Inne utwory od ЭЛЕКТРОСЛАБОСТЬ
Opis
Kompozytor: Гаранин Денис Алексеевич
Autor tekstu: Гаранин Денис Алексеевич
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Где-то в далеком лесу тихонечко плачет ехидна.
О, кто же расстроил ее?
Отчего так ехидне обидно?
Коала на днях родила, разродилась слониха-подруга, кенгуру родила кенгуря.
Все рожают подряд в округе.
Ехидна хочет кричать, хочет тужиться и напрягаться.
Ехидна хочет рожать, а не эти дебильные яйца.
Она пытается планировать, как бы эволюционировать, но возможность ее упущена.
Ехидна яйцекладущая!
Она пошла протестовать.
Она имеет право рожать.
На природу орет и дуется, ведь ехидна не чертова курица.
Она яйца не может принять, она вылуплена рожать.
Больше всего она хочет на свете, чтоб из нее выходили живые -дети.
-Вот бы воды могли отходить и пуповина перерезаться.
Вот бы взять и просто родить, -а не эти дурацкие яйца.
-Ехидна не может рожать и к детишкам своим привязаться.
Ехидна хорошая мать, просто дети - висячие яйца.
И утконосы хотят рожать, -пингвины хотят летать. -Хотят летать.
-Змеи хотят ходить, и их не переубедить.
-Нет, нет, -нет.
-Они вышли митинговать, -кричать и друг друга толкать. -Толкать.
Из ехидны под давлением толпы -послышался хруст скорлупы.
-Послышался хруст скорлупы, хруст скорлупы, скорлупы.
Ехидна стала кричать, стала тужиться и напрягаться.
Из нее ехидненок полез, а не эти ублюдские яйца.
Любимый ее ребенок, жеворожкий -ехидненок. -Она его в заботе растит.
Лишь в животе, иногда крутит.
Tłumaczenie na język polski
Gdzieś w odległym lesie cicho płacze kolczatka.
Och, kto ją zdenerwował?
Dlaczego echidna jest tak obrażona?
Któregoś dnia urodziła koala, przyjaciółka-słoń, a kangur urodził kangura.
W okolicy wszyscy rodzą z rzędu.
Kolczatka chce krzyczeć, chce napierać i napinać się.
Kolczatka chce rodzić, a nie te kretyńskie jaja.
Próbuje zaplanować ewolucję, ale traci szansę.
Jajorodna kolczatka!
Poszła protestować.
Ma prawo rodzić.
Krzyczy i dąsa się na naturę, bo kolczatka to nie cholerny kurczak.
Nie może przyjąć jaj, wykluła się z myślą o urodzeniu.
Ponad wszystko pragnie, aby dzieci wyszły z niej żywe.
-Gdyby tylko woda mogła pęknąć i przeciąć pępowinę.
Gdybym tylko mogła urodzić, a nie te głupie jaja.
-Echidna nie może rodzić i przywiązywać się do swoich dzieci.
Echidna jest dobrą matką, dzieci po prostu wiszą kule.
A dziobaki chcą rodzić, a pingwiny chcą latać. -Chcą latać.
-Węże chcą chodzić i nie da się ich przekonać, że jest inaczej.
-Nie, nie, -nie.
- Wyszli się zbierać, krzycząc i popychając się nawzajem. -Naciskać.
Z kolczatki pod naporem tłumu słychać było chrzęst muszli.
-Usłyszałem trzask muszli, trzask muszli, trzask.
Kolczatka zaczęła krzyczeć, zaczęła napierać i napinać się.
Wyszła z tego mała żmija, a nie te dranie jaja.
Jej ulubione dziecko, mała żmija. -Wychowuje go troskliwie.
Tylko w żołądku, czasami się obraca.