Inne utwory od KlouKoma
Opis
Wydany: 13.03.2026
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Я один, мне кажется, я один. Я лечу, но я давно не чувствовал адреналин.
Я выгоняю из вези меня что есть сил. Если кто и заберёт меня, то это серпантин.
Я запахом от разогретых шин дышим. Пока мы все доедем, наши улетят крыши.
И я в надежде на то, что кто-то меня слышит. Давлю по трассе, где нас им не догнать.
Сплошная полоса. Твои горят глаза.
Мы едем -навсегда.
-За горизонтом гоню по трассе, разгоняя колёса туда, где нас нет.
Металлический короб, штук моя власть, и разлетается вместе со мной на части.
За горизонтом гоню по трассе, разгоняя колёса туда, где нас нет.
Гоню по трассе, снова гоню по трассе, ночью гоню по трассе, ночью гоню по трассе.
Вечно нет времени, чтоб доехать до дома. Не отпускает меня, так тянет дорога.
Я бы уехал и всё, чё тут такого? Разгоняюсь от рождения и до самого гроба.
На скорости ветер прижмёт к асфальту крепко. Мне не выбраться, я уже разогнался, детка.
И по сути на груди тайно асфальт и где-то я про свой альбом так и не рассказал секрета.
Сплошная полоса. Твои горят глаза.
Мы едем навсегда.
За горизонтом гоню по трассе, разгоняя колёса туда, где нас нет.
Металлический короб, штук моя власть, и разлетается вместе со мной на части.
За горизонтом гоню по трассе, разгоняя колёса туда, где нас нет.
Гоню по трассе, снова гоню по трассе, ночью гоню по трассе, ночью гоню по трассе.
Tłumaczenie na język polski
Jestem sam, myślę, że jestem sam. Lecę, ale już dawno nie czułem adrenaliny.
Z całej siły wykopuję mnie z samochodu. Jeśli ktoś mnie zabierze, będzie to serpentyn.
Czuję zapach gorących opon. Zanim wszyscy tam dotrzemy, nasze dachy runą.
I mam nadzieję, że ktoś mnie usłyszy. Pcham autostradę, gdzie nas nie dogonią.
Solidny pasek. Twoje oczy płoną.
Idziemy na zawsze.
-Za horyzontem jadę autostradą, przyspieszając koła tam, gdzie nas nie ma.
Metalowe pudełko, kawałki mojej mocy, które rozpada się na kawałki razem ze mną.
Za horyzontem jadę autostradą, przyspieszając koła tam, gdzie nas nie ma.
Jeżdżę po autostradzie, znowu ścigam się po autostradzie, ścigam się po autostradzie nocą, ścigam się po autostradzie nocą.
Zawsze nie ma czasu na powrót do domu. Nie pozwala mi odejść, droga tak mnie ciągnie.
Odszedłbym i tyle. Co w tym złego? Przyspieszam od narodzin aż po grób.
Przy dużej prędkości wiatr będzie mocno dociskał do asfaltu. Nie mogę wyjechać, już jestem na pełnych obrotach, kochanie.
I faktycznie, na piersi mam skrycie asfalt i gdzieś nigdy nie zdradziłem sekretu mojej płyty.
Solidny pasek. Twoje oczy płoną.
Idziemy na zawsze.
Za horyzontem jadę autostradą, przyspieszając koła tam, gdzie nas nie ma.
Metalowe pudełko, kawałki mojej mocy, które rozpada się na kawałki razem ze mną.
Za horyzontem jadę autostradą, przyspieszając koła tam, gdzie nas nie ma.
Jeżdżę po autostradzie, znowu ścigam się po autostradzie, ścigam się po autostradzie nocą, ścigam się po autostradzie nocą.