Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Как сам

Как сам

4:032026-04-03

Inne utwory od НЕ.KURILI

  1. Провинциальный
      3:35
  2. Соловей
      2:59
  3. Последний ронин
      2:54
  4. Не гони
      3:24
  5. Пошлая
      2:49
  6. Угараю
      3:07
Wszystkie utwory

Opis

Wydany: 2026-04-03

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Выросли в низах, выражаюсь внятно. Люди под крестом, одержимы клятвами.

Жи на минусах, вируся, другого не надо. Где глаза горят, продолжай спектакль. Как сам?

Свет в глаза, кадр, стоп, снято. За спиной пустырь, под ногами слякоть.

Мы в ушах звук, на весах тут брат за брата. Годы в никуда, ни шагу обратно.

Квадрат испорченный, чернее ночи. Мой второй я точно не знает, чего он хочет.

Район обесточенный вечно, узнаешь почерк. Стиль заморочен, но, но под голос заточен.

Твой двор наш клип, сплиф меж строк убит. Ушел гидом в лабиринт кит, меняю вид.

Будни на репит, периметр ядовит. И по ходу влип, нужен бит, паря, нужен хит.

Силуэты в капюшонах снова сели на слики. В переулке крики, кто в триггере ловит блики.

Походу я не вник, но в лиге какие-то фрики.

Не плетем интриги, рядом только близкие, беги. Строки упали на уличный сэмпл.

В салонах качают снэпбэки, вникай, кем бы ты ни был. Кеты с подвалов не в погоне за лейбл.

Мы спалили руку, пока ты туда-сюда бегал. Выросли в низах, выражаюсь внятно. Люди под крестом, одержимы клятвами.

Жи на минусах, вируся, другого не надо. Где глаза горят, продолжай спектакль. Как сам?

Свет в глаза, кадр, стоп, снято. За спиной пустырь, под ногами слякоть.

Мы в ушах звук, на весах тут брат за брата. Годы в никуда, ни шагу обратно.

Никогда не будь, кто-то подарит, спалит нам правильный путь.

Правильный бутс, если не примут, прими на грудь. Все мы под Богом тут ходим, я не отличаюсь, вроде.

Напротив, мы в роде темной ночью ходим в городе.

На проводе, своих тут мало, судьба убрала деталей во всех лишних, кто по жизни просто торговал ебалом.

Нахуй по старому них, я по-старому старый старый у них.

Единичны дружбы, единицы нас, но мы потушим. Годами бок о бок свои туда же.

В окопах среди продажных выделяемся многоэтажно. Где мой стопарк? Я стартану за край. Где тут рай?

Там, где ночью за тобой ворон наблюдает, вникай.

Не-не-не-не-не-не-не меняй мир на фальшивый рай. Там, где удары бьют по телу, тело шьют, убегай.

Истина, как стена бетона, фоном в лице стоит. Прогорит, топа с телом седина объединит.

Выросли в низах, выражаюсь внятно. Люди под крестом, одержимы клятвами.

Жи на минусах, вируся, другого не надо. Где глаза горят, продолжай спектакль. Как сам?

Свет в глаза, кадр, стоп, снято. За спиной пустырь, под ногами слякоть.

Мы в ушах звук, на весах тут брат за брата. Годы в никуда, ни шагу обратно.

Нас называли сволочи. С опытом копим и боль. Уличный сорт, два сота из диких сов.

Сборы наш эпизод. Бег по болотам, зато мы знаем цену заботам.

Видел, как плачет мажор по банкнотам. Бродяга вылез из оков.

Чтобы писать мою жизнь, ухватит сто строк и способов сбить икоту. Мое так чует нутро.

Копим годами на ствол, как батя копит на дом. Головоломка, я за стабильное все.

Брат предпочел по расчету, значит тот черт. Черт, но зато с оффшором дома текут за простор.

Пока мой брат на упак за сухпаек меняет вашу историю. Грязный песок, мне глядь в глаза.

Нет страха, нет знака стоп, снято. Пока горевал по бабке Прутень.

Позади грядет нейронный социум.

Выросли в низах, выражаюсь внятно. Люди под крестом, одержимы клятвами.

Жи на минусах, вируся, другого не надо. Где глаза горят, продолжай спектакль. Как сам?

Свет в глаза, кадр, стоп, снято. За спиной пустырь, под ногами слякоть.

Мы в ушах звук, на весах тут брат за брата. Годы в никуда, ни шагу обратно.

Tłumaczenie na język polski

Dorastaliśmy w niższych klasach, wyrażam się jasno. Ludzie pod krzyżem, mający obsesję na punkcie przysięg.

Żyj na minusach, zdobywaj popularność, nie potrzebujesz niczego więcej. Tam, gdzie pieką oczy, kontynuuj występ. Jak się masz?

Światło w oczach, kadr, stop, sfilmowane. Za mną pustynia, błoto pod stopami.

W uszach szumi, na wadze brat za bratem. Lata donikąd, ani kroku wstecz.

Plac jest zepsuty, czarniejszy niż noc. Moje drugie ja nie wie dokładnie, czego chce.

Obszar jest zawsze pozbawiony prądu, rozpoznajesz charakter pisma. Styl jest skomplikowany, ale dostosowany do głosu.

Twoje podwórko jest naszym klipem, spliff między liniami zostaje zabity. Wieloryb wszedł do labiryntu jako przewodnik, zmieniając mój pogląd.

Codzienność się powtarza, obwód jest toksyczny. A po drodze wpadłem w kłopoty, potrzebowałem uderzenia, wzlotu, potrzebowałem uderzenia.

Zakapturzone sylwetki wróciły do ​​slicków. W alejce słychać krzyki, kto łapie blask na spuście.

Chyba tego nie zrozumiałem, ale w lidze jest kilku dziwaków.

Nie knujemy intryg, tylko Twoi bliscy są w pobliżu, uciekaj. Linie spadły na próbkę uliczną.

Snapbacki królują na salonach, wkrocz w nie niezależnie od tego kim jesteś. Koledzy z piwnic nie gonią za etykietą.

Spaliliśmy sobie rękę, kiedy biegałeś tam i z powrotem. Dorastaliśmy w niższych klasach, wyrażam się jasno. Ludzie pod krzyżem, mający obsesję na punkcie przysięg.

Żyj na minusach, zdobywaj popularność, nie potrzebujesz niczego więcej. Tam, gdzie pieką oczy, kontynuuj występ. Jak się masz?

Światło w oczach, kadr, stop, sfilmowane. Za mną pustynia, błoto pod stopami.

W uszach szumi, na wadze brat za bratem. Lata donikąd, ani kroku wstecz.

Nigdy nie bądź, ktoś da, wypal nam właściwą ścieżkę.

Właściwy but, jeśli go nie zaakceptują, przyłóż go do klatki piersiowej. Wszyscy tutaj chodzimy pod Bogiem, wygląda na to, że ja nie jestem inny.

Wręcz przeciwnie, spacerujemy po mieście w ciemną noc.

Na drucie jest nas tu niewielu, los usunął szczegóły wszystkim niepotrzebnym, którym w życiu po prostu sprzedano pierdolenie.

Pieprzyć ich po staremu, ja jestem z nimi po staremu.

Jest tylko kilka przyjaźni, jest nas tylko kilka, ale zgaśniemy. Przez lata, obok siebie, byli tam.

W okopach, wśród skorumpowanych, wyróżniamy się wielopiętrowymi. Gdzie jest mój parking? Zacznę od krawędzi. Gdzie jest niebo?

Tam, gdzie w nocy obserwuje cię kruk, uważaj.

Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie zmieniaj świata w fałszywy raj. Tam, gdzie ciosy uderzają w ciało, ciało jest zszyte, uciekaj.

Prawda, niczym ściana z betonu, stoi w tle przed twarzą. Wypali się, siwe włosy zjednoczą górę z ciałem.

Dorastaliśmy w niższych klasach, wyrażam się jasno. Ludzie pod krzyżem, mający obsesję na punkcie przysięg.

Żyj na minusach, zdobywaj popularność, nie potrzebujesz niczego więcej. Tam, gdzie pieką oczy, kontynuuj występ. Jak się masz?

Światło w oczach, kadr, stop, sfilmowane. Za mną pustynia, błoto pod stopami.

W uszach szumi, na wadze brat za bratem. Lata donikąd, ani kroku wstecz.

Nazwali nas draniami. Wraz z doświadczeniem kumulujemy ból. Odmiana outdoorowa, dwa grzebienie dzikich sów.

Przygotowania do naszego odcinka. Biegniemy przez bagna, ale znamy wartość zmartwień.

Widziałem, jak major płakał nad banknotami. Włóczęga wyswobodził się z więzów.

Aby napisać moje życie, złapie sto linijek i sposobów na powstrzymanie czkawki. Moje wnętrzności tak właśnie czują.

Przez lata oszczędzaliśmy na kufer, tak jak mój tata oszczędzał na dom. Puzzle, jestem za stabilnym wszystkim.

Brat wybrał według kalkulacji, czyli jest diabłem. Cholera, ale w przypadku offshore domy płyną w przestrzeń.

Podczas gdy mój brat zmienia twoją historię w zamian za suchy prowiant. Brudny piasek, spójrz mi w oczy.

Bez strachu, bez znaku stopu, usunięte. Podczas gdy Pruten opłakiwał babcię.

Społeczeństwo neuronowe idzie za nami.

Dorastaliśmy w niższych klasach, wyrażam się jasno. Ludzie pod krzyżem, mający obsesję na punkcie przysięg.

Żyj na minusach, zdobywaj popularność, nie potrzebujesz niczego więcej. Tam, gdzie pieką oczy, kontynuuj występ. Jak się masz?

Światło w oczach, kadr, stop, sfilmowane. Za mną pustynia, błoto pod stopami.

W uszach szumi, na wadze brat za bratem. Lata donikąd, ani kroku wstecz.

Obejrzyj teledysk НЕ.KURILI, FARMACEFT - Как сам

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam