
I zawsze mówią, że dobre rzeczy nigdy nie trwają wiecznie.
Dlatego szukam tych chwil, w których mogę marzyć.
A jeśli ścieżka prowadzi pod górę, wspinam się po niej stopniowo.
Zawsze myślę, że w tym życiu najlepsze dopiero przed nami. Raz dwa trzy.
I niech mnie nazywają wariatem, jestem szczęśliwy na swój sposób. Moje dni są ubrane w wiosnę i nie obchodzi mnie, co powiedzą.
I niech nazywają mnie wariatem, będę spędzać czas z każdym.
Moje dni są ubrane w wiosnę i jutro Bóg powie. I nazwij mnie szaleńcem.
Och, lerei, lerei, lerei. I nazwij mnie szaleńcem. Och, lerei, lerei, lerei.
I nazwij mnie szaleńcem. Och, lerei, lerei, lerei. I nazwij mnie szaleńcem.
Czasem dobrze jest upaść, żeby wstać.
A życie nigdy nie mówi ci, co się stanie.
Czasami dobrze jest zawsze zachować te szczegóły.
Trochę czasu z właściwymi i ciesz się.
Trochę kawy i popołudnie, co za sabandoria.
- Niech ktoś wyciągnie gitarę, a ja wyciągnę cajon.
-A ja żyję powietrzem ulicy.
Przyjdź z nami i zaśpiewaj tę piosenkę.
I niech mnie nazywają wariatem, jestem szczęśliwy na swój sposób. Moje dni są ubrane w wiosnę i nie obchodzi mnie, co powiedzą.
I niech nazywają mnie wariatem, będę spędzać czas z każdym. Moje dni są ubrane w wiosnę i jutro
Bóg powie.
Dobrą rzeczą jest to, że zawsze mówią, że to nigdy nie trwa wiecznie.
Dlatego szukam tych chwil, w których mogę marzyć.
A jeśli ścieżka prowadzi pod górę, wspinam się po niej stopniowo.
Zawsze myślę, że w tym życiu najlepsze dopiero przed nami. Raz dwa trzy.
I niech mnie nazywają wariatem, jestem szczęśliwy na swój sposób. Moje dni są ubrane w wiosnę i nie obchodzi mnie, co powiedzą.
I niech nazywają mnie wariatem, będę spędzać czas z każdym.
Moje dni są ubrane w wiosnę i jutro Bóg powie.
I nazwij mnie szaleńcem. Och, lerei, lerei, lerei.
I nazwij mnie szaleńcem. Och, lerei, lerei, lerei. I nazwij mnie szaleńcem.
Och, lerei, lerei, lerei. I nazwij mnie szaleńcem.
-Chillo, jesteśmy naprawdę szaleni. -Ej!
Teraz tak.