Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Mój własny porządek

Mój własny porządek

4:00Album Proceder: Żyj aż do bólu (Muzyka z filmu) 2019-11-15

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Na zegarku mam piątą.
Cały czas jestem gotów, żeby stawiać tu kroki i dotykać obłoków. Noszę przy sobie popiół. Nadal wbijam w krytykę.
Będzie trzeba sam sobie go na głowę wysypie. Ciągle żyję tym syfem. Tutaj nic się nie zmienia.
Jestem psychicznie chory. Zachowuję jak szczeniak. Ciągle życie doceniam.
Myślę znów o potrzebach. Jakoś nic do tej pory brak nie spadło mi z nieba.
Myśli czarne jak heban, po uszy w tarapatach. W sumie wszystko podobnie, tak jak za małolata.
Za kratami mam brata. Z boksem leci jak pocisk.
Pomyślności mój drogi, my czekamy na powrót. Syn Bogdana dla wszystkich, już nie tylko dla sądu. Jestem lekka zepsuty.
Oddam się do przeglądu. Mówią, że mam bałagan.
Gdzieś posiałem rozsądek, ale oni są w błędzie. To mój własny porządek. Idę z bitem przez życie.
Cały czas jestem gotów. Daje rap co uzależnia jak pierdolony opium.
Kłopotów wciąż nie ubywa. Wciąż tysiące problemów. Wciąż na drodze do celu. To
Chada z Błoku człowieku.
Wiem, że nie raz upadłem. Wiem, że nie raz zawiodłem.
Wiem, że nigdy nie można przeliczać jąków na drobne. Tu, gdzie życie wygodne, to wciąż dla nas utopia.
Nigdy nic nie wygrałem. Ziomek nie liczę na totka. W nocy powstaje zwrotka.
Rap to dla mnie już nauk. Potem nagram to w studio i sprawdzi trzy czwarte kraju.
Poznałem życie na haju, jak w raju. Życie beztroskie.
Dziś małolat w to życie psychicznie wprowadza postęp. Teraz podpalę nosem.
Niech się spali to wszystko. Nie chcę śpiewać refrenu, że znów mi w życiu nie wyszło.
Stawiam wszystko na hip hop. Może nie pyknąć. Tak bywa.
Może wyskoczę przez okno i tak przestanę nagrywać. Kłopotów wciąż nie ubywa. Wciąż tysiące problemów.
A nie zarabiam jak Jay-Z albo chociażby jak Cherub.
Wciąż na drodze do celu, mimo że wielu na przekór. To nasz własny porządek. To Chada z Błoku człowieku.
Idę z bitem przez życie. Cały czas jestem gotów.
Daje rap co uzależnia jak pierdolony opium.
Kłopotów wciąż nie ubywa. Wciąż tysiące problemów. Wciąż na drodze do celu. To
Chada z Błoku człowieku.
Tu niejeden się stoczył i utonął w tym syfie. Już nie prosi o dwójkę. Teraz prosi o dychę.
Idę z bitem przez życie, a ulica mnie słucha. Wciąż bez strachu koleżko, czyli jak u palucha.
W moich butach nie ujdziesz zbyt daleko.
Namawiam, nawet bratku na moment nigdy ich nie zakładaj. Znowu Chada na blokach. Walę życie na odlew.
My w tej kwestii ze -Zbuku mamy zdanie podobne. -Mamy różne historie.
Wszystko łączy muzyka. Znam ten pieprzony problem. Nie umiem odmawiać picia.
Często wybieram z życia same najgorsze aspekty, jakbym miał w chuju to życie albo się wciągnął do sekty. Widok pędzącej Corvetty. Spadam mu ze skarpy na dół.
W ręku zaciskam różaniec. Może odejdę od razu. Nagle się budzę na kacu. Wiem, że to tylko koszmar.
Biorę długopis i kartkę i tak powstaje ta zwrotka.

Obejrzyj teledysk Chada, ZBUKU - Mój własny porządek

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam