Inne utwory od Tyredd
Inne utwory od Tomb
Inne utwory od UTL
Inne utwory od @prodby_ksk
Opis
Producent: @prodby_ksk
Kompozytor: Krystian Komiago
Autor tekstu: Piotr Kaliński
Autor tekstu: Łukasz Imiełowski
Inżynier miksu: Wojciech Kęsicki
Inżynier masteringu: Wojciech Kęsicki
Wokal: Piotr Kaliński
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Długie noce, stres. Po co by coś mieć? Za tą walkę z demonami przyjmę VVS. Przyjmę
VVS. Przyjmę VVS. Fokus w głowie, spokój w sobie, z czasem duży chain.
Długie noce, stres. Po co by coś mieć? Za tą walkę z demonami przyjmę VVS. Przyjmę
VVS. Przyjmę VVS. Fokus w głowie, spokój w sobie, z czasem duży chain.
I propsy dają w DM-ach i propsy dają na scenach.
A co drugi, co mnie jebał, dzisiaj chciałby być na siemach.
Dzisiaj to mnie dla nich nie ma, bo wciąż powiela się schemat i chcą być przy naszych celach. Ci co mieli nas za zera.
Kto to rozjebał? Mów teraz, kiedy nie masz ludzi wokół.
Moje szczęście to najczęściej było dla nich solą w oku. Kiedyś miałem tylko sam ten notatnik i mikrofon.
Kiedyś miałem te marzenia, dziś to plany są co roku. To jeden z nich.
Sprawdzam message, dostaję ten bit. Robię album solo, może EP. Łamać lodu to było intro.
Teraz czekaj, typie, na mój typ. Piszą tu do mnie, czy może pamiętam? Czy może coś popchnę?
Teraz możesz wkać w mordę. Kiedyś byłem jak wielki problem.
Tak jak ta prokrastynacja walczę z nią mimo to. Piotrek jak RoboCop. Patrz ile robię w rok.
Mógłbyś zarzucać mi wiele, ale na pewno nie to.
Bo wiem jak zrobić, żeby wszystkich tutaj równo wjebać w kąt. Długie noce, stres. Po co by coś mieć? Za tą walkę z demonami przyjmę
VVS. Przyjmę VVS. Przyjmę VVS.
Fokus w głowie, spokój w sobie, z czasem duży chain. Długie noce, stres. Po co by coś mieć? Za tą walkę z demonami przyjmę
VVS. Przyjmę VVS. Przyjmę VVS.
Fokus w głowie, spokój w sobie, z czasem duży chain. Na osiedlu te akcje miałem. Dziś w portfelu mam akcje same.
Dupy chcą się rozbierać. Od zawsze jestem dla nich tak jak Hatsune.
Mamy kasę, chociaż dla mnie jest ten hajs realem. Odkładałem zamiast sosem stresem za coś płacę.
Chuj ten stres, bo na twarzy uśmiech jest.
Dzisiaj nawet nie muszę pić, chociaż nie mam w ogóle łez. Kłopotów miałem furę. Dziś sobie wybieram, który Benz.
Nawet jak nie zrozumiesz nic i tak skończę jak Putintain.
Nie mam miliona dolarów jeszcze, tylko dlatego, że żyłem jak Slick Rick.
Oko na wszystko miałem przymknięte, ale potem okradły mnie dziwki.
Nie mam miliona dolarów jeszcze, ale mam taką pozycję na dźwigni.
Zawsze ja z tobą wygrywam ten wyścig, nawet jeżeli nie myśli jak myślisz.
Pierwszy raz na plecach poczułem dziarę, kiedy sam zarobiłem trochę kwitu. Starszy na ośce dał mi hajs w łapę.
Powiedział: "Pilnuj, czy jadą psy tu". Pamiętam też, jak poczułem dziarę, że nie zarabiam tyle, że wstydu.
W życiu już takie stresy ja miałem, że tolerancję mam większą od weedu.
Rób sos i nie stresuj się byku. Długie noce, stres. Po co by coś mieć?
Za tą walkę z demonami przyjmę VVS. Przyjmę VVS. Przyjmę VVS.
Fokus w głowie, spokój w sobie, z czasem duży chain. Długie noce, stres. Po co by coś mieć?
Za tą walkę z demonami przyjmę VVS. Przyjmę VVS. Przyjmę VVS.
Fokus w głowie, spokój w sobie, z czasem duży chain.