Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Kaosa Vurgun

Kaosa Vurgun

8:39turecki pop, skała anatolijska Album Featuring Teoman 2026-03-27

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Bir savaş sonrası küllerimden doğmuştum sanki.

Zehir zemberek düşüncelerimle gece.

Enerjiktim. Kent ve turistik hayat ve ölüm.

Ayrıcalık, ayrıcalık üstüneydi bunlar da.

Do re fa mi bir ayakkabı sesinde nikotin kadını yanıma gelmiş.

"İyi de yokmuş, kötü de. Kırgınlık varmış. " dedi sadece.

Makyajı kötü, saçlarının sarısı da. Köhnelik kusulmuş gibi etrafıma.

Canım dinlemek de istemiyordu, konuşmaktı.

Gözlerimi kaçırıp manzaraya baktım. Hürmetkar palmiyeleri diz çarıldı.

Baktığım tarafta sallanıyordu rüzgarda. Gitsin istiyordum.

Kanım yalnızlığımın peşindeydi.

Gece ve anlam zor birleşiyordu. İnsanları seyredip sonumu hatırlatıyordu bana.

Bakmamaya çalıştım etraftaki kadınlara. Kendime sarıyordum ama o zaman da.

Pas içindeydim. Her yerim kirli. "Allah kahretsin! " dedim. "Hayattayım.

" bağırdıydım.

Alkol kokusu ağzında. "Bitmeyecekti demek bu kıraathane. Geçmiyor bir türlü. " dedi.

"Nereye varacak sonunda? " Zamanın rüzgarı sertti çok.

"Hayal kur biraz. " dedim ona. "Hayaller yaşatır insanı. " "Palavra! " dedi.

"Her şey palavra. " Güldü.

Ruju soluk.

"Her şey berbat olmak zorunda mı? " dedi.

"Evet" dedim. "Zorunda. " Kıkırdadı. "Evet" dedi. "Evet, zorunda.

" "Bitsin diye bitirmek var aklımda" dedi.

"Bana yapılıyor gibi gelen bu işkence. Sadece düşüncede tabii. Yoksa ödleyimdir doğuştan.

" "Öp beni" dedi. Yüzüme baktı. Hareket etmedim. Bozuldu biraz. "Tamam öpme.

" dedi. "Yapma böyle. " dedim. "Canım öpüşmek istemiyor. Senle ilgili değil.

Yanlışlıklar yanlışlıklar üstüne binliyor.

" dedi. Baktı gülümsedi. Orada da acı vardı. Soldu yüzü biraz.

"Ben doğuştan böyleyim" dedi. "Kaosa vurgun ruhlum. O romandaki gibi. "

Sıkıldım hesabı söyledim. Annem hastaydı. Hep aklımdaydı. Kızım, kızım vardı.

İyi ki vardı. "İyi değilim" dedi. "İyi değilim. Çok kötü her şey.

" "Ben gidiyorum" dedim. "Yarın çok işim var. " Yalandı tabii.

"Tamam" dedi. Öptüm onu yanağından. Sıvazladım poposunu.

İyi hissettim değil biraz.

Çıktım. Rahatlamadım. Ait değildim hiçbir yere. Bir ömür vardı önümde yaşayacak.

İçimi sıktı bu. Bir kıyamet olsaydı şimdi, bir zelzele.

Her şeyi bir anda silseydi keşke.

Dışarıda artık palmiyeler yoktu. Beton, beton, asfalt ve beton.

Taksiciye adres söyledim. Uyufladım biraz düşünce kırıntılarında.

Rüyamdaki kadın konuştu. "Bitsin diye bitirmek var aklında.

Bana yapılıyor gibi gelen bu işkence. Bitirmek, bitirmek bir anda her şeyi.

Sadece düşüncede tabii, yoksa ödleğindir duruşta.

" "Sadece düşüncede tabii, yoksa ödleğindir duruşta. "

Uyandım, gelmiştik. İndim, evime girdim. Kaosa vurgun bir süpalavcı, hepimiz gibi.

Sadece kendimitine inanmıştı. Benim gibi, her insan gibi dünyadaki.

Pas içindeydim, her yerim kille.

Allah kahretsin dedim, hayat değil para değdi.

Allah kahretsin dedim, hayat değil para değdi.

Bana video mu dedin? Güzel, çok yaşa.

Tłumaczenie na język polski

To było tak, jakbym powstał z popiołów po wojnie.

Noc z moimi trującymi myślami.

Byłem energiczny. Życie i śmierć w mieście i turystyce.

Chodziło o przywileje i przywileje.

Z dźwiękiem buta podeszła do mnie nikotynowa kobieta.

„Nie było ani dobra, ani zła. Była uraza” – powiedział tylko.

Ma kiepski makijaż i blond włosy. To tak, jakby wokół mnie zwymiotowano przestarzałość.

Nie chciało mi się słuchać, chciałam porozmawiać.

Odwróciłem wzrok i spojrzałem na widok. Czcigodne palmy ugięły kolana.

Kołysało się na wietrze po stronie, na którą patrzyłem. Chciałam, żeby odszedł.

Moja krew była po samotności.

Noc i znaczenie ledwo się łączyły. Obserwowanie ludzi przypomniało mi o moim końcu.

Starałem się nie patrzeć na kobiety wokół mnie. Objęłam się, ale potem też.

Byłem pokryty rdzą. Wszędzie jestem brudny. "Cholera!" powiedziałem. „Żyję.

„Krzyknęłam.

W ustach czuje zapach alkoholu. „Ta kawiarnia nigdy nie miała zostać ukończona. To nie zniknie” – powiedział.

„Dokąd to ostatecznie zmierza?” Wiatr w tamtych czasach był bardzo ostry.

„Pomarzę trochę” – powiedziałem mu. „Marzenia utrzymują cię przy życiu.” "Głupie gadanie!" powiedział.

– To wszystko bzdury. Roześmiał się.

Jej szminka jest blada.

– Czy wszystko musi być okropne? powiedział.

„Tak” powiedziałem. "Musieć." Zaśmiał się. – Tak – powiedział. „Tak, musi.

„Mam zamiar to zakończyć, żeby to się skończyło” – powiedział.

„Wygląda na to, że te tortury zadawano mnie. Oczywiście tylko w myślach. W przeciwnym razie jestem tchórzem od urodzenia.

„ „Pocałuj mnie” – powiedział. Spojrzał na moją twarz. Nie poruszyłam się. Jest trochę załamana. „OK, nie całuj mnie.

– powiedział. „Nie rób tego” – powiedziałem. „Nie mam ochoty się całować. Tu nie chodzi o ciebie.

Błędy piętrzą się na błędach.

„powiedział. Spojrzał i uśmiechnął się. Tam też był ból. Jego twarz zrobiła się trochę blada.

„Jestem taki z natury” – powiedział. „Jestem duszą mającą obsesję na punkcie chaosu. Zupełnie jak w tej powieści”.

Nudziło mi się, więc powiedziałem rachunek. Moja mama była chora. Zawsze o tym myślałem. Miałem córkę, córkę.

Dobrze, że był. „Nie czuję się dobrze” – powiedział. „Nie czuję się dobrze. Wszystko jest takie złe.

„Powiedziałem: «Idę». „Jutro mam dużo pracy”. To było oczywiście kłamstwo.

„OK” – powiedział. Pocałowałem go w policzek. Pogłaskałem ją po tyłku.

Poczułem się dobrze, ani trochę.

Wyszedłem. Nie poczułem ulgi. Nie należałem nigdzie. Miałem przed sobą całe życie do przeżycia.

To mnie znudziło. Gdyby teraz była apokalipsa, trzęsienie ziemi.

Chciałabym, żeby usunął wszystko na raz.

Na zewnątrz nie było już palm. Beton, beton, asfalt i beton.

Podałem taksówkarzowi adres. Zasnąłem w okruchach swoich myśli.

Kobieta z mojego snu przemówiła. „Masz zamiar to zakończyć dla samego dobra.

Mam wrażenie, że te tortury zadawano mnie. Skończyć, zakończyć wszystko na raz.

Oczywiście tylko w myślach, w przeciwnym razie jesteś tchórzem w swojej postawie.

„Oczywiście tylko w myślach, w przeciwnym razie będziesz tchórzem w swojej postawie. "

Obudziłem się, dotarliśmy. Wysiadłem i wszedłem do mojego domu. Supalawista mający obsesję na punkcie chaosu, jak my wszyscy.

Wierzył tylko w siebie. Podobnie jak ja, jak każdy człowiek na świecie.

Byłem pokryty rdzą, wszędzie glina.

Powiedziałem, do cholery, życie nie jest tego warte, pieniądze są tego warte.

Powiedziałem, do cholery, życie nie jest tego warte, pieniądze są tego warte.

Czy zadzwoniłeś do mnie wideo? Brawo, niech żyjesz.

Obejrzyj teledysk Teoman, Caner Öner - Kaosa Vurgun

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam