Inne utwory od ViceArnold
Opis
Wydany: 30.04.2026
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Bir kere de bize gülse kader. Gecelerim hep zindan eder. Senle çıkmadım ki yola.
Ne fark eder ki yoksan? Söylesene ne fark eder? Sanırım içimi İstanbul mahveder.
Tanıdıkça insanlarına katlanamam. Bu kuşkuyla yaşamak hep devam eder.
Benden alsan bu kafayı intihar edersin.
İnan sorun değil para gözümden akan göz yaşı da.
Söz verdiğim bir ton kardeş var. Cezada ya da yanımda.
Bir yerden alır, bir yerden verir.
Allah'tan ne varsa her şeye şükür demeyi öğretti zaten bana genç yaşımda.
Zamanla kanımdan geçer tüm izin bak. Bir hatasın artık.
Ey seninle olunmaz. Sırklandım birçok şey. Çünkü aileme sözüm var.
Dostlara sözüm var. Hepsine sözüm var.
Başımda belalar.
Başımda belalar. Başımda belalar.
Başımda belalar.
Başımda belalar.
Başımda belalar.
Bize bir şans daha gerekli. Ama bana sunulur bahaneler.
Geri dönmeni bekledim çok. Artık vicdanım rahat eden bulur. Dünya küçük başım belada. Yapamam.
İnan senin gibi yapamam.
Yüzüme gülerken arkamdan kazarsan gün gelir duyarım ve hiç hoş olmaz. Canım yanar ama senin lafı duymam.
O vurduğun kez düşerim ve geceleri uyutmaz.
Bin mermiden daha yorgun bir bedenim var ki cesaret belindeki silahtan alınmaz. Bu sıralar kendime verdiğim bir sözüm var.
Hep içimdeki paranoyalarımı susturmak. Karamasın ex bile sikime takmam. Zaten her şeye küfür edesim var.
Yapmam.
Başımda belalar.
Başımda belalar.
Tłumaczenie na język polski
Oby los choć raz się do nas uśmiechnął. Moje noce są zawsze nieszczęśliwe. Nie wyruszyłem z tobą.
Co za różnica, jeśli cię tam nie ma? Powiedz mi, jaką to robi różnicę? Myślę, że Stambuł mnie zniszczy.
Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej nie mogę ich znieść. Życie z tą wątpliwością zawsze trwa.
Jeśli odbierzesz mi tę mentalność, popełnisz samobójstwo.
Uwierz mi, pieniądze nie są problemem, ani łzy, które płyną z moich oczu.
Obiecałem, że jest mnóstwo rodzeństwa. Za karę albo ze mną.
Skądś bierze i skądś daje.
Już w młodym wieku nauczył mnie dziękować Bogu za wszystko.
Słuchaj, z biegiem czasu wszystkie blizny przejdą przez moją krew. Teraz jesteś błędem.
Och, nie da się z tobą być. Byłem zdezorientowany wieloma sprawami. Ponieważ mam obietnicę złożoną mojej rodzinie.
Mam obietnicę złożoną moim przyjaciołom. Mam dla nich wszystkich obietnicę.
Mam kłopoty.
Mam kłopoty. Mam kłopoty.
Mam kłopoty.
Mam kłopoty.
Mam kłopoty.
Potrzebujemy kolejnej szansy. Ale dają mi wymówki.
Tak długo czekałem, aż wrócisz. Teraz moje sumienie odnajdzie spokój. To mały świat, mam kłopoty. Nie mogę tego zrobić.
Uwierz mi, nie mogę tego zrobić tak jak ty.
Jeśli będziesz kopał za moimi plecami uśmiechając mi się w twarz, to kiedyś o tym usłyszę i nie będzie to miłe. To boli, ale nie usłyszę twoich słów.
Gdy mnie uderzysz, upadam i nie daje mi to spokoju w nocy.
Mam ciało bardziej zmęczone niż tysiąc kul, a pistoletu na pasie nie można odebrać mi odwagi. Mam obietnicę, którą sobie dzisiaj złożyłem.
Aby uciszyć moją wewnętrzną paranoję. Nie obchodzi mnie nawet, czy się ściemni. Mam już ochotę przeklinać wszystko.
Ja nie.
Mam kłopoty.
Mam kłopoty.