Inne utwory od Funzo
Opis
Producent: Fectro
Aranżer muzyczny: Tony Waka
Kompozytor: Adrián Gomis Abellán
Kompozytor: Félix Martínez Blanco
Autor tekstów: Adrián Gomis Abellán
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Si no da pal cinco estrellas, tengo todo un firmamento.
Yo tocándote desnuda, ese es mi mejor concierto. Tus alas aguantaron mis zapatos de cemento.
Joder, qué bien se vive cuando te agarrás al viento.
Soy la goma aguantando tu pelo tras cuarenta copas. Solamente una sombra formada por tu luz propia.
No creía en lo imposible, tampoco creía en la suerte, hasta que calculé la probabilidad de conocerte.
Y explícame por qué solo llueve cuando discutimos, por qué coño tiene nombre y apellidos aquella canción.
Cuánto amor cabe en seis metros cuadraos compartidos.
Nena, por favor, sácame de aquí, llévame a ese mundo nuevo.
Dejo abierta la puerta por si entras volando y te da por cantarme un te quiero. Nena, por favor, sácame el dolor.
No cierres la mano, me aplastas, por favor.
Me lloraste y me salieron flores a mi alrededor.
Es escuchar la tele y ver que el mundo ya no mola.
Es verte abrir la puerta y ponerme a mover la cola. Que rebatíbu el tiempo, ya llevamos diez mil horas.
No sé si será tu cuerpo o si será tu droga. Te lo juro que yo no bebía tanto.
Soy de aquellos que a veces se creen que sobran.
Tú avísame cuando te vayas y cuando te corran.
Y explícame por qué solo llueve cuando discutimos.
Por qué coño tiene nombre y apellidos aquella canción. Cuánto amor cabe en seis metros cuadraos compartidos.
Nena, por favor, sácame de aquí, llévame a ese mundo nuevo.
Dejo abierta la puerta por si entras volando y te da por cantarme un te quiero. Nena, por favor, sácame el dolor.
No cierres la mano, me aplastas, por favor.
Me lloraste y me salieron flores a mi alrededor. Nena, por favor.
Tłumaczenie na język polski
Jeśli nie dasz koledze pięciu gwiazdek, mam cały firmament.
Dotykam cię nago, to mój najlepszy występ. Twoje skrzydła wspierały moje cementowe buty.
Cholera, jak dobrze jest żyć, trzymając się wiatru.
Jestem gumą spajającą twoje włosy po czterdziestu drinkach. Tylko cień utworzony przez twoje własne światło.
Nie wierzyłem w niemożliwe, ani w szczęście, dopóki nie obliczyłem prawdopodobieństwa spotkania Ciebie.
I wyjaśnij mi, dlaczego pada tylko wtedy, gdy się kłócimy, dlaczego do cholery ta piosenka ma imię i nazwisko.
Ile miłości mieści się w sześciu wspólnych metrach kwadratowych.
Kochanie, proszę, zabierz mnie stąd, zabierz mnie do tego nowego świata.
Zostawiam drzwi otwarte na wypadek, gdybyś przyleciał i zaśpiewał mi: „Kocham cię”. Kochanie, proszę, zabierz ode mnie ból.
Nie zamykaj dłoni, bo mnie zmiażdżysz, proszę.
Płakałeś do mnie, a wokół mnie rosły kwiaty.
To słuchanie telewizji i przekonanie się, że świat nie jest już fajny.
To widok, jak otwierasz drzwi i zaczynasz machać ogonem. Jakie to ponadczasowe, spędziliśmy już dziesięć tysięcy godzin.
Nie wiem, czy będzie to twoje ciało, czy też będzie to twój narkotyk. Przysięgam, że nie wypiłem tyle.
Należę do tych, którzy czasami uważają, że są one zbędne.
Powiesz mi, kiedy wyjdziesz i kiedy cię wykopią.
I wyjaśnij mi, dlaczego pada tylko wtedy, gdy się kłócimy.
Dlaczego do cholery ta piosenka ma imię i nazwisko? Ile miłości mieści się w sześciu wspólnych metrach kwadratowych.
Kochanie, proszę, zabierz mnie stąd, zabierz mnie do tego nowego świata.
Zostawiam drzwi otwarte na wypadek, gdybyś przyleciał i zaśpiewał mi: „Kocham cię”. Kochanie, proszę, zabierz ode mnie ból.
Nie zamykaj dłoni, bo mnie zmiażdżysz, proszę.
Płakałeś do mnie, a wokół mnie rosły kwiaty. Kochanie, proszę.