Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu BCN

BCN

2:43afrobeat, łacińskie afrobeaty, champeta 2026-04-09

Inne utwory od Ysa C

  1. Lo Que El Corazon Diga
  2. Puntos Suspensivos
  3. Tiempo Al Tiempo
  4. Te Va A Doler
Wszystkie utwory

Inne utwory od Yexel

  1. REAL X REAL
Wszystkie utwory

Opis

Kompozytor: Isabella Cordoba Maturana

Kompozytor: Jhon Jairo Guerrero

Kompozytor: Jose Emanuel Diez Cordovi

Kompozytor: Johan Fernando Camargo

Kompozytor: Dimelo Caste

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Yeah, the Golden Man, Nach, it's nights in my city,

Yeah.

Wonder city if there is one,

Place of a thousand battles

that are fought day by day

A sea to lose yourself and an immense majority

That navigates between walls, myopia

In the city of Barcelona,

Where traffic jams between works are evil,

In the Litoral ring or in the Retail

Festival of cultures and classes,

Time is money so never be late,

Or the flashes, gases,

Looking at the horizon you see the clouds,

Bison coats that tell you who gets on the car,

Corrupt politicians hide waste,

I see it and I am torn,

Passage of that Barna that rots

Where the rich go unpunished,

There are also those who are immune

And to those who are united by love,

In that navy bank without obeying any doctrine,

Artists on street corners seeking fortune

And I walk alone, I observe everything and enjoy it,

Sometimes so uncomfortable, I feel tiny,

In this swarm of contrasts where the sun can go in mourning,

I am the fucking master of the streets and joints,

Here everything is infinite, every heartbeat is a scream,

Every feat a milestone,

Each creator a myth,

Every night in BCN is a crime and a pleasure

Under the feet of Lucifer, do you want to see it?

If the night stuns us,

Two drunks in the city, Nach and ZPU,

There is no alcohol that brings us down,

Only long mornings,

Focuses like emeralds,

The love of family that covers our backs

When the city rests.

Luxury and contrasts will make you feel free,

Without reflections and contrasts the gift of the unpredictable,

Party, fantasy, the night serves as a guide, irresistible,

Another proof that everything is possible here.

Every morning the adventure is served,

And every dawn see how the city looks at us,

Your life, my life, your life, my life,

The end is so far away, sips of rap inspire us.

BCN, what do you have?

This raw and square city

Who loves you or hurts you when he wants,

Today I fly in the Night Life

With or without may under this spot Life,

I let one more night wait for me.

I keep bills and decisions of love, street manifesto,

Barna and its streets will do the rest,

Do you want to live without limits?

Come, the temptation of pleasure,

Take your ticket to enter Eden.

You can get lost in dream clubs

With designer ladies

Float on a Caribbean cocktail,

And although our fame sometimes tastes like lead,

Wherever we go everyone knows who we are.

On the street they sell beer in soup while you walk,

Nigerian women throw broken kisses on the boulevards,

Gangs of wood, there will be no signs of affection,

Scared Japs in Ronaldinho shirts.

We have the antidote, unequivocal,

We entered the Otto even with our tracksuit torn,

Mcs idols, a photo and they are satisfied,

Others give the talk if the farce transforms them.

Those who want to compete I let them lose with Goldman (they get in the way),

They will suffer psychoses like Norman,

Drinks, contacts, spasms, Erasmus girls

Others stretched out like a cactus.

Hippies playing Frisbie, expert pickpockets,

If here even the beggars are artists,

Dreadlocks in count with intellectual gesture, tourists

Rabal juggling buquis.

Do you want progress and excesses? Go here,

Barcelona is like that, call it? The Place To Be?

I leave the joint walking cool,

Another night in BCN for the lazy school.

From club to club pissing tequila with Redbull,

Improvising in the car when the sky is already blue.

Nights in BCN, two double zero six, my brother ZPU,

My man Nach, gold ink, major art.

Luxury and contrasts will make you feel free,

Without reflections and contrasts the gift of the unpredictable,

Party, fantasy, the night serves as a guide, irresistible,

Another proof that everything is possible here.

Every morning the adventure is served,

And every dawn see how the city looks at us,

Your life, my life, your life, my life,

The end is so far away, sips of rap inspire us.

Yeah, it's the Golden Man, the wonder city,

My man Nacho, these are nights in BCN sharing friends.

Tłumaczenie na język polski

Tak, Złoty Człowiek, Nach, w moim mieście są noce,

Tak.

Ciekawe miasto, jeśli takie istnieje,

Miejsce tysiąca bitew

z którymi walczy się dzień po dniu

Morze do zatracenia siebie i ogromnej większości

To porusza się między ścianami, krótkowzroczność

W Barcelonie,

Gdzie korki między zakładami są złe,

W ringu Litoral lub w Detalu

Festiwal kultur i klas,

Czas to pieniądz, więc nigdy się nie spóźniaj,

Albo błyski, gazy,

Patrząc na horyzont widzisz chmury,

Płaszcze żubrowe, które mówią, kto wsiada do samochodu,

Skorumpowani politycy ukrywają marnotrawstwo,

Widzę to i jestem rozdarty,

Przejście tej Barny, która gnije

Gdzie bogaci pozostają bezkarni,

Są też tacy, którzy są odporni

A tym, których łączy miłość,

W tym banku marynarki wojennej, nie przestrzegając żadnej doktryny,

Artyści na rogach ulic szukający szczęścia

I idę sam, wszystko obserwuję i cieszę się tym,

Czasem jest mi tak niewygodnie, że czuję się malutka,

W tym roju kontrastów, gdzie słońce może iść w żałobie,

Jestem pierdolonym panem ulic i knajp,

Tutaj wszystko jest nieskończone, każde uderzenie serca jest krzykiem,

Każdy wyczyn jest kamieniem milowym,

Każdy twórca mit,

Każda noc w BCN to zbrodnia i przyjemność

Chcesz to zobaczyć pod stopami Lucyfera?

Jeśli noc nas ogłuszy,

Dwóch pijaków w mieście, Nach i ZPU,

Żaden alkohol nas nie poniża,

Tylko długie poranki,

Skupia się jak szmaragdy,

Miłość rodzinna, która osłania nasze plecy

Kiedy miasto odpoczywa.

Luksus i kontrasty sprawią, że poczujesz się swobodnie,

Bez odblasków i kontrastów dar nieprzewidywalnego,

Impreza, fantazja, noc służy jako przewodnik, nie można się oprzeć,

Kolejny dowód na to, że u nas wszystko jest możliwe.

Każdego ranka serwowana jest przygoda,

I o każdym świcie zobacz jak miasto na nas patrzy,

Twoje życie, moje życie, twoje życie, moje życie,

Koniec jest tak odległy, inspirują nas łyki rapu.

BCN, co masz?

To surowe i kwadratowe miasto

Kto cię kocha lub rani, kiedy chce,

Dzisiaj latam w Nocnym Życiu

Z lub bez może pod tym miejscu Życie,

Pozwoliłam, żeby zaczekała na mnie jeszcze jedna noc.

Trzymam rachunki i decyzje miłosne, manifest uliczny,

Resztę zrobi Barna i jej ulice,

Chcesz żyć bez ograniczeń?

Przyjdź, pokusa przyjemności,

Weź swój bilet i wejdź do Edenu.

W klubach marzeń można się zgubić

Z paniami projektantkami

Unieś się na karaibskim koktajlu,

I choć nasza sława czasami smakuje jak ołów,

Gdziekolwiek pójdziemy, wszyscy wiedzą, kim jesteśmy.

Na ulicy sprzedają piwo w zupie, gdy idziesz,

Nigeryjki rzucają nieudane pocałunki na bulwarach,

Drewniane gangi, nie będzie oznak uczucia,

Przestraszeni Japończycy w koszulkach Ronaldinho.

Mamy antidotum, jednoznaczne,

Weszliśmy do Otto mimo podartego dresu,

Idole Mcs, zdjęcie i są zadowoleni,

Inni przemawiają, jeśli farsa ich przemieni.

Tym, którzy chcą konkurować, pozwalam im przegrać z Goldmanem (stają na drodze),

Będą cierpieć na psychozy jak Norman,

Napoje, kontakty, spazmy, dziewczyny z Erasmusa

Inne rozciągały się niczym kaktus.

Hipisi grający we frisbie, doświadczeni kieszonkowcy,

Jeśli tutaj nawet żebracy są artystami,

Dredy liczą się z intelektualnym gestem, turystami

Rabal żongluje buquis.

Chcesz postępu i ekscesów? Idź tutaj,

Barcelona taka jest, jak to nazwać? Miejsce, w którym warto być?

Wychodzę ze wspólnego spaceru w spokoju,

Kolejna noc w BCN dla leniwej szkoły.

Od klubu do klubu sikając tequilę z Redbullem,

Improwizowanie w samochodzie, gdy niebo jest już błękitne.

Noce w BCN, dwa podwójne zero sześć, mój brat ZPU,

Mój człowiek Nach, złoty atrament, główna sztuka.

Luksus i kontrasty sprawią, że poczujesz się swobodnie,

Bez odblasków i kontrastów dar nieprzewidywalnego,

Impreza, fantazja, noc służy jako przewodnik, nie można się oprzeć,

Kolejny dowód na to, że u nas wszystko jest możliwe.

Każdego ranka serwowana jest przygoda,

I o każdym świcie zobacz jak miasto na nas patrzy,

Twoje życie, moje życie, twoje życie, moje życie,

Koniec jest tak odległy, inspirują nas łyki rapu.

Tak, to Złoty Człowiek, cudowne miasto,

Mój człowieku, Nacho, to są wieczory w BCN, gdzie dzielimy się przyjaciółmi.

Obejrzyj teledysk Ysa C, Yexel - BCN

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam