Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu notre damn

notre damn

2:492026-05-08

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Brak mi momentu na STOP (na STOP)

Znowu w hotelowym roomie zdarty mam głos (mam głos)

Znowu w hotelowym roomie odpalamy gierkę na dwóje

A potem dzielę się skunem, przyjmę za ciebie i bullet (huh)

Nie wiem, gdzie tu backstage jest (gdzie backstage jest)

Robię foto na page

Kasuję plan B, mam wszystko, co chcę (wszystko, co chcę)

Szkoda czasu na sen mi (na sen mi)

Stylówa na basic (na basic)

Bo moje nuty są trendy (są trendy)

Słuchaczu, robisz dzień mi, wielkie dzięki za te diengi

Robię grind jak Frizu daily (Frizu daily)

Bez przerwy (przerwy)

Ale dzisiaj mam ochotę odpocząć

I załadować się w byle jaki pociąg

Najlepiej z tobą, najlepiej obok, najlepiej nocą

Więc może... (ehe)

Podpalmy Notre Dame, jak ma być tam jedna z pań

Napadnijmy na mennicę, weźmy cały hajs

Wynajmijmy jakąś willę, rozjebiemy bass tam

Basta od mojego miasta

Do tych, co kusiły, a teraz zostaje niesmak

Kiedy spełniam sny, to się nie potrafię przespać

Niech ostatnie przejścia to będą już ostatnie przejścia (przejścia...)

Zasłaniasz tę tandetę, kicz mi (tandetę, kicz mi)

Wpisuję cię w rider techniczny (w rider techniczny)

Jeśli będą zamknięte listy, to jak cię przemycić? Mam wiele myśli (oo)

Czaję, że nie możesz ze mną być wszędzie

Czekam tu tylko, aż skończę i wrócę po weekendzie

Gramy event po evencie, ale tęsknię, bo jak jesteś (jesteś)

Jara mnie, że ignorujesz tych zjebów na backu

Większość by prosiła o fotę, wiesz? (wiesz?)

Połowa ludzi tu okej, a druga prosiła się o ten wers (wers)

Mogą nas nie lubić

Okej, jest tak jak pokazujesz coś, a nie poker face'a

Wracamy rano, mogę nie spać

Podpalmy Notre Dame, jak ma być tam jedna z pań (o-o-o)

Napadnijmy na mennicę, weźmy cały hajs (uuu)

Wynajmijmy jakąś willę, rozjebiemy bass tam

Basta od mojego miasta

Do tych, co kusiły, a teraz zostaje niesmak

Kiedy spełniam sny, to się nie potrafię przespać

Niech ostatnie przejścia to będą już ostatnie przejścia

A może pojedziesz ze mną w trasę?

Jakoś mijamy się ciągle z czasem

Wiesz, nie wyobrażam sobie, że nie patrzysz na mnie

Jak każdy wers dedykowany dla ciebie jest (jest...)

Nie ma cię na występie znowu

Na ból przepisuje mi lekarz opium

I dwa tygodnie urlopu, i świętego spokoju

Zapętlone aż od rana do mroku, bez alkoholu

Bez afer, bez grania i scen

Ale co to jest za życie bez szycia swoich karier?

R A P - to chyba już gen

Kocham cię, ale muzę... (ej, co?)

Muzę kocham trochę bardziej (kocham trochę bardziej)

Kocham muzę trochę bardziej

Obejrzyj teledysk noffkoffska, asl33p, Kanoohii - notre damn

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam