Inne utwory od Charles Doré
Opis
Kompozytor: Noé Preszów
Kompozytor: Leila Lachterman
Autor tekstów: Noé Preszow
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Alors tu es parti
Sans rien dire à personne
Au milieu de la nuit
Couper ton téléphone
Tu as marché longtemps
Jusqu'au petit matin
Le début du printemps
Et puis le premier train
Ta tête contre la vitre
Ton sac sur les genoux
Vers un nouveau chapitre
Loin des piques et des coups
Famille ou pas famille
Ce n'est plus ton problème
À chacun sa survie
À chacun son poème
Famille ou pas famille
Ce n'est plus la question
C'est fini le mépris
Fini l'humiliation
Qu'est-ce qui ce matin-là
T'a donné cette force?
Quelle chanson, quelle voix
Résonnait sous l'écorce?
À l'heure des insomnies
Tu les entends encore
Les insultes et les cris
Qui ressemblent à la mort
La honte de ta mère
Qui se cherche une faute
Les menaces de ton père
Prêt à t'briser les côtes
Famille ou pas famille
Ce n'est plus ton problème
À chacun sa survie
À chacun son poème
Famille ou pas famille
Ce n'est plus la question
C'est fini le mépris
Fini l'humiliation
Mais tu n'y es pour rien
Surtout n'en doute jamais
Oui, vivre te revient
Sans remords ni regrets
Mais tu n'y es pour rien
Non, il n'y a pas de faute
Oui, vivre te revient
La tête haute
Famille ou pas famille
Ce n'est plus ton problème
À chacun sa survie
À chacun son poème
Famille ou pas famille
Ce n'est plus la question
C'est fini le mépris
Fini l'humiliation
Famille ou pas famille
Famille ou pas famille
Famille ou pas famille
Ce n'est plus la question
C'est fini le mépris
Fini l'humiliation
Tłumaczenie na język polski
Więc odszedłeś
Nie mówiąc nikomu
W środku nocy
Wyłącz telefon
Szedłeś długo
Aż do wczesnego ranka
Początek wiosny
A potem pierwszy pociąg
Twoja głowa oparta o okno
Twoja torba na kolanach
W stronę nowego rozdziału
Daleko od szturchnięć i ciosów
Rodzina czy nie rodzina
To już nie twój problem
Każdemu jego własne przetrwanie
Dla każdego własny wiersz
Rodzina czy nie rodzina
To już nie jest pytanie
Skończyła się pogarda
Nigdy więcej upokorzenia
Co się stało tamtego ranka
Dał ci tę siłę?
Co za piosenka, co za głos
Rezonował pod korą?
W czasie bezsenności
Słyszysz je ponownie
Obelgi i krzyki
Które wyglądają jak śmierć
Wstyd twojej matki
Kto szuka winy
Groźby twojego ojca
Gotowy połamać ci żebra
Rodzina czy nie rodzina
To już nie twój problem
Każdemu jego własne przetrwanie
Dla każdego własny wiersz
Rodzina czy nie rodzina
To już nie jest pytanie
Skończyła się pogarda
Nigdy więcej upokorzenia
Ale ty nie masz z tym nic wspólnego
Przede wszystkim nigdy w to nie wątp
Tak, życie jest twoje
Bez wyrzutów sumienia i żalu
Ale ty nie masz z tym nic wspólnego
Nie, nie ma żadnej winy
Tak, życie jest twoje
Głowa uniesiona wysoko
Rodzina czy nie rodzina
To już nie twój problem
Każdemu jego własne przetrwanie
Dla każdego własny wiersz
Rodzina czy nie rodzina
To już nie jest pytanie
Skończyła się pogarda
Nigdy więcej upokorzenia
Rodzina czy nie rodzina
Rodzina czy nie rodzina
Rodzina czy nie rodzina
To już nie jest pytanie
Skończyła się pogarda
Nigdy więcej upokorzenia