Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Kiedy Wpada

Kiedy Wpada

2:522026-04-22

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Lubię zajebać se w trąbę, nie wracać trzecią dobę.

Siedzę w hotelu na tankie, gdzie kraty wiszą na oknie.

Nawet jak leżę za rogiem, ciekawy cały czas jutra, bo nie dostaję siana. Wydawać tu ciało jak kurwa.

Przelewałem pojebaństwa z mojego życia na kartki. Byłem dupą co nie rapowała, a pancze jak hardkor.

Chłopaki po długich stykach, zabite łapy to karki.

W tym mieście cały czas wały, w garażu trzymam to kartki. W nocy zapytam czy jeździsz, czy masz coś czasu dla mnie.

Chcę się złapać na pięć minut, ale wrzuć w jedną Samarę. Turbulencje. Witamy w

Warszawie. Przywita cię to miasto. Czeka twarde lądowanie.

Odstawiam cały czas zysk i nie chcę mieć całą fibiz. Smutną minę masz ty jakbyś spalił całe lato z didziem.

Onisz naciągane teksty jakbyś zajebał face sitting.

Na murach graffiti, a kurwom -chuj do dupy.

-Co nam mogą zrobić jak to potajemnie fani twoi barbie? Tylko możesz opowiadać swoje bajki. Chodzi o hajsik do pierwszej bańki.

Potem jest z górki na wakacje i wakajki. Ej, lubię kurwa, kiedy wpada. Lubię.

Co za mało. Dawaj więcej. Dawaj. Lubię kurwa, kiedy wpada.

Rękawiczki nike jakby co nie -moje ręce.

-Dobra, jadę bo na dzisiaj znowu mam ze cztery koła. Ja to dalej ten małolat, a to dalej stara szkoła.

Wołam dziesięć K za kamyk. Dwa grafie zostawiam pesel. Walę ciechę na drogę i lecę nowym Mercedesem.

Dwa dzieścia opcji, żeby spuścić z torb.

Znowu kiram, dymam, laski mamy nie mogę skończyć. Dobry message dla trapusiów. Ty z Holandii do Polsko, Polsko.

Staram się wkładać w nią jak najwięcej emocji. Palę szcit, bani fik, profit, profit, butik.

Wodę pit jak Slimp pit. Telefon mi dzwoni. To nie klonik foli.

Charniej wychodzisz oni. Chłopaki jak Sonic po mieście jeżdżą dziś.

Hello, ja piszę jak maluję banksi ty skurwysynu. Nie jestem kurwa jak tamci z telebimów i nie chce się dykać klamki.

To nie w moim stylu. Przeskakuję kłody, bo się nie patrzę do tyłu.

Co nam mogą zrobić, jak to potajemnie fani twoi barbie?

Tylko możesz opowiadać swoje bajki. Chodzi o hajsik do pierwszej bańki.

Potem jest z górki na wakacje i wakajki. Ej, lubię kurwa, kiedy wpada. Lubię. Co za mało. Dawaj więcej. Dawaj.

Lubię kurwa, kiedy wpada. Rękawiczki nike jakby co nie moje ręce.

Zarabianie, telefony od lewego do prawego. Towar przejechał granicę.

Zawitało coś pięknego. Nie ma czasu na głupoty. Na trapie mordo cziluję.

Jak zwykle ostra foka, biegi szybszy tylko przejmuję. Głodny każdy ryzykuje.

Też się marzą nowe nike. Też miałem takie fazy. Teraz inwestuję w działki.

Dobre fanty, niespodzianki. Biję grubo ziołem z klasy. Miejska dżungla cię porywa.

Kofi duro mordę zarżnie. Tutaj nigdy nie ma nudno. Obroty i kombinacje.

Niech każdy zazna uczucia i poleci on na wakacje. Ryzyko w tyl obrony. Niech polecą nawet trupy.

Zasady najważniejsze, a kurwom chuj do dupy.

Jebać.

Obejrzyj teledysk Francuz Mordo, Amster, MATI GS, EBK Juni, Swizzy, Syru, POLISHSTREETRAP - Kiedy Wpada

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam