Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Każda stan deweloperski, każda biust przynajmniej czeski.
Niski depak no muszelki, kiedy zdejmę z niej zaślepki. Pod nogą zimny beton tylko szloch chroni.
Dobra zaprawa ciasna jak z Japonii.
Fach ma w ręku, ale na mnie mówi majster.
Wie, że nie obchodzą mnie powierzchnie płaskie. Mieszamy wszystko dziś tak jak w betoniarce, a na dobranoc opowiadam bajkę.
Opowiadam jej bajki jak wali denaturat.
Kto tak pani to spierdolił, bo nie ja akurat. Tyłki lecą ze ścian, one tańczą tu na rurach.
Jak monter wodociągów przeklana każda dziura. Opowiadam jej bajki jak wali denaturat.
Kto tak pani to spierdolił, bo nie ja akurat. Tyłki lecą ze ścian, one tańczą tu na rurach.
Jak monter wodociągów przeklana każda dziura.
Jest tanio? Jest tanio. Jest dobrze? Jest tanio.
Witam kurwa panią, co wygląda jak anioł. Kto pani to spierdolił? To pewnie alkoholik.
Szybko dziurę zaszpachluję, bo się gibie jak stolik.
Dobra z pani aparatka, niby stan deweloperski, a dziury tutaj takie, żebym schował dywan perski. Co to za fachowcy?
Orzech w mordę, ja pierdolę. Zostanę trochę dłużej i na pewno zadowolę.
Opowiadam jej bajki jak wali denaturat.
Kto tak pani to spierdolił, bo nie ja akurat. Tyłki lecą ze ścian, one tańczą tu na rurach.
Jak monter wodociągów przeklana każda dziura. Opowiadam jej bajki jak wali denaturat.
Kto tak pani to spierdolił, bo nie ja akurat. Tyłki lecą ze ścian, one tańczą tu na rurach.
Jak monter wodociągów przeklana każda dziura.