Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Я не забуду никогда тепло родного дома.
Куда бы ни вела меня дальняя дорога.
Пусть жизнь не балует порой и бьет без сожаления, я возвращусь к себе домой за силой и прощением.
Там небо выше, чем в пути.
За горизонт горят костры и манит запахом весны девчонка-недотрога, где примут молча, без речей, нальют за встречу в трудный день, и станет мир чуть-чуть теплей от поцелуя в щеку.
Я не забуду никогда тепло родного дома, куда бы ни вела меня дальняя дорога.
Пусть жизнь не балует порой и бьет без сожаления, я возвращусь к себе домой за силой и прощением.
На лобовом то дождь, то снег, и слепит яркий встречный свет.
Так хочется простых бесед о юности кайфовой.
Про хлеб, рассол и крепкий чай, ладони мамы, теплый май.
В родном где ждут тебя всегда без слов и без условий.
Там свет в окне не для других, он просто не погаснет.
И скажет тишина внутри, что я еще причастен. Я видел радость и беду, терял и находил опору.
И в прошлом, оставляя суету, я ближе становился к Богу.
Я соблазнялся и грешил, чудил и делал больно. Но знаю я хотя бы жил и будет что хотя бы вспомнить.
Пока горит в окне звезда и дома ждут меня до срока, я знаю, есть куда всегда вернуться с той дороги.
Я не забуду никогда тепло родного дома, куда бы ни вела меня дальняя дорога.
Пусть жизнь не балует порой и бьет без сожаления, я возвращусь к себе домой за силой и прощением.
Tłumaczenie na język polski
Nigdy nie zapomnę ciepła mojego domu.
Gdziekolwiek zaprowadzi mnie długa droga.
Niech życie Cię czasem nie rozpieszcza i nie pokona bez żalu, wrócę do domu po siłę i przebaczenie.
Niebo jest tam wyżej niż na drodze.
Nad horyzontem płoną ogniska, a zapachem wiosny przywołuje nieśmiała dziewczyna, gdzie w milczeniu, bez przemówień przyjmą Cię, napiją się drinka na spotkanie w trudny dzień, a świat stanie się odrobinę cieplejszy pocałunkiem w policzek.
Nigdy nie zapomnę ciepła mojego domu, niezależnie od tego, dokąd prowadzi mnie długa droga.
Niech życie Cię czasem nie rozpieszcza i nie pokona bez żalu, wrócę do domu po siłę i przebaczenie.
Na przedniej szybie pada deszcz lub śnieg, a jasne, nadjeżdżające światło jest oślepiające.
Naprawdę chcę prostych rozmów o energicznej młodzieży.
O chlebie, ogórkach kiszonych i mocnej herbacie, o matczynych dłoniach, o ciepłym maju.
W Twoim rodzinnym miejscu, gdzie zawsze czekają na Ciebie bez słów i bez warunków.
Tam światło w oknie nie jest dla innych, po prostu nie zgaśnie.
A cisza w środku powie, że nadal jestem zaangażowany. Widziałem radość i kłopoty, straciłem i znalazłem wsparcie.
A w przeszłości, porzucając próżność, zbliżyłam się do Boga.
Byłem kuszony i zgrzeszyłem, zachowałem się dziwnie i poczułem się zraniony. Ale wiem, że przynajmniej przeżyłam i przynajmniej będzie co wspominać.
Dopóki w oknie świeci gwiazda, a domy czekają na mnie przed terminem, wiem, że zawsze jest gdzie wrócić z tej drogi.
Nigdy nie zapomnę ciepła mojego domu, niezależnie od tego, dokąd prowadzi mnie długa droga.
Niech życie Cię czasem nie rozpieszcza i nie pokona bez żalu, wrócę do domu po siłę i przebaczenie.