Inne utwory od Zaz
Opis
Producent: Jean-Etienne Maillard
Producent: Romain Descampe
Producent: Egil «Ziggy» Franzén
Kompozytor: Ben Mazué
Kompozytor: Jean-Etienne Maillard
Kompozytor: Davide Esposito
Autor tekstu: Zaz
Autor tekstów: Ben Mazué
Autor tekstów: Jean-Etienne Maillard
Autor tekstów: Davide Esposito
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ça ressemble à la tombée du jour quand l'horizon s'embrase et toutes les couleurs entourent le ciel qui nous fait face.
Ça ressemble à l'amour, celui des passions folles, des pactes qu'on fait un jour, que jamais on n'abandonne.
J'ai pas besoin de comprendre, j'ai pas besoin de croire.
Je laisse la raison rendre enfin ses pleins pouvoirs.
Je sens, je goûte, je tremble.
Je prends, je touche, j'entends.
Je laisse venir à moi le bonheur ou la chance. J'accueille et je reçois.
Je laisse venir à moi le malheur et l'absence.
J'accueille et je reçois sans peur et sans méfiance, mon vrai moi, mon vrai moi.
Ça ressemble à ces rêves qui racontent la vraie vie et parfois la précèdent.
Ça ressemble à ton esprit quand il s'allume soudain, juste à cause d'un regard en face de toi dans le train. C'est le début d'une histoire.
J'ai pas besoin de comprendre, j'ai pas besoin de croire.
Je laisse la raison rendre enfin ses pleins pouvoirs.
Je sens, je goûte, je tremble. Je prends, je touche, j'entends.
Je laisse venir à moi le bonheur ou la chance. J'accueille et je reçois.
Je laisse venir à moi le malheur et l'absence.
J'accueille et je reçois sans peur et sans méfiance, mon vrai moi.
La couleur et l'éclat de mon vrai moi.
La lueur et l'égare de mon vrai moi.
Tłumaczenie na język polski
Wygląda jak zmierzch, kiedy horyzont rozświetla się i wszystkie kolory otaczają niebo przed nami.
Przypomina miłość szalonych namiętności, pakty, które pewnego dnia zawieramy i których nigdy nie porzucamy.
Nie muszę rozumieć, nie muszę wierzyć.
Pozwalam rozumowi w końcu odzyskać pełnię sił.
Wącham, smakuję, drżę.
Biorę, dotykam, słyszę.
Pozwalam, aby szczęście lub szczęście przyszło do mnie. Witam i otrzymuję.
Pozwalam, aby przyszły do mnie nieszczęście i nieobecność.
Przyjmuję i przyjmuję bez strachu i bez podejrzeń, moje prawdziwe ja, moje prawdziwe ja.
To jak te sny, które opowiadają historię prawdziwego życia, a czasem je poprzedzają.
To tak, jakby Twój umysł nagle się rozjaśnił, tylko z powodu spojrzenia przed siebie w pociągu. To początek historii.
Nie muszę rozumieć, nie muszę wierzyć.
Pozwalam rozumowi w końcu odzyskać pełnię sił.
Wącham, smakuję, drżę. Biorę, dotykam, słyszę.
Pozwalam, aby szczęście lub szczęście przyszło do mnie. Witam i otrzymuję.
Pozwalam, aby przyszły do mnie nieszczęście i nieobecność.
Przyjmuję i przyjmuję bez strachu i bez podejrzeń moje prawdziwe ja.
Kolor i blask mojego prawdziwego ja.
Przebłysk i zbłąkanie mojego prawdziwego ja.