Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Gotowy

Gotowy

2:32dyskoteka 2025-10-08

Inne utwory od Major SPZ

  1. Uno Momento
    dyskoteka 2:18
  2. Kalinka
    dyskoteka 3:08
  3. Jep Jep Jep
    dyskoteka 2:40
  4. Anioł - Prod. Magiera
      3:39
  5. Mors
    dyskoteka 2:41
  6. Rób co musisz
      3:18
Wszystkie utwory

Inne utwory od Ślimak

  1. Definitywnie
    dyskoteka 3:54
  2. Do góry
    dyskoteka 2:19
  3. Szansa
    dyskoteka 2:07
  4. Niech żyje wolność
Wszystkie utwory

Opis

Zapach dymu i słodkiego blasku unosi się w powietrzu, jakby wieczór sam włączył neonowy filtr. Nie chodzi tu o romantyczność, a raczej o instynkt: żyć, brać, przechodzić na czerwonym świetle, bo zielone i tak się zapali. Świat wokół buczy jak silnik Ferrari na biegu jałowym, a każdy krok jest jak nowa zwrotka, wybijana bitem z podwórka.

Nie można tu być miękkim – na tych ulicach wszystko decydują apetyty. Kto nie gryzie, ten zostaje zjedzony. Ale pod surowym rytmem, między wierszami i brawurą, prześlizguje się coś żywego – uczciwość, tak samo uparta jak zapach benzyny, który wżarł się w palce. I wydaje się, że to właśnie ona trzyma to wszystko razem: dym, światło, hałas i tych, którzy wciąż potrafią iść naprzód, nie przejmując się cudzymi zasadami.

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Ona chce tylko dla siebie cały świat mieć u swoich stóp.

Jak benzynę na Orlenie czuję jej zapach, słodki glamour. Moja mała labubu. Wyłowiłem cię z tłumu.

Nie musisz wracać do klubu. Nie masz już żadnych długów.

Jestem gotów bez powrotu jak z Alcatraz. Coraz więcej młodych kotów. Córką czasu jest prawda.

Moje wersy to mafia.

Jestem tu od dawna. Twoje wersy brudne dziwki. Spuszczam się im do gardła.

Wypluwa kule armata. Odjebie kurwę za brata. Lewy pas autobahna.

Za kreskę emką se latam. Na sprzęcie bit od Ślimaka. Odpalam jointa od blanta. W powietrzu wisi

Holandia. Wszędzie mam zielone światła.

Dookoła pełno węży. Jakbym robił co by chcieli to bym dawno już tu nie żył.

Kładę torcik na talerzyk. Ciągle wilczy mam apetyt. Biorę co mi się należy.

Black Barbie, toxic opary. Ona buja dupą nisko przy ziemi jak Ferrari.

Ja nie jestem wygenerowany. To nawijka prosto z bramy.

Na planszy trzeba mieć układy dla mojej brygady towar spod lady. Bez obawy zacieramy ślady.

Dwulicowych hieny spierdalają tu odpady. Smakuwa. Jestem artystą kurwa, cała łóżka się buja.

Real talk nuta.

Za mój sukces walą bucha. Trzynaście płyt w zgodzie z sumieniem.

Nie mów jak żyć, bo i tak się nie zmienię.

Zanim ocenię, chcę poznać człowieka, bo liczy się wnętrze, a nie kartoteka.

Dookoła pełno węży. Jakbym robił co by chcieli to bym dawno już tu nie żył.

Kładę torcik na talerzyk. Ciągle wilczy mam apetyt. Biorę co mi się należy.

Dookoła pełno węży. Jakbym robił co by chcieli to bym dawno już tu nie żył.

Kładę torcik na talerzyk. Ciągle wilczy mam apetyt. Biorę co mi się należy.

Obejrzyj teledysk Major SPZ, Ślimak - Gotowy

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam