Inne utwory od Gabito Ballesteros
Inne utwory od Jorsshh
Opis
Producent: Jorge Jiménez Sánchez
Producent: Gabriel Ballesteros Abril
Kompozytor, autor tekstów: Jorge Jiménez Sánchez
Kompozytor, autor tekstów: Pablo Gastelum
Kompozytor, autor tekstów: Gabriel Ballesteros Abril
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Eeeh, ¡iu!
Eh, compa Pablo.
Bien jalado, viejo.
Eh, compañeros.
¡Uh!
Que siga la mata dando, desde abajo hasta el cielo llegamos.
Pensaron que el morro nunca iba a lograrlo. Le tengo a mi jefa al vergato con casa y con carro.
Ando bien derecho al vale, dándome frutos sin chingar a na-nadie.
Pa' que guache que no siempre yo fui tan malo. No me hacen la pinta, yo sé, pero no soy malandro.
Que ese guache caibaro. No hay pedo, todo lo que tengo es por ser buen muchacho.
Qué vato marihuano. Sáquenle la bata y préndase otro blunt.
Ando bien aguariado. De lujo las joyas, se sabe que estoy bien parado.
Me voy chingando un frasco. Recuerdo que antes nadie me hacía ni un paro. Eeeh, ¡iu!
Ay, güey.
Ni me hacía ni un paro. Ay, nah.
Nadie, pues, so chingada -madre. A la ver. Compan yars. -Echarnos un fumada viste, viejo.
Puro hit, -hit, compa Pablo. -Y nadie nos hacía un paro, compadre.
Afirma. Nadie.
Bien bonito se ve que ando. No hay pedo, hay peda hasta que amanezcamos.
Qué loco la vivo, qué loco la paso.
Ay, qué mamacita, qué chula, qué suerte, qué cartón.
Que perro sigo rifando, la paso chulo, pues sigo avanzando. Ya nada me impresiona, de todo he pasado.
Piedras, pacones, de verdes flaco, estoy chavalo. Que este guache caibaro.
No hay pedo, todo lo que tengo es por ser buen muchacho. Qué vato marihuano.
Sáquenle la bata y préndase otro blunt. Ando bien aguariado.
De lujo las joyas, se sabe que estoy bien parado. Me voy chingando un frasco.
Recuerdo que antes nadie me hacía ni un paro. Así nomás, compadre.
Me hacía ni un -paro. -Puro perrillo, viejo.
Ay, nah.
Empresa SM.
-Compadre. -No todo es como lo pintan, a la verga.
Compa UP.
Ahí nomás.
Tłumaczenie na język polski
Eeee, tak!
Hej, kolego Pablo.
Dobra robota, stary.
Hej, koledzy.
Och!
Niech krzak nadal daje, z dołu do nieba, do którego dotrzemy.
Myśleli, że nos nigdy tego nie przeżyje. Mam szefa, który ma wielkiego kutasa, ma dom i samochód.
Idę prosto do bonu, daję mi owoce, nie pieprząc nikogo-nikogo.
It's great that I wasn't always so bad. Wiem, że nie są do mnie podobni, ale nie jestem złym facetem.
Ten gwasz caibaro. Nie ma problemu, jedyne co mam to to, że jestem dobrym chłopcem.
Co za marihuana vato. Zdejmij jego szatę i zapal kolejnego blanta.
Jestem dobrze nawodniony. Luksusowa biżuteria, wiadomo, że jestem zamożna.
Idę pieprzyć butelkę. Pamiętam to, zanim nikt mnie nawet nie zatrzymał. Eeee, tak!
Och, koleś.
Nawet nie kazał mi się zatrzymać. Och, nie.
Nikt zatem nie jest pieprzoną matką. Aby zobaczyć. Lata kompanii. -Wypalmy papierosa, stary.
Czysty hit, -hit, compa Pablo. -I nikt nas nie zatrzymał, kompanie.
Potwierdza. Nikt.
Wygląda całkiem fajnie, że chodzę. Nie ma pierdnięcia, jest pierdnięcie, dopóki się nie obudzimy.
Cóż za szalony czas przeżyłem, cóż za szalony czas.
Och, co za mamacita, jakie fajne, jakie szczęście, co za bułka z masłem.
Co za pies, którego ciągle losuję, świetnie się bawię, cóż, idę dalej. Nic już mnie nie robi wrażenia, przeżyłam wszystko.
Kamienie, pacony, chuda zieleń, jestem młody. To ten gwasz caibaro.
Nie ma problemu, jedyne co mam to to, że jestem dobrym chłopcem. Co za marihuana vato.
Zdejmij jego szatę i zapal kolejnego blanta. Jestem dobrze nawodniony.
Luksusowa biżuteria, wiadomo, że jestem zamożna. Idę pieprzyć butelkę.
Pamiętam to, zanim nikt mnie nawet nie zatrzymał. Właśnie tak, kolego.
Nawet mnie to nie zatrzymało. - Czysty pies, stary.
Och, nie.
Firma SM.
-Kumpel. -Nie wszystko jest takie, jak to malują, do cholery.
Compa UP.
Właśnie tam.