Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Reset

Reset

3:092026-02-12

Inne utwory od Kali

  1. 30 km/h
      3:56
  2. Opary
      4:22
  3. Piraci
      4:12
  4. KGM
      3:51
  5. Ambiente
      4:24
  6. Chrom
      3:03
Wszystkie utwory

Inne utwory od Paluch

  1. Bez Strachu
      4:30
  2. Opary
      4:22
  3. 36,6
      4:15
  4. Szlam
      3:54
  5. Po Co Ten Foch?
      2:47
  6. Perły
      2:38
Wszystkie utwory

Opis

Kompozytor: Damian Magiera

Autor tekstu: Marcin Gutkowski

Autor tekstu: Łukasz Paluszak

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Tyle siedzi mi na bani, ty znasz ten jebany preszer.

Ziom mówi: zróbmy reset, bo też czuję przester.

Ja mówię, że nie piję, zaprzeczam jak Magda Gessler, a tu kelner niesie butlę jak Dzieciątko do Betlejem. Tę złotą Belugę mylę z

Bentleyem. Zagryzam ogórkiem, mordo, jeszcze jem.

Wkładam balaklawę, zaraz sypnie śnieg. Halo? Tak, kochanie, wiem, wiem, jutro też jest dzień.

Tacy sportowcy, póki reset ich nie złapie.

Ziomek połyka pięćdziesiąt, ma tyle samo w lapie. A my na rapie, a my, a my na rapie. Stara szkoła, młoda krew, Ganja

Mafia B. O. R.

Lecę wyżej, wyżej, to, co leci, nie spadnie.

Jak tacy się zejdą, lecą do spodu niedelikatnie. Co nie zabije, da siłę. Dosyć dzisiaj, ziomek, potańczę.

W następnym tracku z tym kończę, póki znowu nie zacznę!

Robimy se reset, robimy se reset. Ganja Mafia B. O. R. , latamy na mieście.

Robimy se reset, robimy se reset i tak kręci się na melanż pacany i złoty bezel.

Robimy se reset, robimy se reset. Shama, golda, jointy, mordo, daj mi tego więcej.

Robimy se reset, robimy se reset. Wyżej niż Mount Everest, Kali paluch to koneser.

Dużo bagażu na co dzień na barach. Dziś na ołtarzu modlitwa do rana.

Bateria pełna, nie zapalara. Tipy największe zostawiam na barach. Pasy dla VIP-ów, płynę jak Sidu.

Nie biorę piguł, stosy mam plików.

Lecę po mieście jak pitbull, sieję zniszczenie jak Kidult. Strzały jak Uzi, pach, pach, pach. Nie piję wódzi.

Dzisiaj tak, za moich ludzi. Krówko, brat, fury i ciuchy tu full black.

Dzisiaj nie liczę stów, whisky Haze na stół, cztery kostki lód, barman zna mnie tu.

Tauzen, zatka, czy piątkowo flaszki całe w szronie.

Robię reset z Ganja Mafia, z uśmiechem niszczę zdrowie. Zabijam demony, jutro będą obudzone.

Męczą całe życie, dzisiaj robię kurwom odwet. Znowu się najebałem, dobry wieczór. Kłaniam się.

Z moimi ludźmi idę w bój.

Znowu się najebałem, dobry wieczór. Dawaj łychy, przekrój, reset!

Robimy se reset, robimy se reset. Ganja Mafia B. O. R. , latamy na mieście.

Robimy se reset, robimy se reset i tak kręci się na melanż pacany i złoty bezel.

Robimy se reset, robimy se reset. Shama, golda, jointy, mordo, daj mi tego więcej.

Robimy se reset, robimy se reset.

Wyżej niż Mount Everest, Kali paluch to koneser.

Obejrzyj teledysk Kali, Paluch, Sad Jokes - Reset

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam