Inne utwory od Decrat
Opis
Producent: Decrat
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Hayatım savaşmaktan ibaret. Bu kaçıncı ihanet?
Söz tutamadım, affet. Bana darılma.
Dinsin acılarım, gayret! Sancılarım lanet.
Vuranlar kardeş, hayatıma zarar.
Çok hisli bir yara, bana geçmişten kalan. Unutmak mümkün müş, buna sensin bahane.
Kördü yollarım, herkese küsmüş kalbim. Bir ben mi günahkarım
Tanrım, Tanrım?
Hayatım savaşmaktan ibaret. Bu kaçıncı ihanet? Söz tutamadım, affet.
Bana darılma. Dinsin acılarım, gayret!
Sancılarım -lanet. Vuranlar kardeş, hayatıma zarar.
-Uyum uyumuyor bütün mahalle ya. Küçük adımlarım olur kıyamet. Başım dik tamam ama huzur niye yok?
Bütün seçimlerim kötü durumlara yol. Off! Dedikçe boğuldum anne.
Bu sokak, bu silah başıma dert hep. Orada yağsa yağmur bize bela hep.
Bekleme beni bu gece kayboldum, affet. Bir yalan bekçisi ruhum, harman halime esir dumanlara.
Her köşe ziyan eder, savurur beni yollara. Kaç zaman bekledim, durdum.
Ellerim esir olur zindanlara.
Her vakit harap eder, bırakır -uçurumlara. -Hayatım savaşmaktan ibaret.
Bu kaçıncı ihanet? Söz tutamadım, affet. Bana darılma.
Dinsin acılarım, gayret! Sancılarım lanet.
Vuranlar kardeş, hayatıma zarar.
Hayatım savaşmaktan ibaret. Bu kaçıncı ihanet?
Söz tutamadım, affet. Bana darılma.
Dinsin acılarım, gayret! Sancılarım lanet.
Vuranlar kardeş, hayatıma zarar.
Tłumaczenie na język polski
Moje życie polega na walce. Ile to jest zdrad?
Nie mogłem dotrzymać słowa, wybacz. Nie obrażaj się na mnie.
Niech mój ból odejdzie, podejmij wysiłek! Moje bóle są przeklęte.
Ci, którzy mnie uderzyli, są braćmi, niszczą moje życie.
To bardzo emocjonalna rana, pozostawiona mi przez przeszłość. Czy można zapomnieć, jesteś na to wymówką.
Drogi moje były ślepe, serce moje gniewało się na wszystkich. Czy tylko ja jestem winny?
Boże, Boże?
Moje życie polega na walce. Ile to jest zdrad? Nie mogłem dotrzymać słowa, wybacz.
Nie obrażaj się na mnie. Niech mój ból odejdzie, podejmij wysiłek!
Moje skurcze – cholera. Ci, którzy mnie uderzyli, są braćmi, niszczą moje życie.
-Cała okolica nie śpi w harmonii. Dzień Sądu Ostatecznego będzie moimi małymi krokami. Mam podniesioną głowę, ok, ale dlaczego nie ma spokoju?
Wszystkie moje wybory prowadzą do złych sytuacji. Uch! Zakrztusiłem się, mówiąc to, mamo.
Ta ulica, ta broń zawsze sprawia mi kłopoty. Jeśli tam będzie padać, zawsze będzie nam to sprawiać kłopoty.
Nie czekaj na mnie, zgubiłem się tej nocy, wybacz mi. Moja dusza jest stróżem kłamstw, uwięziona w dymie moich żniw.
Każdy zakręt mnie marnuje i wyrzuca na drogi. Jak długo czekałem i przestałem?
Moje ręce stają się niewolnikami lochów.
Zawsze niszczy i odchodzi - w otchłań. -Moje życie polega wyłącznie na walce.
Ile to jest zdrad? Nie mogłem dotrzymać słowa, wybacz. Nie obrażaj się na mnie.
Niech mój ból odejdzie, podejmij wysiłek! Moje bóle są przeklęte.
Ci, którzy mnie uderzyli, są braćmi, niszczą moje życie.
Moje życie polega na walce. Ile to jest zdrad?
Nie mogłem dotrzymać słowa, wybacz. Nie obrażaj się na mnie.
Niech mój ból odejdzie, podejmij wysiłek! Moje bóle są przeklęte.
Ci, którzy mnie uderzyli, są braćmi, niszczą moje życie.