Inne utwory od Marie
Opis
Producent: Marin Murawiec
Inżynier miksowania: Marin Murawiec
Inżynier dźwięku: Marin Murawiec
Kompozytor: Julita Kusy
Autor tekstu: Julita Kusy
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Second row and lowest shelf. Here I am on full display.
You can look and you can go. Or take home and then we'll play.
Give me names, a name, whatever. Will do well for my own lore.
Choose your brush then choose your color.
It won't take away my own.
And if it's needed, I'll look in. I'll scratch until I see my skin.
So see it ripping, I don't mind. I do it, baby, all the time.
And if it's needed, one quick fix. I'll wash it off with all my tears.
I'll stitch myself up with a smile. I just look pretty when I cry.
I am made of sweet and sour.
I feel funny on the tongue. A little tickle, hard to swallow.
But so easy to spit out.
All your weight, your hair, your bruises. Show it all but not too much.
One more soul to rip apart. One more body to be touched. And if it's needed,
I'll look in. I'll scratch until I see my skin.
So see it ripping, I don't mind. I do it, baby, all the time.
And if it's needed, one quick fix. I'll wash it off with all my tears. I'll stitch myself up with a smile.
I just look pretty when I cry.
Still pretty, still, still pretty.
Still standing, dancing, fading. Still pretty, still, still, pretty.
You look but you don't see me. Still pretty, still, still, pretty.
Still pretty, still, still, pretty. Still pretty, still, still, pretty.
Still pretty, still, still, pretty.
And if it's needed, I'll bounce back. Hearts break but souls, they stay intact.
So throw your stones now, count to three. I'll just stay pretty. I'll stay me.
Tłumaczenie na język polski
Drugi rząd i najniższa półka. Tutaj jestem w pełnej okazałości.
Możesz patrzeć i iść. Albo zabierz do domu i wtedy zagramy.
Podaj mi imiona, imiona, cokolwiek. Zrobię dobrze dla mojej własnej wiedzy.
Wybierz pędzel, a następnie wybierz kolor.
To nie zabierze mi moich.
A jeśli trzeba, to zajrzę. Będę się drapać, aż zobaczę swoją skórę.
Więc zobacz, jak się rozrywa, nie mam nic przeciwko. Robię to, kochanie, cały czas.
A jeśli zajdzie taka potrzeba, jedno szybkie rozwiązanie. Zmyję to wszystkimi moimi łzami.
Zszyję się z uśmiechem. Po prostu wyglądam ładnie, kiedy płaczę.
Jestem stworzony ze słodko-kwaśnego.
Czuję się dziwnie na języku. Małe łaskotanie, trudne do przełknięcia.
Ale tak łatwo wypluć.
Cała twoja waga, twoje włosy, twoje siniaki. Pokaż wszystko, ale nie za dużo.
Jeszcze jedna dusza do rozerwania. Jeszcze jedno ciało do dotknięcia. A jeśli będzie taka potrzeba,
Zajrzę. Będę się drapać, aż zobaczę swoją skórę.
Więc zobacz, jak się rozrywa, nie mam nic przeciwko. Robię to, kochanie, cały czas.
A jeśli zajdzie taka potrzeba, jedno szybkie rozwiązanie. Zmyję to wszystkimi moimi łzami. Zszyję się z uśmiechem.
Po prostu wyglądam ładnie, kiedy płaczę.
Wciąż ładna, wciąż, wciąż ładna.
Wciąż stoję, tańczę, blaknę. Wciąż ładna, wciąż, wciąż, ładna.
Patrzysz, ale mnie nie widzisz. Wciąż ładna, wciąż, wciąż, ładna.
Wciąż ładna, wciąż, wciąż, ładna. Wciąż ładna, wciąż, wciąż, ładna.
Wciąż ładna, wciąż, wciąż, ładna.
A jeśli zajdzie taka potrzeba, odbiję się. Serca pękają, ale dusze pozostają nienaruszone.
Więc rzuć teraz kamienie, policz do trzech. Po prostu pozostanę piękna. Zostanę sobą.