Inne utwory od Don Miguelo
Opis
Producent: Don Miguelo
Wydawca muzyczny: MIGUEL ALEXANDER MOTA LOPEZ
Wydawca muzyczny: Don Miguelo
Wydawca muzyczny: EMDP PUBLISHING
Kompozytor: Miguel Ángel Valerio Lebrón
Kompozytor: MIGUEL ALEXANDER MOTA LOPEZ
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Honestamente no me acuerdo de tu nombre. Un polvito random en los Costa Wonder.
Me brindaron par de tragos en el Conde, y esa mirada que solo maldades esconden. Me hicieron pecar, ¿cómo no?
¿Cómo no me iba a pasar? Si ese culo me empezaba a conquistar.
Hoy lo rompo como cristal. Yeah, yeah, yeah.
No sé dónde es que te escondes, ponte clara cuándo y dónde.
Ni tu número me diste, no sé si me correspondes. Cinco, dos, en rola y pepa, grita cuando no te quepa.
Ese toto no molesta, te siento que me. . . Pecar, ¿cómo no?
¿Cómo no me iba a pasar? Si ese culo me empezaba a conquistar.
Hoy lo rompo como cristal.
¡Ey! Se fue en trance, quiere sexo, no busca romance.
Yo loco por chuparle el implante, una perra fina y elegante.
Abracadabra, se abre la diabla, te voy a hacer mal de mala palabra.
Aliado sucio de una cele agua, caliente, pa' mí que vive en Nagua. Venga, que se le baba, esa cara no me da pa' maldad.
Como curva cerrada, trágate la toalla que eso sirve pa'l trailer de ansiedad.
No, no pare, prende un Gary, llégale al sistema pa' que no me compare.
Parecemos dos anormales, grítame la sucia que te dije que se vale. Pecar, ¿cómo no?
¿Cómo no me iba a pasar? Si ese culo me empezaba a conquistar.
Hoy lo rompo como cristal.
Y en el beat,
Don
Miguel.
Tłumaczenie na język polski
Szczerze mówiąc, nie pamiętam twojego imienia. Przypadkowy pył w Costa Wonder.
Zaproponowali mi kilka drinków w Conde i ten wygląd, który kryje tylko zło. Zmusili mnie do grzechu, jak mogliby tego nie zrobić?
Jak to mogło nie przydarzyć się mnie? Gdyby ten tyłek zaczął mnie podbijać.
Dziś rozbijam je jak szkło. Tak, tak, tak.
Nie wiem gdzie się ukrywasz, daj znać kiedy i gdzie.
Nawet nie dałeś mi swojego numeru, nie wiem, czy należysz do mnie. Pięć, dwie, w rolce i pepie, krzyczcie, gdy nie pasujecie.
Mnie to nie przeszkadza, współczuję. . . Grzech, jak nie?
Jak to mogło nie przydarzyć się mnie? Gdyby ten tyłek zaczął mnie podbijać.
Dziś rozbijam je jak szkło.
Hej! Wyszedł w transie, pragnie seksu, nie szuka romansu.
Szaleję na punkcie ssania jej implantu, pięknej i eleganckiej suki.
Abrakadabra, diabeł się otwiera, złym słowem cię rozchoruję.
Dla mnie, mieszkającego w Nagua, brudny sojusznik gorącej, wodnistej gwiazdy. Daj spokój, ślinisz się, ta twarz mi nie przeszkadza.
Jako ostry zakręt połknij ręcznik, który służy jako przyczepa do niepokoju.
Nie, nie zatrzymuj się, włącz Gary'ego, dojdź do systemu, żeby mnie nie porównywał.
Wyglądamy jak dwaj anormalni, nakrzyczcie na mnie za tę brudną rzecz, o której mówiłem, że jest tego warta. Grzech, jak nie?
Jak to mogło nie przydarzyć się mnie? Gdyby ten tyłek zaczął mnie podbijać.
Dziś rozbijam je jak szkło.
I w takcie,
Don
Michał.