Inne utwory od El Chojin
Opis
Kompozytor, autor tekstów: Domingo Antonio Edjang Moreno
Producent studyjny: El Chojin
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
¿Soy ruido? ¿Soy silencio? Creo que por fin ya lo entiendo.
Balance al árbol que no se dobla, la tormenta lo parte.
Hoy ya no quiero ser duro, ahora quiero ser maleable, adaptarme y no machacarme porque a veces la cague.
Que el punto medio no existe, que lo que existen son las fases, por eso se dice estoy triste y no soy triste, porque de todo se sale.
Balance, ¿cómo es que no lo vi antes si era la clave? Pasen las cosas que pasen, se le echa coraje y se tira pa'lante.
No lo hago todo bien, a muchos no voy a gustarle, me tiran su hate y qué si seguiré por mucho que hablen.
Yo soy el monstruo de mi cuento y el ceniciento y el héroe que va al rescate. Soy el dragón, la madrastra y el que se inventó todos los personajes.
Yo no busco que me admiren, solo quiero ser amable, ir a la cama y dormirme sin deberle nada a nadie.
Sí me afecta lo que opinan, pero prefiero gustarme a gustarles. No escondo mis cicatrices ni mis despistes, soy un desastre.
Balance, la vida es balance, no es drama, es balance.
Subes y bajas, lo que duele pasa, -acepte que. . . -Pero también hago cosas bien.
Ya está bien de fustigarse, ¿vale? Solo se vive una vez, se va sin red y nada pudo tirarme.
Claro que sí flaqueé y flaquearé, porque eso es inevitable, pero no porque sea peor o más torpe o sea más incapaz que nadie.
Los fallos vienen de serie, amigo, igual que las habilidades. Imagino que mis males forman parte de este viaje y me vale.
Hago las cuentas y sale, sigue rentable.
Mientras aguante los parches, no hay ningún bache que pueda pararme.
Quiero seguir con el libro, pero no quiero que acabe. Hay cosas que necesito, que me hacen sentir culpable.
Tengo virtudes y vicios que me describen a partes iguales. No siempre siento lo mismo sobre mí mismo.
-Balance.
-Balance, la vida es balance, no es drama, es balance.
Subes y bajas, lo que duele pasa, acepte que es balance.
La vida es balance, no es drama, es balance.
Subes y bajas, lo que duele pasa, acepte que. . .
Tłumaczenie na język polski
Czy jestem hałasem? Czy milczę? Myślę, że w końcu to rozumiem.
Równoważ drzewo, które się nie ugina, burza je łamie.
Dziś nie chcę już być surowa, teraz chcę być plastyczna, dostosować się i nie zamartwiać, bo czasem coś schrzanię.
Że nie ma środka, że istnieją to fazy, dlatego mówi się, że jestem smutny, a nie jestem smutny, bo wszystko przemija.
Balance, dlaczego nie widziałem tego wcześniej, skoro to był klucz? Bez względu na to, co się stanie, odważ się i idź do przodu.
Nie wszystko robię dobrze, wielu ludzi mnie nie lubi, nienawidzą mnie i będę kontynuował bez względu na to, ile będą mówić.
Jestem potworem z mojej historii i Kopciuszkiem oraz bohaterem, który idzie na ratunek. Jestem smokiem, macochą i tą, która wymyśliła wszystkie postacie.
Nie chcę być podziwiana, chcę tylko być miła, iść do łóżka i zasnąć, nie będąc nikomu nic winna.
Tak, to, co myślą, wpływa na mnie, ale wolę lubić siebie niż ich. Nie ukrywam swoich blizn i błędów, jestem w rozsypce.
Równowaga, życie jest równowagą, to nie dramat, to równowaga.
Idziesz w górę i w dół, wszystko, co boli, mija, - zaakceptuj to. . . -Ale ja też robię wszystko dobrze.
Dość zamartwiania się, ok? Żyje się tylko raz, idziesz bez siatki i nic nie jest w stanie mnie rzucić.
Oczywiście, że tak zrobiłem i będę się wahać, ponieważ jest to nieuniknione, ale nie dlatego, że jestem gorszy, bardziej niezdarny lub bardziej niezdolny niż ktokolwiek inny.
Porażki są standardem, przyjacielu, podobnie jak umiejętności. Wyobrażam sobie, że moje choroby są częścią tej podróży i warto.
Robię obliczenia i okazuje się, że nadal jest to opłacalne.
Dopóki znoszę łaty, nie ma dziury, która by mnie powstrzymała.
Chcę kontynuować tę książkę, ale nie chcę, żeby się skończyła. Są rzeczy, których potrzebuję i które sprawiają, że czuję się winna.
Mam zalety i wady, które opisują mnie w równym stopniu. Nie zawsze czuję to samo do siebie.
-Balansować.
-Równowaga, życie to równowaga, to nie dramat, to równowaga.
Idziesz w górę i w dół, dzieje się to, co boli, zaakceptuj fakt, że to równowaga.
Życie to równowaga, to nie dramat, to równowaga.
Wchodzisz w górę i w dół, zdarza się, co boli, zaakceptuj to. . .