Inne utwory od SOPHIA
Opis
Kompozytor, autor tekstów, producent: Momme Hitzemann
Producent, inżynier miksowania: Philipp Evers
Inżynier masteringu: Ludwig Maier
Kompozytor, autor tekstów: SOPHIA
Kompozytor, autor tekstów: Louis Leibfried
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Meine Selbstsicherheit ist zerbrechlich wie Glas, meine Stärke aus hundert
Prozent Porzellan. Meine Mauern sind ziemlich fragil, hab 'n
Nervenkostüm aus Papier.
Nur ein winziger Funke, ein eiskalter Blick reicht schon aus, dass die ganze Fassade zerbricht und das ganze
Gerüst fällt zusammen. In mir steht alles in
Flammen. Es gibt Tage, an denen ich mich unbesiegbar fühl.
Komme, wer oder was wolle, ich kann nicht verlieren.
Fühl mich stark, fast unverwundbar, lass nichts an mich ran. Doch mit einem Augenblick fällt mein
Gerüst zusammen. Plötzlich alles instabil. Fühl mich nicht mehr sicher hier.
Meterhohe Flammen in mir. Und dann lösch ich das
Feuer.
Und dann räum ich das Chaos wieder auf, nehm alle Scherben und mach daraus Kunst. Kaum bin ich fertig, schon fliegt's wieder um.
Mein Gerüst fällt zusammen.
In mir steht alles in Flammen.
Schaut mich einer meiner Meinung nach nur komisch an, nehm ich das direkt persönlich, komm nicht gegen an. Ich denk weiter, viel zu weit, interpretiert zu viel da rein.
Ich weiß genau, ich übertreib. Doch plötzlich alles instabil.
Fühl mich nicht mehr sicher hier. Meterhohe Flammen in mir. Meine
Selbstsicherheit ist zerbrechlich wie Glas, meine Stärke aus hundert Prozent
Porzellan. Meine Mauern sind ziemlich fragil, hab 'n
Nervenkostüm aus Papier.
Nur ein winziger Funke, ein eiskalter Blick reicht schon aus, dass die ganze
Fassade zerbricht und das ganze Gerüst fällt zusammen.
In mir steht alles in Flammen.
Tłumaczenie na język polski
Moja pewność siebie jest krucha jak szkło, moja siła to sto
Procent porcelany. Moje ściany są dość kruche, mam to
Nerwowy kostium wykonany z papieru.
Wystarczy maleńka iskierka, lodowate spojrzenie, a cała fasada się rozsypie i wszystko
Rusztowanie się zawala. Wszystko jest we mnie
Płomienie. Są dni, kiedy czuję się niepokonany.
Przyjdź kto lub co może, nie mogę przegrać.
Czuję się silna, prawie niezniszczalna, nie pozwalam, żeby cokolwiek mnie dopadło. Ale za chwilę mój upada
razem rusztowanie. Nagle wszystko stało się niestabilne. Nie czuję się tu już bezpiecznie.
Wysokie na metr płomienie we mnie. A potem to usuwam
Ogień.
A potem sprzątam bałagan, zbieram wszystkie elementy i tworzę z nich sztukę. Ledwo skończyłem, a już znowu zaczęło grzmieć.
Moje ramy się zapadają.
Wszystko we mnie płonie.
Jeśli ktoś po prostu dziwnie na mnie patrzy, moim zdaniem, biorę to do siebie i nie protestuję. Myślę dalej, zdecydowanie za daleko, za dużo w tym interpretując.
Wiem na pewno, że przesadzam. Ale nagle wszystko jest niestabilne.
Nie czuję się tu już bezpiecznie. Wysokie na metr płomienie we mnie. Mój
Pewność siebie jest krucha jak szkło, moja siła jest stuprocentowa
Porcelana. Moje ściany są dość kruche, mam to
Nerwowy kostium wykonany z papieru.
Wystarczy maleńka iskra, lodowaty wygląd i wystarczy całość
Fasada pęka, a cała konstrukcja się zawala.
Wszystko we mnie płonie.