Inne utwory od Major SPZ
Inne utwory od Ślimak
Opis
Kompozytor: Michał Klara
Autor tekstu: Paweł Majewski
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Do góry, do góry szklanki. Noc jest jeszcze młoda.
Koleżanka pod prysznicem tańczy jak szalona. Mega big win na blacie leży dwieście koła, pięć siódemek.
Rozjebałem znów automat, automat, automat.
Moje kwadratowe flow doprowadziło mnie tutaj. Twój blok, moja nuta. Każde piętro się już buja. Przekroczyłem znowu limit.
Wyjebało tak jak wulkan. Dwa koncerty gram w tygodniu kurwa do końca grudnia.
Odkurzacz się obudził. Małolatom daje wiarę. Pan Bóg wcisnął jakiś guzik.
No i zapierdalam dalej. Pierdolenie o Chopinie, chlanie, ćpanie i jebanie.
Ludzie na moim koncercie czują się jak w jednym klanie.
Nawet najwyższy szczyt zaczyna się na ziemi. Nie mów mi, kim mam być, bo i tak nic nie zmienisz.
Nie mów mi, jak mam żyć w tym gnieździe szerszeni. Mogę zmienić swój styl, ale nie wyrwę korzeni.
Nawet najwyższy szczyt zaczyna się na ziemi.
Nie mów mi, kim mam być, bo i tak nic nie zmienisz. Nie mów mi, jak mam żyć w tym gnieździe szerszeni.
Mogę zmienić swój styl, ale nie wyrwę korzeni nawet.
Wbijam do Green House'a, zawijam sobie blanta, odpalam trzecie oko i patrzę z lotu ptaka. Tysiąc euro szklanka. Leję do niej
Ballantines'a. Mój znajomy Moko ma w Paryżu sklep Cronharta.
Jak się bawić, to się bawić. Podwójna oranżada. Słaby szybko tu odpada. Ciągle zmienia się obsada.
Miłość, honor i odwaga, a nie stan twojego konta.
No i liczy się zasada jak się gra, to do końca. Na stole butla Sirocco, obok tańczy Kalinka.
Dzisiaj skuszę się na jointa i zapalę z nią blanta. Dawaj to na maksa, niech poleci lambada. Tralala.
Do góry szklanki, otwieramy szampana. Nawet najwyższy szczyt zaczyna się na ziemi.
Nie mów mi, kim mam być, bo i tak nic nie zmienisz.
Nie mów mi, jak mam żyć w tym gnieździe szerszeni. Mogę zmienić swój styl, ale nie wyrwę korzeni nawet.
Nawet najwyższy szczyt zaczyna się na ziemi.
Nie mów mi, kim mam być, bo i tak nic nie zmienisz. Nie mów mi, jak mam żyć w tym gnieździe szerszeni.
Mogę zmienić swój styl, ale nie wyrwę korzeni nawet.