Inne utwory od Fiolet
Opis
Kompozytor: Сергій Мартинюк
Kompozytor: Роман Андрухів
Autor tekstu: Сергій Мартинюк
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Така тендітна, немов цвіт абрикосовий. Я забуваю з тобою про зиму й осені.
Я забуваю з тобою, що ця війна без кінця. Вразних нас весна!
А я, хлопчисько простий з дикого заходу, люблю неначе востаннє та з розуму зведу.
Людині треба людина, а я завжди кудись йду.
Поживемо - побачимо.
Ти знаєш, я не герой зі коми. Поживемо - побачимо.
Поживемо, давай! Шукає теплу щоку твій холодний ніс.
Я забуваю з тобою, що світ - це темний ліс.
Я забуваю з тобою, що спокою гріш ціна. Вразних нас весна.
А я, хлопчисько простий з дикого заходу, люблю неначе востаннє та з розуму зведу.
Людині треба людина, а я завжди кудись йду.
Поживемо - побачимо. Ти знаєш, я не герой зі коми.
Поживемо - побачимо.
Я теж шукав свій маленький рай. Поживемо - побачимо.
Ти усміхаєшся так безборонно.
Поживемо - побачимо. Поживемо.
І не питай, чому правда чужа така мила своя, як під серце ніж?
Як запах випитої зранку наодинці кави.
І ми, немов старі у французькій мелодрамі, в якій герої не знають, чого хочуть. Пробач, пробач!
Я так люблю твою смішну ранкову неохайність.
Перечекати б цей дощ, цю вчорашню крайність.
Я так люблю твій старенький червоний плащ.
Поживемо - побачимо.
Ти знаєш, я не герой зі коми. Поживемо - побачимо.
Я теж шукав свій маленький рай.
Поживемо - побачимо. Ти усміхаєшся так безборонно.
Поживемо - побачимо.
Поживемо.
І не питай, чому правда чужа така мила своя, як під серце ніж?
Tłumaczenie na język polski
Tak kruchy, jak kwiat moreli. Przy Tobie zapominam o zimie i jesieni.
Zapominam razem z tobą, że ta wojna nie ma końca. Wiosna nas zaskoczy!
A ja, prosty chłopak z dzikiego zachodu, kocham jakby po raz ostatni i doprowadza mnie do szału.
Człowiek potrzebuje człowieka, a ja zawsze gdzieś idę.
Pożyjemy - zobaczymy.
Wiesz, nie jestem bohaterem w śpiączce. Pożyjemy - zobaczymy.
Żyjmy, daj spokój! Twój zimny nos szuka ciepłego policzka.
Zapominam razem z Tobą, że świat jest ciemnym lasem.
Przy Tobie zapominam, że spokój jest bezcenny. Jesteśmy zaskoczeni wiosną.
A ja, prosty chłopak z dzikiego zachodu, kocham jakby po raz ostatni i doprowadza mnie do szału.
Człowiek potrzebuje człowieka, a ja zawsze gdzieś idę.
Pożyjemy - zobaczymy. Wiesz, nie jestem bohaterem w śpiączce.
Pożyjemy - zobaczymy.
Ja też szukałam swojego małego raju. Pożyjemy - zobaczymy.
Uśmiechasz się tak niewinnie.
Pożyjemy - zobaczymy. Żyjmy
I nie pytaj, dlaczego cudza prawda jest tak słodka dla własnej, jak nóż w serce?
Jak zapach kawy wypitej samotnie o poranku.
A my jesteśmy jak starzy ludzie we francuskim melodramacie, w którym bohaterowie nie wiedzą, czego chcą. Przepraszam, przepraszam!
Bardzo podoba mi się twoja śmieszna poranna niechlujność.
Musiałbym przeczekać ten deszcz, ten ekstremalny wczorajszy deszcz.
Bardzo podoba mi się twój stary czerwony płaszcz.
Pożyjemy - zobaczymy.
Wiesz, nie jestem bohaterem w śpiączce. Pożyjemy - zobaczymy.
Ja też szukałam swojego małego raju.
Pożyjemy - zobaczymy. Uśmiechasz się tak niewinnie.
Pożyjemy - zobaczymy.
Żyjmy
I nie pytaj, dlaczego cudza prawda jest tak słodka dla własnej, jak nóż w serce?