Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Bu halüküm sanki lise yıllarımdan. Ne sabah yorgunuyum ne gece tembeli yar.
Henüz durmadım hiç, daha yılmadığımdan. Bu ağır yenilgiler lise yıllarımdan.
Ne manidar bir gün bugün, haberin yok ki dünden.
Elimde eski bir takvim yaprağı, senesi sen. . . Sarı bir gül kalıyor hevesimden. Bir parça hatıra bırak git nefesinden.
Sen akşam serinliğini anlamazsın. Kanımca gözlerin birçok erkeğe değmiştir.
Benim gözlerim kiralık değil canım, boynumu bir tek sana eğmiştim.
Seni tek tek çıkarıp bu an anılarımdan, dışımdan atmam gerek kurtulup acılarımdan.
O kadar bekledim, bulunsun istedim hep. Sorma, bir haber gelmedi kaybolan yıllarımdan.
Yakmışım geçmişimi, ensemde celladımın ipi. Yine katilin hiç merhameti yok.
Susmuşum hep senelerdir, gönlüme ne ki derdin sormadım. Aklından neler geçiyor?
Hevesim kursağımda kış kahvesi buhranında.
Kırk yıllık bir hatrı varsa neden sesi yok? Oturmuşum iskemlede bekliyorum öylesine iskelede, önümden yıllar geçiyor.
Yakmışım geçmişimi, ensemde celladımın ipi. Yine katilin hiç merhameti yok.
Susmuşum hep senelerdir, gönlüme ne ki derdin sormadım. Aklından neler geçiyor?
Hevesim kursağımda kış kahvesi buhranında.
Kırk yıllık bir hatrı varsa neden sesi yok? Oturmuşum iskemlede bekliyorum öylesine iskelede, önümden yıllar geçiyor.
Elbette birisi yalan dudaklarını sevmiştir.
Ağlamışsan hayata karşı borcun ödenmiştir. Unuttum belki, belki aklımdan geçmiştir.
Son teneffüs, beni tüm sınıfa ezmiştin. O kötü hatıralar okul bahçesinde.
Unutmak zor, unutmam, unutursam ah etsinler! Kulağım duyar lakin ağzım lal hepsinden.
Yüklü yağmurların birçoğuna sebepsin sen. Yaşımız ne? On sekiz, on dokuz mu? Kaç senesiydi o gün?
Bugünkü kıyametin karnesiydi ve ben eksilirken çoğalırımda, sen pürüzsüz sevgilerin aknesiydin.
Kamburumu taşımaktan memnun ve gururluydum. Yüzüne bakmak öyle sanattı ki bilemezsin.
Ve şimdi dalga denize düşman olmuş, giremezsin. Kendime kızdım ama bilemezdim.
Yakmışım geçmişimi, ensemde celladımın ipi. Yine katilin hiç merhameti yok.
Susmuşum hep senelerdir, gönlüme ne ki derdin sormadım. Aklından neler geçiyor?
Hevesim kursağımda kış kahvesi buhranında.
Kırk yıllık bir hatrı varsa neden sesi yok? Oturmuşum iskemlede bekliyorum öylesine iskelede, önümden yıllar geçiyor.
Yakmışım geçmişimi, ensemde celladımın ipi. Yine katilin hiç merhameti yok.
Susmuşum hep senelerdir, gönlüme ne ki derdin sormadım. Aklından neler geçiyor?
Hevesim kursağımda kış kahvesi buhranında.
Kırk yıllık bir hatrı varsa neden sesi yok?
Oturmuşum iskemlede bekliyorum öylesine iskelede, önümden yıllar geçiyor.
Tłumaczenie na język polski
To tak, jakbym pochodził z lat licealnych. Nie jestem ani zmęczony rano, ani leniwy wieczorem.
Jeszcze nie przestałem, bo jeszcze się nie poddałem. Te ciężkie porażki są z lat licealnych.
Cóż za znaczący dzień dzisiaj, o wczorajszym nie wiesz.
Mam w ręku stary arkusz kalendarza, rok to Ty. . . Z mojego entuzjazmu pozostała żółta róża. Zostaw kawałek pamięci ze swojego oddechu.
Nie rozumiesz chłodu wieczoru. Moim zdaniem Twoje oczy poruszyły wielu mężczyzn.
Moje oczy nie są do wynajęcia, kochanie, szyję pochyliłem tylko przed tobą.
Muszę wyjąć cię z moich wspomnień, jedną po drugiej, i pozbyć się bólu.
Czekałem tak długo, zawsze chciałem, żeby się znalazł. Nie pytajcie, nie ma żadnych wieści z moich straconych lat.
Spaliłem swoją przeszłość, na szyi mam linę kata. Powtórzę raz jeszcze: zabójca nie ma litości.
Przez lata zawsze milczałam, co jest nie tak z moim sercem, że nie zapytałam, co jest z Tobą. Co chodzi ci po głowie?
Mój entuzjazm dotyczy zimowego kryzysu kawowego.
Jeśli ma pamięć czterdziestu lat, dlaczego nie ma głosu? Siedzę na krześle i czekam na molo, lata mijają.
Spaliłem swoją przeszłość, na szyi mam linę kata. Powtórzę raz jeszcze: zabójca nie ma litości.
Przez lata zawsze milczałam, co jest nie tak z moim sercem, że nie zapytałam, co jest z Tobą. Co chodzi ci po głowie?
Mój entuzjazm dotyczy zimowego kryzysu kawowego.
Jeśli ma pamięć czterdziestu lat, dlaczego nie ma głosu? Siedzę na krześle i czekam na molo, lata mijają.
Z pewnością komuś podobały się kłamliwe usta.
Jeśli płakałeś, twój dług wobec życia został spłacony. Może zapomniałem, może przeszło mi to przez myśl.
Na ostatniej przerwie zmiażdżyłeś mnie na całej lekcji. Te złe wspomnienia są na szkolnym boisku.
Trudno zapomnieć, ja nie zapomnę, jeśli zapomnę, pożałują! Moje uszy słyszą, ale moje usta są głupsze od nich wszystkich.
Jesteś przyczyną wielu ulewnych deszczy. Jaki jest nasz wiek? Osiemnaście, dziewiętnaście? Ile lat minęło tamtego dnia?
Dzisiaj był raport z apokalipsy i podczas gdy ja malałem i zwiększałem, ty byłeś trądzikiem gładkich miłości.
Byłam szczęśliwa i dumna, że noszę swój garb. Patrzenie na twoją twarz było taką sztuką, że nawet byś o tym nie wiedział.
A teraz fala stała się wrogiem morza, nie możesz wejść. Byłam na siebie zła, ale nie wiedziałam.
Spaliłem swoją przeszłość, na szyi mam linę kata. Powtórzę raz jeszcze: zabójca nie ma litości.
Przez lata zawsze milczałam, co jest nie tak z moim sercem, że nie zapytałam, co jest z Tobą. Co chodzi ci po głowie?
Mój entuzjazm dotyczy zimowego kryzysu kawowego.
Jeśli ma pamięć czterdziestu lat, dlaczego nie ma głosu? Siedzę na krześle i czekam na molo, lata mijają.
Spaliłem swoją przeszłość, na szyi mam linę kata. Powtórzę raz jeszcze: zabójca nie ma litości.
Przez lata zawsze milczałam, co jest nie tak z moim sercem, że nie zapytałam, co jest z Tobą. Co chodzi ci po głowie?
Mój entuzjazm dotyczy zimowego kryzysu kawowego.
Jeśli ma pamięć czterdziestu lat, dlaczego nie ma głosu?
Siedzę na krześle i czekam na molo, lata mijają.