Inne utwory od Aspova
Opis
Kompozytor: Barış Özdemir
Kompozytor: Muhammed Kılıçaslan
Autor tekstów: Muhammed Kılıçaslan
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Düştüm ateşe, ateşe. Yandı gönlüm, açtım neşet.
Derdimin dermanı kimdir? Gözlerim as mavi dehşet!
Boğulurken ben yok neşem, döktüm stresten kurdeşen.
Tam hayatımdan bıkmışken giyinip gelmiş muhteşem.
Henüz hiç haberi yok, belanın ta kendisiyim.
Kimin hayatındaysam kuruttum o bahçeyi. Pislik bir serseriyim, hızlı ve öfkeliyim.
Güldüğüme bakma sen, ben pazartesiyim.
Kırıktı kalp paramparça, çok uğraştım yıllarca.
Sen olmasaydın kafamdaydı bu tabanca.
Bir kere güldüm şansa, sen çıktın karşıma. Bu dünya yansa bu kadar yanar anca.
Durma ateş et, ateş et! Kalbimi bölmüştün beşe.
Kendimden umutsuzken ben, güvendin, sevdin peş peşe.
Benim gökyüzüm kasvetli, her şey siyah ya da az renkli. Dedim kendimden bahsettim, ben konuşurken dans etti.
Henüz hiç haberim yok, kaybolan hevesimmiş.
Tozdan geçilmezken ben, kokusu eve sinmiş.
Lütfen benimle kal, mutluluğun adresisin.
Yaşamaktan zevk aldığım tek cumartesisin.
Kırıktı kalp paramparça, çok uğraştım yıllarca.
Sen olmasaydın kafamdaydı bu tabanca.
Bir kere güldüm şansa, sen çıktın karşıma.
Bu dünya yansa bu kadar yanar anca.
Tłumaczenie na język polski
Wpadłem w ogień, w ogień. Bolało mnie serce, otworzyłam serce.
Kto jest lekarstwem na mój problem? Moje oczy są niebieskie, okropność!
Kiedy tonąłem, nie miałem radości, dostałem pokrzywki ze stresu.
Właśnie wtedy, gdy byłam zmęczona swoim życiem, ubrał się i pojawił. To niesamowite.
On jeszcze nic nie wie, to ja jestem problemem samym w sobie.
W kimkolwiek byłem, wysuszyłem ten ogród. Jestem brudnym punkiem, szybkim i wściekłym.
Nie patrz na mnie uśmiechniętego, mam poniedziałek.
Moje serce zostało złamane, tak bardzo próbowałem przez lata.
Gdyby nie ty, ten pistolet siedziałby mi w głowie.
Raz uśmiechnąłem się do szczęścia i pojawiłeś się przede mną. Gdyby ten świat miał spłonąć, spłonąłby tylko tyle.
Nie zatrzymuj się, strzelaj, strzelaj! Podzieliłeś moje serce na pięć.
Kiedy byłem beznadziejny wobec siebie, ufałeś mi i kochałeś mnie, jednego po drugim.
Moje niebo jest ponure, wszystko jest czarne lub ma mało kolorów. Powiedziałem, mówiłem o sobie, on tańczył, kiedy mówiłem.
Jeszcze nic nie wiem, to mój stracony zapał.
Podczas gdy kurz był dla mnie nieprzenikniony, jego zapach przenikał cały dom.
Proszę, zostań ze mną, jesteś adresem szczęścia.
Jesteś jedyną sobotą, którą lubię przeżywać.
Moje serce zostało złamane, tak bardzo próbowałem przez lata.
Gdyby nie ty, ten pistolet siedziałby mi w głowie.
Raz uśmiechnąłem się do szczęścia i pojawiłeś się przede mną.
Gdyby ten świat miał spłonąć, spłonąłby tylko tyle.