Inne utwory od Bedo
Inne utwory od Bilici
Opis
Producent: BEDİRHAN DURMAZ
Producent: İSMAİL BİLİCİ
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Hiç sanmıyorum, bana söz verme. İnanmıyorum yalanlarına.
Bir kez yandım, bir kez kandım. Güvenmiyorum dudaklarına.
Hiç sanmıyorum, bana söz verme. İnanmıyorum yalanlarına.
Bir kez yandım, bir kez kandım. Güvenmiyorum dudaklarına.
Seni son kez öptüm kadın, seni son kez kucakladım.
Artık geçmez adın, değilsin benim canım. Cehennemdi bir yanın, ateşten dudakların. Ne duydu kulaklarım?
Tükendi tuzakların. Aradım seni başkalarında, seni özlemek istemiyorum.
Ararsan bir gün açma, seni duymayı istemiyorum. Kapındayım gece kaçta, seni görmeyi istemiyorum.
Görürsen beni kaçma, sana sarılmak istemiyorum.
Artık benim olamazsın, beni sevmiyor olamazsın. Geçmiştim kendimden, bu finalden kaçamazdım.
Yağmurda ıslandık, birbirimizi kıskandık. Ayrıyken sızlandık, başkasıyla yapamazsın.
Hiç sanmıyorum, bana söz verme. İnanmıyorum yalanlarına.
Bir kez yandım, bir kez kandım. Güvenmiyorum dudaklarına.
Hiç sanmıyorum, bana söz verme. İnanmıyorum yalanlarına.
Bir kez yandım, bir kez kandım. Güvenmiyorum dudaklarına.
Hani masum hislerdi hepsi, ne zaman bu kadar çirkinleşti?
Kaç tane soğuk rüzgar esti, biz ilk günkü gibi fingirdeştik. Boş yere kalplerimizi deşme.
Niye yaktım onlarca eski iz? Ben sadece karaladım oysa, ellerimse seni çizmeyi seçti.
Hiçbir şey için mi geçtiğin, hiçbir şey için mi ha?
Ben eski benim, sen eski sen ama yeni biz.
Boş ver ki bu zaten tek değil, unutturuyor seni ilaçlar bebek.
Hemen uydur yalandan sebep, ara beni lafı uzatmam gerek.
Hiç sanmıyorum, bana söz verme. İnanmıyorum yalanlarına.
Bir kez yandım, bir kez kandım. Güvenmiyorum dudaklarına.
Hiç sanmıyorum, bana söz verme. İnanmıyorum yalanlarına.
Bir kez yandım, bir kez kandım.
Güvenmiyorum dudaklarına.
Tłumaczenie na język polski
Nie sądzę, nie obiecuj mi. Nie wierzę w twoje kłamstwa.
Raz się sparzyłem, raz dałem się oszukać. Nie ufam twoim ustom.
Nie sądzę, nie obiecuj mi. Nie wierzę w twoje kłamstwa.
Raz się sparzyłem, raz dałem się oszukać. Nie ufam twoim ustom.
Pocałowałem Cię po raz ostatni, kobieto, po raz ostatni Cię przytuliłem.
Nie będę już o Tobie wspominał, nie jesteś mój drogi. Z jednej strony ciebie było piekło, twoje usta były z ognia. Co usłyszały moje uszy?
Twoje pułapki są wyczerpane. Szukałem Cię w innych, nie chcę za Tobą tęsknić.
Jeśli zadzwonisz, pewnego dnia nie odbieraj, nie chcę cię słyszeć. O której godzinie w nocy stoję u twoich drzwi, nie chcę cię widzieć.
Jeśli mnie zobaczysz, nie uciekaj, nie chcę cię przytulać.
Nie możesz już być mój, nie możesz mnie już kochać. Byłem ponad siebie, nie mogłem uciec od tego finału.
Zmoczyliśmy się na deszczu i zazdrościliśmy sobie nawzajem. Płakaliśmy, gdy byliśmy osobno, z nikim innym nie da się tego zrobić.
Nie sądzę, nie obiecuj mi. Nie wierzę w twoje kłamstwa.
Raz się sparzyłem, raz dałem się oszukać. Nie ufam twoim ustom.
Nie sądzę, nie obiecuj mi. Nie wierzę w twoje kłamstwa.
Raz się sparzyłem, raz dałem się oszukać. Nie ufam twoim ustom.
Wiesz, to wszystko były niewinne uczucia, kiedy stały się takie brzydkie?
Ile wiało zimnych wiatrów, szaleliśmy jak pierwszego dnia. Nie przebijaj naszych serc na próżno.
Dlaczego spaliłem dziesiątki starych śladów? Właśnie napisałam, ale moje ręce zdecydowały się narysować ciebie.
Uchodziłeś za nic, za nic, co?
Jestem starym sobą, ty jesteś starym sobą, ale nowym my.
Nieważne, to nie jedyny przypadek, narkotyki sprawiają, że zapominasz, kochanie.
Wystarczy wymyślić fałszywy powód, zadzwonić, muszę to wyjaśnić.
Nie sądzę, nie obiecuj mi. Nie wierzę w twoje kłamstwa.
Raz się sparzyłem, raz dałem się oszukać. Nie ufam twoim ustom.
Nie sądzę, nie obiecuj mi. Nie wierzę w twoje kłamstwa.
Raz się sparzyłem, raz dałem się oszukać.
Nie ufam twoim ustom.