Inne utwory od Arne
Inne utwory od Weles
Opis
Wokal: Arne
Autor tekstu: Krystian Kaliński
Kompozytor: Krystian Kaliński
Producent: Weles
Programista: Weles
Kompozytor: Jakub Trąbski
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Kiedy palę nocą kush.
Kiedy palę nocą.
Na, na, na, na, na.
Na, na, na, na, na, na, na.
Yeah, yeah, yeah.
Yeah. Ej, yeah.
Kiedy palę nocą kush, czuję w koszach jakbym lewitował.
Ponad chmurami tak jak ulubiona postać. Nic nie dociera do mnie, żadne twoje słowa.
W innym wymiarze zwiedzam świat. Kiedy palę nocą kush, czuję w koszach jakbym lewitował.
Ponad chmurami tak jak ulubiona postać. Nic nie dociera do mnie, żadne twoje słowa.
W innym wymiarze zwiedzam świat.
Kiedy palę nocą kush, maluje głowa obrazy tak chaotyczne jak polo.
Polo tu mi nie brakuje, a za moje dzieła dostaję co miesiąc sporo. Mówił mi ziomo, że niedoceniony jestem na scenie.
Wiem, że przyjdzie czas. Pchamy to nadal od biłem. Nie wracam do ludzi, co tylko chcą brać.
Jakoś mi lepiej, kiedy odpulam presję. Chociaż ostatnio ciężej.
Tak zawieszony jak ciało astralne pomiędzy niebem a piekłem. Leżę, a dym otula mnie do snu.
Wiem, ile przeżyłem syfu, dlatego doceniam poranne spary.
Kiedy palę nocą kush, czuję w koszach jakbym lewitował. Ponad chmurami tak jak ulubiona postać.
Nic nie dociera do mnie, żadne twoje słowa. W innym wymiarze zwiedzam świat.
Kiedy palę nocą kush, czuję w koszach jakbym lewitował.
Ponad chmurami tak jak ulubiona postać. Nic nie dociera do mnie, żadne twoje słowa.
W innym wymiarze zwiedzam świat. Ej. Jak kończę pisać, to późno. Odkładam na miejsce pióro.
Powoli domykam projekt i spinam się, czy w radiu numery puszczą.
Jeżeli słuchasz ich, to moje lustro. Wiele się w życiu zmieniło. Inaczej patrzę na wszystko.
Ostatni rok zrobił na bani destroy. Były momenty, gdy chciałem na zawsze zniknąć.
Stare marzenia zawieszone w limbo. C'est la vie mówią, a nadal mi przykro.
Dawno nie w dymach i przestałem gdybać. Co słyszałeś o mnie? Gdzieś za kurtyną. Yeah.
Oglądam panoramę miasta. To jedyne, co uspokaja.
Kiedy palę nocą kush, czuję w koszach jakbym lewitował. Ponad chmurami tak jak ulubiona postać.
Nic nie dociera do mnie, żadne twoje słowa. W innym wymiarze zwiedzam świat.
Kiedy palę nocą kush, czuję w koszach jakbym lewitował. Ponad chmurami tak jak ulubiona postać.
Nic nie dociera do mnie, żadne twoje słowa. W innym wymiarze zwiedzam świat. Ej.