Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Kolejny Dzień

Kolejny Dzień

2:24Album Który Ja? 2026-04-10

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Swizzy na bicie ziomal.

Aaa.

Znowu zgarniam chłopaków. Wiesz jak to ryje łeb.

Gdyby nie treningi i mikrofon, dawno bym zszedł. Kolejny dzień kłócę z suką, czemu właśnie jej chcę.

Ale ogólnie jest dobrze. Koła mielą teren. Znowu dzień zaczynam rezinę, a potem skręt.

Znowu kłócę się z myślami. Większy obraz widzę. Wokół węże, nadgryzione jabłka ryją łeb.

Przydałoby się, żeby każdy znalazł Temidę. Dzwoni telefon, kiedy nawijam. Ja Lamelo

IG nie biegam, bo mi psuje stan. Zapytasz o mnie na osiedlu dobry młody pan.

Zapytasz o mnie w innym kręgu zwykły prostak cham.

A jakbyś spojrzał szerzej, będzie jeszcze inaczej. Gram kilka głównych ról. W każdej czuję jak facet.

Jak nie leży ci chuć z tym, bo ja to manekin zawsze.

Nie martwcie się, o moje łóżko robi loda, ja w hajsie. Zarabiamy na dwóch, to dzielę na pół.

Raz się wyjebałeś, to już z tobą chuj. Każdy ma dwie twarze. Ty z dwóch zwykły żul.

Po co te groźne miny jak w lustrze jest ból?

Znowu zgarniam chłopaków. Wiesz jak to ryje łeb.

Gdyby nie treningi i mikrofon, dawno bym zszedł. Kolejny dzień kłócę z suką, czemu właśnie jej chcę.

Ale ogólnie jest dobrze. Koła mielą teren. Znowu dzień zaczynam rezinę, a potem skręt.

Znowu kłócę się z myślami. Większy obraz widzę. Wokół węże, nadgryzione jabłka ryją łeb.

Przydałoby się, żeby każdy znalazł Temidę. Że dawkował kraka, ćpun dołącza do

Tupaca. Dwa auto, jedno z towarem. Jazda, autostrada.

Jeszcze bardziej od puszczenia z jaja lubię, kiedy wpada. Jeszcze nie jest kolorowo, ale wystrzeli armata.

Tak jak Wojtek Szczęsny w Arsenalu jarał szlugi w szatni, to ja jaram jointy, kiedy brakuje mi wyobraźni. Nie pytaj, co tam u mnie. Jak mnie nie znasz i nie poznasz.

Trochę cham. Moja bejbi ma znowu foszkę. Je suis défoncé sous verte. Je mélange le

Maroc avec la Cali dans mon pet.

Et si tu bicrave à perte. Bah faut arrêter.

T'es une chouette, t'es une tapette.

Znowu zgarniam chłopaków. Wiesz jak to ryje łeb.

Gdyby nie treningi i mikrofon, dawno bym zszedł. Kolejny dzień kłócę z suką, czemu właśnie jej chcę.

Ale ogólnie jest dobrze. Koła mielą teren. Znowu dzień zaczynam rezinę, a potem skręt.

Znowu kłócę się z myślami. Większy obraz widzę. Wokół węże, nadgryzione jabłka ryją łeb.

Przydałoby się, żeby każdy znalazł Temidę.

Obejrzyj teledysk Karus, Francuz Mordo, Swizzy - Kolejny Dzień

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam