Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Plan B

Plan B

3:12Album Muzyka Popularna 2025-10-31

Inne utwory od Pezet

  1. Dom Nad Wodą
      3:15
  2. Magenta
      3:20
  3. Leśmian
  4. Otwieram wino
    dyskoteka 3:58
  5. Woof
      2:45
  6. Nauczysz się czekać
      3:57
Wszystkie utwory

Inne utwory od Mata

  1. BĘDĘ PREZYDENTEM :)
      3:33
  2. NIENAWIDZĘ BYĆ W KLUBIE
      2:44
  3. To tylko wiosna
    dyskoteka 3:54
  4. Schodki
      3:55
  5. Lloret de Mar
      2:05
  6. up! up! up!
      3:10
Wszystkie utwory

Inne utwory od Kaz Bałagane

  1. Multisport
      2:59
  2. Brunetki
    dyskoteka 3:00
  3. Trendsetter
      3:05
  4. Kulig
      2:45
  5. All Day Everyday - Łee
      3:33
  6. Kawałek nieba
      2:49
Wszystkie utwory

Inne utwory od Pedro

  1. Kiss cam (podryw roku)
      2:57
  2. 1 na 100
      3:07
  3. Za tych co nie mogą
      3:37
  4. Faka
      2:05
  5. Nasza klasa ale to DRILL
    dyskoteka 3:43
  6. Chcę właśnie to
      2:56
Wszystkie utwory

Inne utwory od Frenkie G

  1. Plan B
      3:12
Wszystkie utwory

Opis

Kompozytor: Mikołaj Vargas

Kompozytor: Gianluca Franco

Autor tekstu: Jan Kapliński

Autor tekstu: Michał Matczak

Autor tekstu: Jacek Świtalski

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Ty miałaś wszystkie noce dla mnie, gdy były wszystkie oczy na mnie wtedy.
A jak byłem na dnie, to szukałem głębi.
Czasem zanim spadniesz, no to czujesz, jakbyś latał, więc ci wtedy z nieba spadłem, ale trochę tak jak szatan.
Więc dziś wychodzisz więcej, nosisz mniej, rzadziej odbierasz, częściej się rozbierasz.
Kiedy wschodzi dzień, to dopiero wracasz. Głowę odwraca w nocy Bóg. Miasto ma kaca.
Ciężko jest wybrać z tylu dróg. Tu można zostać albo wracać. Każdy uciec chce.
Życie przytłacza, każdy rację ma jak z WTC.
Ja dziewięć jedenaście wolałem mieć na masce i wciskam gaz tak mocno, jakbym uciec chciał na zawsze.
Gaz, lewy pas. Biorę hajs i biorę coś na wynos.
Ty masz lewy paszport i hajs. Tu nigdy nas nie było.
Ona chciała mnie, potem nie, bo nie miałem planu B.
Jak spadałem, to nie spadłem i się nauczyłem latać. Nie, nie ma mnie. Tam, gdzie byłem, nie ma mnie.
Jak masz w jedną stronę bilet, to nie wracasz.
Ona chciała mnie, potem nie, bo nie miałem planu B. Jak spadałem, to nie spadłem i się nauczyłem latać. Nie, nie ma mnie.
Tam, gdzie byłem, nie ma mnie. Jak masz w jedną stronę bilet, to nie wracasz.
Znowu mnie pytasz, czy wyjadę, jak przylecą drony?
Z tobą do Barcelony pić na plaży Aperole.
Chyba zostanę jednak, tak, jestem popierdolony i już nie raz celowałem sobie bez powodu w głowę.
Mój człowiek ma dwa telefony, dwa cztery na dobę. Kręcą się biznesy u nas, a nie płyty winylowe.
Dajcie klucze mi do miasta, już mam wiolinowe. Patolowe zanim osiemnasta, dawno odhaczone.
Matczak, mój młodszy, co go znasz jak.
Idziemy przez Krakowskie Przedmieście, to mnie prosi twoja matka o zdjęcie. Uśmiechamy się sztucznie, ale będziemy żyć wiecznie.
Pewnie podejrzewałeś, że w tym składzie zrobię refren, ale jeszcze nawet nie jest na to moment. Ty weź olej, co by chcieli, żebyś zrobił i zrób swoje.
Nie ruszam się ze szczytu, za długo byłem na dole, a jak wypierdolę się znów, to znów wezmę to, co -moje.
-Ona chciała mnie, potem nie, bo nie miałem planu B. Jak spadałem, to nie spadłem i się nauczyłem latać. Nie, nie ma mnie.
Tam, gdzie byłem, nie ma mnie. Jak masz w jedną stronę bilet, to nie wracasz.
Ona chciała mnie, potem nie, bo nie miałem planu B.
Jak spadałem, to nie spadłem i się nauczyłem latać. Nie, nie ma mnie. Tam, gdzie byłem, nie ma mnie.
Jak masz w -jedną stronę bilet, to nie wracasz.
-Po co pokazujesz te ćwiczenia na brzuch, jak ty robiłaś sobie lipo, a nie trening za dwóch?
Na Insta tylko solo tripy i do tego street food. A Kazek to naprawdę lata, ale bardziej jak duch.
Ja to nie wierzę w tą drogę, która tu stworzyła Jacka.
Jak jebnęły dwie wieże, słuchałem płyty Bezeta. Oh, świstoklika miałem w sztańce MBK.
Wita biznes, a gadasz, jakbyś dziada chciał w plecach.
Nie mam planu B, jak NBA Jam, bo nie policzę sztuk, co straszyły czarną magią.
Szukasz Biby, żeby trafił się księciu?
Tu jest lota spergerowców, tak jak jeden z -dziesięciu.
-Ona chciała mnie, potem nie, bo nie miałem planu B. Jak spadałem, to nie spadłem i się nauczyłem latać. Nie, nie ma mnie.
Tam, gdzie byłem, nie ma mnie. Jak masz w jedną stronę bilet, to nie wracasz.
Ona chciała mnie, potem nie, bo nie miałem planu B.
Jak spadałem, to nie spadłem i się nauczyłem latać. Nie, nie ma mnie. Tam, gdzie byłem, nie ma mnie.
Jak masz w jedną stronę bilet, to nie wracasz.

Obejrzyj teledysk Pezet, Mata, Kaz Bałagane, Pedro, Frenkie G - Plan B

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam