Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu ŻYWY DOWÓD

ŻYWY DOWÓD

4:44Album PW4EVER 2026-03-13

Inne utwory od Polska Wersja

  1. RZUCAM
      3:22
  2. NIC STRACONEGO
    horrorcore 3:50
  3. TAKIE JAKIE JEST
      3:04
  4. OMG
      3:04
  5. Ortaliony
    horrorcore 3:08
  6. Wirują światła
      4:06
Wszystkie utwory

Inne utwory od Jano Polska Wersja

  1. Knebel
      3:08
  2. RZUCAM
      3:22
  3. NIC STRACONEGO
    horrorcore 3:50
  4. TAKIE JAKIE JEST
      3:04
  5. OMG
      3:04
  6. Ortaliony
    horrorcore 3:08
Wszystkie utwory

Inne utwory od Hinol Polska Wersja

  1. RZUCAM
      3:22
  2. NIC STRACONEGO
    horrorcore 3:50
  3. LEW
      3:03
  4. TAKIE JAKIE JEST
      3:04
  5. OMG
      3:04
  6. Ortaliony
    horrorcore 3:08
Wszystkie utwory

Inne utwory od PSR

  1. SEXTAPE
      3:13
  2. Bandyta
      2:36
  3. ADHD
      3:35
  4. W krainie czarów
      3:05
  5. Zaczarowany Mózg
      2:19
  6. Nie Teraz
      2:39
Wszystkie utwory

Inne utwory od DJ Lem

  1. Wirują światła
      4:06
Wszystkie utwory

Opis

Wydany: 13.03.2026

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Moje życie living proof, ale nie dla świętych krów, których nigdy to nie dotknie chodnika brud.

Era permanentnie przyprawia o głowy zawrót i nie zamkniesz za sobą tych wrót, nim nie upadniesz.

Elementarne cząstki wkładamy w troski, szczęście, wnioski jak Curie-Skłodowska i we środki.

Szare bloki, gdzieś ja pomiędzy, pokryty kolorem z tęzy do pieniędzy, lecz gdzie jest sens w nich?

Mimo że wszystko expensive, wysoka stawka, to najwyższą ceną, jaką ponosisz, jest bliskich strata. Desiderata. Świat stworzony z pragnień.

Uważaj, czego sobie życzysz, nim to odnajdziesz. Żywego dowodu szukasz? Na pewno znajdziesz.

W niemalowane odpukać, nie w tani paździerz. Nie sztuka kogoś oszukać żyjąc w iluzji.

To wielka sztuka umieć wysłuchać, więc rzuć na luz i ludzie widzą tylko efekt.

Nie widzą przebytej drogi. Udowadniaj sobie, nie innym. Tak dla przestrogi.

Nigdy nie czuj się winny. Nie zawsze jest po myśli.

Życie nie raz pokaże rogi, wagcie zawiści. Oto żywy dowód, ile życiu dałeś w zamian. Jest jak krew przelana.

Oto żywy dowód twoich starań. Życie zadowala? Serce całe w ranach.

Znowu bije na alarm. Więc od niego wara.

Twoja historia w oczach wypisana. Niech płonie jak flara. Niech płonie jak flara.

Nic nie musisz udowadniać, kurwom wmawiać. Wiedz, że ciebie anioł stróż ochrania.

Wszyscy tu nosimy dużo w baniach już od szkraba.

Życie albo niszczy, albo uzdrawia. Życiak jest jak pusta czara.

My podatni, odmienieni z czasem przez przypadki. Szkoda. Komu, czemu, z kim, z czym? Od matki do Boga.

Lecz bez tamtej drogi nie powstałaby ta zwrota. Może to streszczę w kilku słowach, słowach.

Każdy z nas to dowód pokonanego demona.

Trzymasz się ziomal, czy nie możesz powstać z kolan? Oto ludzka słaba, silna, wolna wola.

Nawet głupiec, ignorat ma swą opowieść. Powiedział Sokół. Może mówił o tobie.

Zajrzyj w swoje oczy, nie musisz otwierać powiek. Życia dowód jestem każdym krokiem.

Oto żywy dowód, ile życiu dałeś w zamian. Jest jak krew przelana.

Oto żywy dowód twoich starań. Życie zadowala?

Serce całe w ranach. Znowu bije na alarm. Więc od niego wara.

Twoja historia w oczach wypisana. Niech płonie jak flara. Niech płonie jak flara.

Nie raz stawiałem pierwszy krok albo robiłem go do tyłu.

Łatwo ocenić w internecie, w oceanie anonimów.

Do życia stara szkoła jest, co trzyma nas przy życiu. Możesz mówić, że konserwa, ale pokaż mi takich typów.

W tym świecie ja się gubię. Co dopiero starsi ludzie.

Łatwo jest wyziomnąć ducha, tylko hajs chcą naruchać. Nie robię pod publikę nic.

Mówię o tym, jak to czuję i gubię się tu czasem. Siedzę sam z perkusją, basem. RPW to jest klucz dla narodu, żywy dowód.

Ja chcę sobą być, zostać nim. I tak do grobu.

Piszę to w PKP, na południe w interesach jadę. Zostawiam w tyle tych, co zatruć mnie chcą jadem.

Te czasy to ninety's, teraz plastik, kseroklisze, kicz.

Choć mam ciągoty do szybszych bitów, wracam tutaj bronić tych tu bit. To nie taka prosta sprawa.

Janusz w normalach jeszcze nie raz narozrabia.

Ja nie przyszedłem tutaj po to, żeby się nachapać i pierdoląc w populizmy zgarnąć twoje brawa.

Jeśli cię stać, może być mądry, może być i prawda, ale nie czyni cię to gorszym, kiedy mniej zarabiasz. Czy się zgadzasz?

Ja niosę nadzieję w swoich tekstach.

Nie po to, żebyś mógł się podnieść, jak będziesz na deskach. Tak, żebyś wiedział, że nie ma znaczenia to, gdzie mieszkasz.

Tak, żebyś mógł uwierzyć w siebie i pierdolić ten strach. Nie promuję kurestwa.

Jestem dowodem, że można osiągnąć sukces, nie mieszając gzywy z błotem.

Pozostać sobą, robić, co się ma ochotę. Ludzie zawsze będą gadać. Niech gadają, okej?

Jesteś kotem? Chuj wygodę. Światła z okien. Ja gdzieś w drodze przekaz niosę.

Słów jest nota, kartki gniotę. Jak upadam, śpię pod nosem. Schodzę z losem. Tak przez lata.

Nie zawiodę. Oto żywy dowód, ile życiu dałeś w zamian.

Jest jak krew przelana.

Oto żywy dowód twoich starań. Życie zadowala? Serce całe w ranach.

Znowu bije na alarm. Więc od niego wara.

Twoja historia w oczach wypisana. Niech płonie jak flara.

Niech płonie jak flara.

Obejrzyj teledysk Polska Wersja, Jano Polska Wersja, Hinol Polska Wersja, PSR, DJ Lem, Małach/Rufuz - ŻYWY DOWÓD

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam