Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Karim Z

Karim Z

3:19francuski rap, popowy urban Album VENI VIDI VICI 2024-07-05

Inne utwory od Lacrim

  1. No lo sé
  2. Joie de filles
  3. Vrais salauds
  4. Colisée
  5. Joker
  6. Kickdown
Wszystkie utwory

Opis

Powiązany wykonawca: Lacrim feat. SDM

Inżynier miksowania: Hugo Martinez

Kompozytor: Chahid

Inżynier masteringu: Eric Chevet

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Chacun son chapitre, chacun son tome

Chacun grandit avec ses hématomes

Maman, tu sais combien je t'aime

Papa aussi

Avec vos larmes, on peut remplir un océan

Ce soir, j'ai bossé, han

Pensant à toute ma vie

Mon père, je l'ai rendu fou

Mais là, c'est mon meilleur ami

On n'a rien fait comme les autres

Aujourd'hui, j'ramène ma femme à ma mère

Pour lui demander son avis

J'ai son approbation

Et là, du coup, ça marche

Et c'est pour ça qu'avant j'faisais que d'rater les marches

Je faisais que tomber, car j'étais loin d'ses conseils

Et lorsque l'on se blesse, forcément, tu sais qu'on saigne

Et puis c'est du poison avec lequel on se soigne

Quand les problèmes s'approchent, des fois le cœur s'éloigne

La rue, la nuit, danger

La banalisée

Les cris, j'ai tiré, j'ai mal visé

J'ai mal visé, des fois, j'ai bien visé

Ça peut aller très vite

C'était pas vissé

Souvent malade, j'traînais l'hiver

Dans le froid, je cherchais le bon plan

Qui allait nous mettre à l'abri

Mon ami, ça n'viendra jamais

C'est c'que j'ai appris

On a pris quelques fois, mais on a payé le prix

Et c'est très cher

Et même trop cher

Tu peux pas comprendre si, la prison, t'en avais qu'la brochure

J'étais un enfant bon, avec des parents bons

C'est les épreuves qui m'ont marqué et m'ont changé à vie

Comme un schlag par une dose qui a volé son ami

J'étais perdu, pas une cause, j'pouvais mourir pour ma ville

Peu à peu, nous étions des chiots devenus des piranhas

On a grandi au milieu des calibres

On fait pas tire à l'arc

Rien dans les poches, j'ai quitté l'école

Quitté l'école très tôt avec des mecs

Compagnons d'galère, ce qu'on appelle des potos

Forcément, j'allais tuer l'ennui

Et j'allais voler à Belle Épine

Haut dans ma chambre souvent, je m'isolais

J'avais l'impression ou l'sentiment qu'y avait pas d'attention

Ou très peu

Mes parents taffaient et s'mettaient la pression

J'me faisais des films, ceux d'un gosse qui ressemble à un adulte

J'me suis mis à rêver pour la thune, j'ai fait l'tour de Paris à pied

Ou en piste et murs, au fur et à mesure que la nuit passait

Y avait plus de pluie, j'ai volé, j'ai cambriolé

Des fois, j'ai racketté

Je connais la banlieue qui descend à Paris

On habitait Paname, c'était pour la survie

Beaucoup des railleurs qui nous ont pas mal suivis

J'écoutais, intouchable, me sentais intouchable

J'étais petit, maigre, malgré ça j'avais du charme

J'étais en foyé, placé à Chambéry

À la fin, on a tous fini à Fleury

J'aurais pu être bien gâté par la vie

J'avais tout gâché comme si c'était Minas Tirith

Après le cours, on passait l'BEP en prison pour mineurs

J'suis trop nerveux, y m'faut pas un psy, y m'faut un démineur

J'ai passé un an, j'ai passé deux ans

J'ai passé cinq ans, j'ai passé huit ans

Y a rien d'éloquent, une vie d'délinquant

Laisser passer le temps jusqu'à qu'y a plus le temps

Ça va endurer longtemps? J'ai pas demandé autant

J'ai pris de l'âge, j'observe comme un orang-outang

J'suis comme les petites vives qui vont combat contre le temps

Avant d'être Lacrim, souvent, j'ai dormi sur un banc

Tłumaczenie na język polski

Każdy jego rozdział, każdy jego tom

Każdy dorasta ze swoimi siniakami

Mamo, wiesz jak bardzo Cię kocham

Tata też

Twoimi łzami możemy wypełnić ocean

Dziś wieczorem pracowałem, Han

Myśląc o całym swoim życiu

Mój ojciec, doprowadziłem go do szaleństwa

Ale to jest mój najlepszy przyjaciel

Nie zrobiliśmy niczego takiego jak inni

Dzisiaj przyprowadzam żonę do mojej matki

Aby zapytać go o zdanie

Mam jego zgodę

I tu nagle zaczyna działać

I dlatego wcześniej brakowało mi tylko schodów

Tylko spadałem, bo byłem daleki od jego rad

A kiedy zostaniemy zranieni, oczywiście, wiesz, że krwawimy

A potem jest to trucizna, którą się leczymy

Kiedy zbliżają się problemy, czasami serce się oddala

Ulica, noc, niebezpieczeństwo

Zbanalizowane

Krzyki, strzelałem, źle celowałem

Celowałem źle, czasem dobrze

To może przebiegać bardzo szybko

To nie było schrzanione

Często chory, przeciągałem zimę

Na zimnie szukałem odpowiedniego planu

Kto miał nas chronić

Mój przyjacielu, to nigdy nie nadejdzie

Tego się nauczyłem

Wzięliśmy kilka razy, ale zapłaciliśmy cenę

I to jest bardzo drogie

A nawet za drogie

Nie można zrozumieć, czy więzienie miało tylko broszurę

Byłem dobrym dzieckiem i miałem dobrych rodziców

To są próby, które mnie naznaczyły i zmieniły na całe życie

Jak schlag po dawce, która ukradła mu przyjaciela

Zgubiłem się, nie ma powodu, mogłem umrzeć za moje miasto

Stopniowo staliśmy się szczeniętami, zamieniającymi się w piranie

Dorastaliśmy wśród kalibrów

Nie uprawiamy łucznictwa

Nie mam nic w kieszeniach, wyszedłem ze szkoły

Wcześniej opuściła szkołę z chłopakami

Towarzysze w kłopotach, których nazywamy przyjaciółmi

Oczywiście chciałem zabić nudę

A ja miałem lecieć do Belle Épine

Często w swoim pokoju izolowałem się

Miałem wrażenie lub wrażenie, że nie było uwagi

Albo bardzo mało

Moi rodzice ciężko pracowali i wywierali na siebie presję

Robiłem filmy, przedstawiające dzieciaka, który wygląda jak dorosły

Zacząłem marzyć o pieniądzach, chodziłem po Paryżu pieszo

Lub na torach i ścianach, gdy minęła noc

Padało więcej, kradłem, rabowałem

Czasem wyłudzałem pieniądze

Znam przedmieścia prowadzące do Paryża

Mieszkaliśmy w Panamie, to było dla przetrwania

Wielu szyderców, którzy podążali za nami, całkiem sporo

Słuchałam, nietykalna, czułam się nietykalna

Byłam mała, chuda, mimo że miałam urok

Byłam w pieczy zastępczej, umieszczonej w Chambéry

W końcu wszyscy znaleźliśmy się we Fleury

Życie mogło mnie bardzo rozpieścić

Zniszczyłem wszystko, jakby to było Minas Tirith

Po kursie zrobiliśmy BEP w zakładzie karnym dla nieletnich

Jestem zbyt zdenerwowany, nie potrzebuję psychologa, potrzebuję trałowca

Spędziłem rok, spędziłem dwa lata

Spędziłem pięć lat, spędziłem osiem lat

Nie ma nic wymownego, życie przestępcy

Pozwól, aby czas płynął, aż nie będzie go już więcej

Czy to potrwa długo? Nie prosiłem o tak wiele

Starzeję się, obserwuję jak orangutan

Jestem jak te maluchy, które walczą z czasem

Zanim zostałem Lacrimem, często spałem na ławce

Obejrzyj teledysk Lacrim - Karim Z

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam