Inne utwory od Los Delinqüentes
Opis
Wokal: Los Delinquentes
Gitara basowa: Alfonso Gamaza
Bas: Alfonso Gamaza
Perkusja: Alvaro Lozano
Organy: José Amosa
Producent: Los Delinquentes
Kompozytor: Diego Pozo „Ratón”
Kompozytor: Marcos Del Ojo Barroso „El Canijo”
Kompozytor: Miguel Angel Benítez Gómez
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
El día de los bomberos es cuando llueve mucho más y el agua que cae a chorros está mojando la ciudad.
No tengo billete para pagarte el alquiler.
El día de los bomberos yo contigo soñaré. ¡Ye! Yeah.
El día de los atracos es cuando salgo a pasear y las tiendas tienen abiertas sus puertas donde puedo entrar.
La cabeza del calvo rota está a punto de reventar.
Le compro un gorrito nuevo y nos vamos a almorzar.
Ya a las siete abre la puerta del merendero y me preparan la ración.
Los bomberos andan riendo, las marujas andan diciendo: "¡Allá me rifa, allá! " Y yo me pongo mis gafas de sol.
Mis gafas pa ver la luna por la noche, con los cristales ahumados dentro de un coche.
Y el jefe, maldito jefe de los bomberos, chupa del botillo con el ojo abierto.
Y coge la sartén por el mango, yo mando en tu cocina.
Lloras como el aceite desde la calle y me picas como una ortiga.
Cada vez que pienso en tu ombligo, el aire se vuelve caliente.
Yo me pierdo en tu piel oscura y me cuesta dinero verte.
Negrita guapa, vete conmigo a mi huerto verde, dile a tu jefe que abra el portón.
Que los bomberos andan diciendo: "¡Vamos, vamos, vamos, vamos!
" Las marujas andan riendo, y yo me quito mis gafas de sol.
Mis gafas pa ver la luna por la noche, con los cristales ahumados dentro de un coche.
Y el jefe, jefe de los bomberos, chupa del botillo con un ojo abierto.
Es día de los bomberos cuando llueve y yo recojo mi manguera hasta que cape.
La busco en los corchotes, la busco en mi maceta y sigue dando vueltas la ruleta. ¡Ye, ye, ye!
¡De vuelta, con todos ustedes, Morillo!
Gracias.
A mí me gusta, a mí siempre me ha gustado mucho el purbo, una de las mejores cosas que me han gustado, aparte de tocar la guitarra de blues, ¿sabes?
De blues, blues, blues. Blue Prince, esa es mía, Blue Prince. Me gusta, me gusta.
Lo que más también me gustaba era escuchar a los mejores. . . Gracias, gracias.
No me dejan ni hablar. Vale, vale.
Ye, ye, ye, ye, ye. ¡Guau, guau! Hombre, estupendo, está bonita, marrón. Eh, mira.
Entonces empieza a llover.
Empieza a llover.
Empieza a llover.
-¿Y el Diego? ¿Y el Diego? -Se lo han llevado.
Tłumaczenie na język polski
Dzień strażaka to dzień, w którym pada znacznie więcej, a woda spływająca strumieniami zwilża miasto.
Nie mam pieniędzy, żeby zapłacić twój czynsz.
W dniu strażaka będę śnić o Tobie. Człek! Tak.
Dzień napadów jest wtedy, gdy wychodzę na spacer, a drzwi sklepów są otwarte i mogę wejść.
Głowa złamanego łysego mężczyzny zaraz pęknie.
Kupuję mu nowy kapelusz i idziemy na lunch.
O siódmej otwierają drzwi na teren piknikowy i przygotowują mi rację żywnościową.
Strażacy się śmieją, dziewczyny mówią: „Tam, tam zrobię losowanie!” I założyłam okulary przeciwsłoneczne.
Moje okulary, żeby widzieć księżyc w nocy, z przydymionymi soczewkami w samochodzie.
A szef, przeklęty szef strażaków, ssie z butelki z otwartymi oczami.
I chwyć prowadzenie za uchwyt, to ja rządzę w Twojej kuchni.
Płaczesz jak oliwa z ulicy, a to mnie kłuje jak pokrzywa.
Za każdym razem, gdy myślę o twoim pępku, powietrze staje się gorące.
Gubię się w twojej ciemnej skórze i zobaczenie ciebie kosztuje mnie pieniądze.
Piękna czarna dziewczyno, pójdź ze mną do mojego zielonego ogrodu, powiedz szefowi, żeby otworzył bramę.
Że strażacy mówią: „Jedziemy, jedziemy, jedziemy, jedziemy!”
„Dziewczyny się śmieją, a ja zdejmuję okulary przeciwsłoneczne.
Moje okulary, żeby widzieć księżyc w nocy, z przydymionymi soczewkami w samochodzie.
A komendant, szef strażaków, ssie z butelki jednym okiem otwartym.
Jest dzień strażaka, kiedy pada deszcz, więc podnoszę wąż, aż się przejaśni.
Szukam jej w korkociągach, szukam w garnku, a ruletka kręci się dalej. Tak, he, he!
Wracajcie z wami wszystkimi, Morillo!
Dziękuję.
Podoba mi się, zawsze bardzo lubiłem purbo, jedna z najlepszych rzeczy, jakie kiedykolwiek lubiłem, poza grą na gitarze bluesowej, wiesz?
O bluesie, bluesie, bluesie. Niebieski Książę, to moje, Niebieski Książę. Podoba mi się, podoba mi się.
Najbardziej podobało mi się też słuchanie tego, co najlepsze. . . Dziękuję, dziękuję.
Nie pozwalają mi nawet mówić. OK, OK.
Tak, tak, tak, tak. Wow, wow! Kurczę, świetnie, jest śliczna, brązowa. Hej, spójrz.
Potem zaczyna padać deszcz.
Zaczyna padać.
Zaczyna padać.
-A Diego? I Diego? -Zabrali go.