Inne utwory od YAENNIVER
Opis
Kompozytor: Jennifer Weist
Kompozytor: Elmar Weyland
Kompozytor: Jen Bender
Kompozytor: Ramon Riezouw
Autor tekstów: Jennifer Weist
Autor tekstów: Elmar Weyland
Autor tekstów: Jen Bender
Producent: Elmar Weyland
Producent: Chris Falk
Mikser: Chris Falk
Mistrz: Chris Falk
Wokal: YAENNIVER
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ich spiele Funchow, denn ich springe Grenzen. Aus deinem Windstoss werden Turbulenzen.
Maximal motiviert, original unzensiert. Nur das Ziel im Visier, ich werde glänzen.
Ich will kein Feuerlöscher, wenn ich brenn.
Ich will kein Tempolimit, wenn ich renn. Will jemand, der mich heisst, auch wenn ich overdrive.
Jemand, der sagt: „Du -kannst, because I can.
„ -Du glaubst nicht an mich, aber ich, ich glaub, ich check grad, dass ich dich nicht brauch. Danke, ciao, ich bin raus!
Ich halt dich nicht mehr aus.
Du hältst mich nicht mehr aus.
Das Leben ist zu kurz für dich und so fade, los ich dich. Bye Baby, over and out.
Danke, ciao, ich bin raus.
Ich dachte, du und ich, das ist die Schubkraft, dass ich mit deiner Energie einen guten Flug hab.
Die Turbinen mal poliert, doch das Triebwerk krepier, denn ich habe mich geirrt, du bist nur Ballast.
Ich sage: „Ich mache, ich kann, und du so. . . Ich sage: „Ich pack das man, und du so. . . Du sagst: „Das wird doch lieber.
Lass uns mal lieber. Kommst du noch klar? Ich sage: „Ja.
Du glaubst nicht an mich, aber ich, ich glaub, ich check grad, dass ich dich nicht brauch. Danke, ciao, ich bin raus.
Ich halt dich nicht mehr aus.
Du hältst mich nicht mehr aus.
Das Leben ist zu kurz für dich und so fade, los ich dich. Bye Baby, over and out. Danke, ciao, ich bin raus.
Ich halt dich nicht mehr aus.
Du hältst mich nicht -mehr aus.
-Das Leben ist so kurz für dich und so fade, los ich dich. Bye Baby, over and out.
Danke, ciao, ich bin raus.
Tłumaczenie na język polski
Gram w Funchow, bo przekraczam granice. Twój podmuch wiatru zamienia się w turbulencje.
Maksymalna motywacja, oryginał bez cenzury. Wystarczy, że skupię się na celu, a zabłysnę.
Nie chcę gaśnicy, jeśli się palę.
Nie chcę, żeby podczas biegu obowiązywały ograniczenia prędkości. Chce kogoś, kto będzie mnie witał, nawet gdy będę nadmierna.
Ktoś, kto mówi: „Możesz, bo ja mogę”.
" -Nie wierzysz we mnie, ale ja chyba tylko sprawdzam, czy cię nie potrzebuję. Dzięki, ciao, wychodzę!
Nie mogę już cię znieść.
Nie możesz już mnie znieść.
Życie jest dla ciebie za krótkie i tak nudne, że się ciebie pozbędę. Żegnaj, kochanie, w kółko.
Dziękuję, ciao, wychodzę.
Pomyślałem, że ty i ja, to jest ten ciąg, że dzięki twojej energii będę miał dobry lot.
Turbiny zostały wypolerowane, ale silnik zgasł, bo się myliłem, jesteś tylko balastem.
Mówię: „Mogę to zrobić, mogę i podoba ci się to. . . Mówię: „Ja mogę to zrobić, a ty robisz to w ten sposób… Mówisz: „Byłoby lepiej”.
Chodźmy lepiej. Czy nadal się dogadujecie? Mówię: „Tak.
Nie wierzysz we mnie, ale ja chyba tylko sprawdzam, czy cię nie potrzebuję. Dziękuję, ciao, wychodzę.
Nie mogę już cię znieść.
Nie możesz już mnie znieść.
Życie jest dla ciebie za krótkie i tak nudne, że się ciebie pozbędę. Żegnaj, kochanie, w kółko. Dziękuję, ciao, wychodzę.
Nie mogę już cię znieść.
Nie możesz już mnie znieść.
-Życie jest dla ciebie tak krótkie i tak nudne, że się ciebie pozbędę. Żegnaj, kochanie, w kółko.
Dziękuję, ciao, wychodzę.