Inne utwory od Okekel
Inne utwory od Bonus RPK
Opis
Wokalista: Okekel
Wokalista: Bonus RPK
Kompozytor, producent: Lil Santiago
Inżynier masteringu, inżynier miksowania: xad
Autor tekstów: Eryk Atoyan
Autor tekstu: Oliwier Roszczyk
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Eryk zwolnij, Eryk zwolnij. Wszędzie Eryk zwolnij, Eryk zwolnij.
Jestem z nara bagna, którym kurwa się chlapniecie. Tutaj szara prawda.
Prawie każdy ma depresję. Wkurwione dzieciaki. No bo zrobiłem coś więcej.
Zacznij mnie udawać, to twój tata dumny będzie. Twój squad jak widzi trochę keszu się telepie.
Potrzebna ci pomoc? Mają zasięg tak jak w lesie. Mój brat jest zawsze ze mną.
No i zawsze będzie. Dlatego na czacie nosimy razem osiedle. Jestem w studiu, widzi?
Nie patrzę nawet za okno. Jak wrócę na chatę znowu poczuję samotność.
Twój ziom krzywy nawet jak założyć ciuchy prosto. Nie chciałeś posłuchać?
Nie dziw się spalonym mostom.
Non stop nakurwiam taki, chcę mieć swój własny posąg. Non stop polecą w nich bomby.
Dam im jeszcze odpocząć.
He. Mówią Eryk, zrób se przerwę, a ja pokazuję taki chuj.
Ej, za chłopaków, których jeszcze gorzej od nas potraktował Bóg.
Ej, ej dzieciaki przejmują scenę. Skurwysynie, to jebany bunt.
Ej, ej! Demon na ramieniu podpowiedział nic nie gadaj, tylko rób.
Ej, no to robię kurwa. Cześć, nie czeka lepiej na mnie trumna. To Silesia.
Dzieciaki z podwórka. Każdy chce się wyrwać i coś ukraść.
Więc moje każde dobre wspomnienie to moje dawne marzenie. Dlatego jak myślę o nich. Co?
To łapie -mnie odrealnienie. -Okejkiel.
Jestem z nara bagna, którym kurwa się chlapniecie. Tutaj szara prawda.
Prawie każdy ma depresję. Wkurwione dzieciaki. No bo zrobiłem coś więcej.
Zacznij mnie udawać. To twój tata dumny będzie. Twój squad jak widzi trochę keszu się telepie.
Potrzebna ci pomoc? Mają zasięg tak jak w lesie. Mój brat jest zawsze ze mną.
No i zawsze będzie. Dlatego na czacie nosimy razem osiedle.
Znowu bez talentu chcą się wybić przez afery.
Szczekają po nasy, choć nie zjechali z bajery. Wiesz, jak głos z ulicy. Żadne śpiewy, pięści i bery.
Stary dobry rap, chociaż bonus nie emeryt. Co to kurwa za maniery?
Ścierwy brudzą wywarami. Tak teraz, jak i kiedyś. Chuj z wami. Przekaz leci w eter.
Łączę się z małolatami. Pozdrówki okejkiel. Niech to śmiga przez osiedle jak tsunami.
Nasze wersy nie do zatrzymania, nie do podjebania. Styl trafia prosto w baniak.
Ważne, byś prawdziwy był. To kryteria w rapie.
W przeciwnym razie ktoś na kłamstwie cię przyłapie, a wtedy wyłapiesz.
Będziesz pośmiewiskiem, studyjnym gangsterem, zwykłym pozerem, kurwiskiem.
Fenikant to jest nie, jednak ja się nie nabiorę. Musi być pokrycie w tym, co wylewasz na store.
Zawsze.