Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu El aire de la calle

El aire de la calle

3:06flamenko, pop flamenco Album El Sentimiento Garrapatero Que Nos Traen Las Flores 0000-00-00

Inne utwory od Los Delinqüentes

  1. Nube de pegatina
  2. A la luz del Lorenzo
  3. Duende garrapata
  4. Esos bichos que nacen de los claveles
  5. Mis condiciones pajareras
  6. Fumata del ladrillo
Wszystkie utwory

Opis

Producent: Josema García-Pelayo

Producent: Diego Pozo

Wydawca muzyczny: DLQ Música

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Yo me levanto temprano y me pongo a trabajar.

Con mi guitarra en la mano yo nunca paro de cantar.

Que a mí me llaman el descalzo porque en invierno uso chanclas.

Y yo lo hago pa notarme en el fresquito de la mañana.

Todo el día en la calle, en la plazuela, tomando el aire.

Soy un bohemio de la vida que yo no tengo nada que ver con los bigotes señoriales que se pasean por Jerez.

Que yo no tengo ligaciones y yo no tengo más que ver que los arquitos de la plaza cuando termina de llover.

Los días de colores y en la plazuela fumando flores.

Y el aire de la calle a mí me huele a goma fresca.

Yo lo asumo, me lo fumo y me escapo por la cuesta. Te quiero, te quiero como la pera a los peros.

Yo te amo, yo te amo cuando te pierdo y cuando te gano.

Los pantalones sin bolsillos, pero los hilos no se amargan.

Te canto en la alameda del banco, te canto en la calle Larga.

Lo mismo te canto un fandango que yo te canto por Triana.

Solo quiero cuarenta pavos para dormirme en una cama.

No quiero amores, soy vagabundo y amante de la noche.

Y el aire de la calle a mí me huele a goma fresca.

Y yo lo asumo, me lo fumo y me escapo por la cuesta. Qué pena, mira qué pena, que mi mesero no tiene piedra.

Quién pudiera, quién pudiera pintar olores en la arena, ay, prima.

Veneno negro yo tengo en la sangre.

En mi brazo tengo cinco tatuajes.

Yo nunca lloro porque vivo en carnavales.

Me pongo la careta y me lanzo a la calle.

Y me lanzo a la calle.

Y me lanzo a la calle.

Y me lanzo a la calle

Tłumaczenie na język polski

Wstaję wcześnie i biorę się do pracy.

Z gitarą w dłoni nigdy nie przestaję śpiewać.

Nazywają mnie tą bosą, bo zimą noszę klapki.

I robię to, żeby zauważyć siebie w chłodnym poranku.

Cały dzień na ulicy, na placu, wdychając powietrze.

Jestem bohemą życia i nie mam nic wspólnego ze okazałymi wąsami, które chodzą po Jerez.

Że nie mam krawatów i nie mam nic więcej do zobaczenia niż małe łuki na placu, gdy przestanie padać.

Dni kolorów i na placu dymiące kwiaty.

A uliczne powietrze pachnie dla mnie świeżą gumą.

Akceptuję to, palę i uciekam w dół wzgórza. Kocham Cię, kocham Cię jak gruszka kocha tyłki.

Kocham cię, kocham cię, kiedy cię tracę i kiedy cię wygrywam.

Spodnie bez kieszeni, ale nitki nie ulegają przetarciu.

Śpiewam ci w alei bankowej, śpiewam ci na Long Street.

Śpiewam ci to samo fandango, które śpiewam dla Triany.

Chcę tylko czterdzieści dolców, żeby zasnąć w łóżku.

Nie chcę miłości, jestem włóczęgą i miłośnikiem nocy.

A uliczne powietrze pachnie dla mnie świeżą gumą.

I akceptuję to, palę i uciekam w dół wzgórza. Jaka szkoda, spójrz, jaka szkoda, że ​​mój kelner nie ma kamienia.

Kto by potrafił, kto potrafiłby malować zapachy na piasku, och, kuzynie.

Mam czarną truciznę we krwi.

Mam pięć tatuaży na ramieniu.

Nigdy nie płaczę, bo żyję w karnawałach.

Zakładam maskę i wychodzę na ulicę.

I wychodzę na ulicę.

I wychodzę na ulicę.

I wychodzę na ulicę

Obejrzyj teledysk Los Delinqüentes - El aire de la calle

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam