Inne utwory od VBS
Inne utwory od Odme
Opis
Wydany: 2026-03-12
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Hoł, yeah.
Na każdym albumie musi być. A zresztą kurwa.
Joł, ale bym się kurwa napił wódki i kipa spalił. Jakbym umiał pić normalnie, to bym pewnie dzisiaj walił.
Twoje wersy, jakby ci kazali. Try hard do czerwoności, jakby ci je pisał stary.
To, co moje zawinąłem. I nie chodzi o kasę. Ja nie idę po swoje. Tera idę po wasze.
Daj tylko bębny z basem i możesz sobie iść brat. Wiem, że jest śliski parkiet.
Ja się całkiem dobrze ślizgam. Pizda, ale jeśli to pełna.
Moje życie to turn up, a mój stary to Bernard. I trzęsie się taberna.
Chcą mnie dogonić szyle, a jakby ich nie zdublować, muszę zmolić koniczynę.
Ha, mówią jesteś gościem niezłym i masz dojebany talent. Musisz dobrze go spieniężyć.
Ha, obchodziło mnie to kotek niezbyt, byłem tylko trochę trzeźwy i lubiłem potem rzeźbić w to.
Wiem, że macie stypę, tęgą tutaj.
Ja mam te stosy liter, by rozruszać tego trupa i to ma bujać typem, jakby nie miał kręgosłupa.
Znowu muszę nagrać płytę, no bo nie ma czego -słuchać. Stary mówię. -Co pijemy? Koniak, whisky, gin. Co pijemy?
Sto gramów czystej. Co pijemy? Dawaj te pół litra z lodówki. Dobrze zamrożone.
Dawaj mówię.
Co pijemy? Koniak, whisky, gin. Co pijemy? Sto gramów czystej.
Co pijemy? Dawaj te pół litra z lodówki. Żebym nie musiał ciebie pić.
Yeah. Kiedy mnie nie było standard, stan mam trudny, ale życie nauczyło.
Karma wraca kurwy. A więc wracam dumny.
Jakbym kupił dwa Saturny, co mi będzie Passat durny gadał, że mam rap za trudny.
Ha, jestem szefem, przecież mogę was zatrudnić. Na początek kaca w kuchni, potem alarm, marsz do kuchni.
Yeah, miałem tylko kaca smutny, a pode mną masa trutni. Potrzebuję ASAP kumpli.
Nie muszę przyspieszać mówią V ki wiemy. Moje życie ma i tak za szybkie BPM-y.
A więc depczę ci po piętach, brudzę ci TN-y. Muszę iść ich strzelić albo w mig bić ziemy.
Jestem beast east Eli, a wy idź, idź Eddie. Wasze kupki już mi dawno piszą kiss me daddy.
Muszę mis bis zmienić, a ty idź pic z ziemi. Będę pit spił z Celi.
Chuj te pizdki z celi. Joł.
Słucham tylko lepszych od siebie i dlatego ich na palcach jednej ręki podzielę. A dżodersy obczają komuś się z reski już to lewe.
W moim mieście -dawno jestem kurwa Messi top jeden.
-Co pijemy? Koniak, whisky, gin. Co pijemy? Sto gramów czystej. Co pijemy?
Dawaj te pół litra z lodówki. Dobrze zamrożone. Dawaj mówię.
Co pijemy? Koniak, whisky, gin. Co pijemy? Sto gramów czystej.
Co pijemy? Dawaj te pół litra z lodówki.
Żebym nie musiał ciebie pić.