Inne utwory od Kaz Bałagane
Inne utwory od Słoń
Inne utwory od @atutowy
Opis
Kompozytor: Adam Wiśniewski
Autor tekstu: Jacek Świtalski
Autor tekstu: Wojciech Zawadzki
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Gdybym był żulem to posadziłbym outdoor. Kolega by wskazał gdzie zaparkować auto.
Byśmy mieli blika, razem przeszli to bagno, bo nikt nie nosi siana, wszyscy płacą już kartą. Gdybym był żulem to posadziłbym outdoor.
Kolega by wskazał gdzie zaparkować auto.
Byśmy mieli blika, razem przeszli to bagno, bo nikt nie nosi siana, wszyscy płacą już kartą. Gdybym był żulem dalej kochałbym naturę.
Pochypię na miejscówę, czekałbym na swoją turę.
Nie jeden, by kolega się położył tam za murem, bo zima, bo zimno. Jacek dobrze kombinuje. O!
Teren ważniejszy niż pierdol. Nie jebałbym na pewno. Byłoby ciepło, bo bym ciachał drewno.
Gdybym był żulem to skołowałbym ci z łupu. Siano na tym zrobił, tamtym kupił parę butów.
Gdybym był żulem to bym ciągle pisał wiersze.
Mielibyśmy zawsze dupy, może nie najlepsze. Na pustostanie byłoby czysto i miło.
Na skipach chodzili do Biedronki albo Dino.
Byśmy ojebali komuchom parę chat, a gdyby nas złapali to nad głową byłby dach.
Gdybym był żulem wszędzie nosiłbym gaz, a może by mnie zajebali cegłówkami i tak. Gdybym był żulem to posadziłbym outdoor.
Kolega by wskazał gdzie zaparkować auto.
Byśmy mieli blika, razem przeszli to bagno, bo nikt nie nosi siana, wszyscy płacą już kartą. Gdybym był żulem to posadziłbym outdoor.
Kolega by wskazał gdzie zaparkować auto.
Byśmy mieli blika, razem przeszli to bagno, bo nikt -nie nosi siana, wszyscy płacą już kartą.
-Gdybym był żulem, a nie jest powiedziane, że nie będę. Życie to spacer po linie bez gwarancji, że nie pęknie.
Pewnie śmiałbyś się ze mnie, że roztaczam taki odór, żeby ludzie przy mnie wyszli z lecącego samolotu.
Gdybym był żulem to najebany od rana krzyczałbym coś o końcu świata na przystanku jak wariat. Twoja matka by mnie pamiętała z klasy w liceum.
Odwróciłaby wzrok widząc mój uśmiech bez zębów.
Gdybym był żulem to spytałbym pełen powagi czy dasz radę królu złoty się dorzucić do flachy?
Kupiłbym najtańszy chlor, by wyjebać go duszkiem. Znaleźliby mnie martwego w krzakach cztery dni później.
Gdybym był żulem to pewnie sypiałbym w parku i znałbym niezliczoną ilość miejskich zakamarków.
Mimo że życiowy bankrut miałbym bekę do łez widząc jak -mojego bełta zlizuje z gleby twój pies. -Gdybym był żulem to posadziłbym outdoor.
Kolega by wskazał gdzie zaparkować auto.
Byśmy mieli blika, razem przeszli to bagno, bo nikt nie nosi siana, wszyscy płacą już kartą.
Gdybym był żulem to posadziłbym outdoor. Kolega by wskazał gdzie zaparkować auto.
Byśmy mieli blika, razem przeszli to bagno, bo nikt nie nosi siana, wszyscy płacą już kartą.