Inne utwory od Zaz
Opis
Producent: Jet
Producent: Romain Descampe
Producent: Egil Ziggy Franzen
Producent: Egil «Ziggy» Franzen
Kompozytor: Laurent Lamarca
Kompozytor: Jean-Etienne Maillard
Autor tekstu: Zaz
Autor tekstów: Laurent Lamarca
Autor tekstów: Jean-Etienne Maillard
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
On ne rentre pas dans les cases.
On n'est pas fait pour vivre en cage.
On n'est pas pareil, on est fou. On est plusieurs, on est flou.
Si c'est pour convenir un peu, si c'est pour devenir peureux, nous mettre à marcher dans les clous, en cachette, à genoux.
Allez, passe sans à côté, mon amour.
Regarde à quoi ils jouent.
Toi et moi, comme on n'a jamais été, mon amour, entièrement nous. On laisse aller, laisse tomber, mon amour.
On n'est pas fait pour jouer au lourd.
On est des diamants délaissés, mon amour.
Ça, et sauf, ça, et sauf, car l'amour sauve de tout. Il y a des jours où j'ai des bleus.
Il y a des jours où l'on voit rouge.
Il y a des mains sur nos yeux quand on veut plaire à tout ce qui bouge.
Il y a de quoi s'enrager et tant dire qu'on doit se taire.
Il y a de quoi déroger, désobéir à la frontière.
Et le soleil peut briller, mon amour, sur nos petits bijoux.
Toi et moi, comme on n'a jamais été, mon amour, entièrement nous. On laisse aller, laisse tomber, mon amour.
On n'est pas fait pour jouer au lourd.
On est des diamants délaissés, mon amour.
Ça, et sauf, ça, et sauf, car l'amour sauve de tout.
Nos visages sont pleins de ratures.
On se rattrape, on recommence.
On n'est pas des caricatures, on ne fait pas de révérence.
Allez, passe sans à côté, mon amour.
Regarde à quoi ils jouent.
Toi et moi, comme on n'a jamais été, mon amour, entièrement nous.
On laisse aller, laisse tomber, mon amour. On n'est pas fait pour jouer au lourd.
On est des diamants délaissés, mon amour.
Ça, et sauf, ça, et sauf, car l'amour sauve de tout.
Tłumaczenie na język polski
Nie mieścimy się w pudełkach.
Nie jesteśmy stworzeni do życia w klatce.
Nie jesteśmy tacy sami, jesteśmy szaleni. Jest nas kilku, jesteśmy niewyraźni.
Jeśli ma się trochę zgodzić, jeśli ma stać się nieśmiałym, zaczynamy chodzić po gwoździach, w tajemnicy, na kolanach.
No dalej, dalej, kochanie.
Zobacz, w co grają.
Ty i ja, jak nigdy dotąd, kochanie, całkowicie sobą. Odpuśćmy, odpuśćmy, kochanie.
Nie jesteśmy stworzeni do ciężkiej gry.
Jesteśmy porzuconymi diamentami, kochanie.
To i bezpieczne, tamto i bezpieczne, bo miłość wszystko zbawia. Są dni, kiedy mam siniaki.
Są dni, kiedy widzimy kolor czerwony.
Kiedy chcemy zadowolić wszystko, co się rusza, pojawiają się ręce na naszych oczach.
Jest powód do złości i tak wiele do powiedzenia, że musimy milczeć.
Jest powód, żeby zejść, nieposłuszeństwo na granicy.
I słońce może świecić, kochanie, nad naszymi małymi klejnotami.
Ty i ja, jak nigdy dotąd, kochanie, całkowicie sobą. Odpuśćmy, odpuśćmy, kochanie.
Nie jesteśmy stworzeni do ciężkiej gry.
Jesteśmy porzuconymi diamentami, kochanie.
To i bezpieczne, tamto i bezpieczne, bo miłość wszystko zbawia.
Nasze twarze są pełne wymazań.
Nadrabiamy zaległości, zaczynamy od nowa.
Nie jesteśmy karykaturami, nie czcimy.
No dalej, dalej, kochanie.
Zobacz, w co grają.
Ty i ja, jak nigdy dotąd, kochanie, całkowicie sobą.
Odpuśćmy, odpuśćmy, kochanie. Nie jesteśmy stworzeni do ciężkiej gry.
Jesteśmy porzuconymi diamentami, kochanie.
To i bezpieczne, tamto i bezpieczne, bo miłość wszystko zbawia.